Co gazy cieplarniane mają wspólnego z gospodarką?

0
Obraz catazul z Pixabay

Określenia „ekologia”, „zmiany klimatu” czy coraz częściej używana „katastrofa klimatyczna” mogły nam już spowszednieć. Coraz częściej pojawiają się w przekazach medialnych, odmieniane przez wszystkie przypadki. Rośnie też lista nakazów i zakazów, czasem ukonstytuowanych prawnie, mających pozytywnie wpłynąć na środowisko. Można poczuć się tym zmęczonym. Rzecz w tym, że doniesienia naukowców z roku na rok brzmią bardziej przerażająco, w tym także w odniesieniu do przyszłości naszego kraju. Pojawiają się też niepokojące apele, że to ostatni moment na radykalne działania.

Aktualną sytuację bardzo szeroko opisuje raport „2050 Polska dla Pokoleń”, opracowany w ubiegłym roku przez Fundację WWF Polska oraz The Boston Consulting Group. Wskazano w nim, że w stosunku do średniej dla Unii Europejskiej Polska emituje trzy razy więcej gazów cieplarnianych na jednostkę PKB i 18% więcej w przeliczeniu na jednego mieszkańca. To wynik oparcia pozyskiwania energii z paliw kopalnych, w tym szczególnie z węgla, ale też gazu ziemnego i ropy naftowej. Istotne jest także niewielkie wykorzystanie niskoemisyjnych środków transportu, takiego jak transport zbiorowy czy kolej. Wysoka emisja gazów cieplarnianych ma zaś bezpośredni wpływ na podwyższanie się temperatury na naszej planecie, czyli na globalne ocieplenie, które może być katastrofalne w skutkach. A te możemy odczuć nie tylko zdrowotnie, ale też gospodarczo.

Przewidywanych rezultatów ekonomicznych globalnego ocieplenia nie brakuje i odczuje je każdy z nas. Źródłem sporej większości z nich będzie zaburzenie dotychczas znanych nam pór roku oraz coraz częściej występujące i coraz silniejsze ekstremalne zjawiska pogodowe, takie jak fale upałów, susze, huragany czy nawalne deszcze prowadzące do powodzi. Ich efektem będzie drastyczne obniżenie jakości oraz ilości plonów i pogorszenie stanu zdrowia zwierząt gospodarskich, a w konsekwencji zmniejszenie zysków rolników, producentów i dystrybutorów żywności, której ceny oczywiście wzrosną. Każdy z nas będzie musiał więc więcej zapłacić za jedzenie.
Droższe będą też ubezpieczenia nieruchomości. Według szacunków zamieszczonych w raporcie WWF podwyżka wyniesie od 10% do nawet 20%, szczególnie na terenach zagrożonych.

Znacznie powiększać będą się też wydatki ponoszone przez państwa i samorządy. Coraz częściej występujące anomalie pogodowe, takie jak intensywne opady deszczu, powodzie i silne wiatry, będą powodować straty nie tylko na polach uprawnych. Pozrywane dachy i trakcje, podtopienia domów i innych budynków, utrudnienia w transporcie publicznym – to obrazki, które już teraz coraz częściej obserwujemy w przekazach medialnych, a skala ich występowania będzie się tylko powiększać. Naprawianie szkód będzie wymagało środków, podobnie jak dostosowanie do takich warunków infrastruktury, w tym przede wszystkim w miastach. Takie przedsięwzięcia jak np. przystosowanie kanalizacji i dróg do coraz silniejszych nawałnic będzie kosztowne. Bardzo prawdopodobny jest więc wzrost podatków.

Choć zdarzają się przypadki osób zaprzeczających istnieniu globalnego ocieplenia, wyniki badań naukowych są jednoznaczne. W ciągu ostatniego stulecia temperatura na naszej planecie wzrosła o 1 stopień, a na przestrzeni kolejnych 100 lat może jeszcze wzrosnąć nawet o prawie 6. Już na przestrzeni lat 2030 a 2052 prognozowany jest wzrost o 1,5 stopnia. Nie jest to optymistyczna perspektywa, która będzie miała odzwierciedlenie w zaburzeniu równowagi całych ekosystemów. Jak widać, także w życiu i finansach każdego z nas. Takiego zagrożenia nie można ignorować.

Dofinansowane ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Opolu
Źródła:
www.wwf.pl/sites/default/files/inline-files/2050%20Polska%20dla%20pokole%C5%84.pdf
www.ekologia.pl/wiedza/zmiany-klimatyczne/globalne-ocieplenie-przyczyny-i-skutki-zapobieganie-globalnemu-ociepleniu,11004.html
www.money.pl/gospodarka/globalne-ocieplenie-moze-slono-kosztowac-oto-konsekwencje-6529261295576705a.html