Czym zastąpić plastikowe naczynia?

0
Obraz EKM-Mittelsachsen z Pixabay

Trudno zaprzeczyć, że świadomość ekologiczna jest coraz wyższa, a przynajmniej w sporej grupie społeczeństwa. Zakupy częściej pakujemy w wielorazowe torby niż w plastikowe reklamówki. Zamiast butelkowanej wody sięgamy raczej po bidon lub inny pojemnik, który wystarczy umyć i jest gotowy do ponownego użytku. Plastikowe słomki z powodzeniem zastępowane są przez papierowe, bambusowe czy metalowe.

Ale wybierając się na piknik, organizując ognisko czy grilla, wciąż częściej zabieramy ze sobą naczynia z plastiku. I trudno się dziwić, bo są lekkie, praktyczne, tanie i wygodne. Niekoniecznie jednak ekologiczne. Nietrudno jednak je zastąpić, bo możliwości nie brakuje. Im popularniejsze bowiem jest dbanie o środowisko, tym więcej powstaje przyjaznych mu rozwiązań, także w kwestii jednorazowych naczyń.
Warto zacząć od tego, jakie cechy powinny mieć jednorazowe naczynia, aby można je było uznać za ekologiczne. Świadczą o tym przede wszystkim dwie przesłanki – są albo biodegradowalne, albo nadające się do recyklingu. Takich naczyń dostępnych na rynku jest sporo.

Wykonuje się je np. z papieru, resztek trzciny cukrowej lub otrąb, liści bambusowych i palmowych, skrobi kukurydzianej, ziemniaczanej, ździebeł pszenicy, a także z biopolimerów. Wszystkie są bezpieczne, trwałe, nie przemakają (a przynajmniej przez dostatecznie długi czas), nie zmieniają smaku i zapachu potraw, a przy tym nie szkodzą środowisku, co jest szczególnie istotne.
Po co w ogóle się fatygować i szukać innych rozwiązań, skoro naczynia z plastiku są tak praktyczne? Jest ku temu kilka dobrych powodów.

Po pierwsze, plastik jest szkodliwy dla środowiska, możliwości jego przetwarzania są ograniczone, a po zużyciu jeszcze setki lat zalega na naszej planecie, dopóki się nie rozłoży. Nie każdy wie, że może również stanowić niebezpieczeństwo dla naszego zdrowia, szczególnie gdy często jemy gorące potrawy z naczyń wykonanych z niskiej jakości plastiku. Jak ustalili specjaliści, zwiększa to ryzyko wystąpienia kamicy nerkowej. Co więcej, szkodzi to nie tylko osobom zdrowym, ale i tym, które już chorują. Jest i trzeci powód, choć najmniej ważny – naczynia ekologiczne są zwyczajnie ładniejsze. Dzięki temu, kiedy organizujemy np. przyjęcie, ale chcemy uniknąć później godzin spędzonych na zmywaniu, możemy skorzystać z naczyń wykonanych z jednorazowych, ale ekologicznych materiałów, a stół wciąż będzie wyglądać pięknie. Z pewnością nie brakuje osób, dla których ma to spore znaczenie.

Jest jedna wada ekologicznych naczyń, o której nie sposób nie wspomnieć. Są one znacznie droższe od tych z plastiku. Najczęściej trzeba za nie zapłacić nawet do dwóch razy więcej. To w sporej mierze wynika z faktu, że są to stosunkowo nowe produkty, których wytwarzanie jest przez to bardziej kosztowne – infrastruktura dopiero się rozwija, a dostawców materiału jest niewielu, w związku z czym mogą dyktować wyższe stawki. Prognozuje się jednak, że na przestrzeni lat ceny ekologicznych naczyń spadną, a przede wszystkim, jeśli wzrośnie na nie popyt. Choć już teraz niektóre statystyki pokazują, że ponad połowa społeczeństwa w trosce o środowisko jest gotowa zapłacić więcej. Tym bardziej że naczyń jednorazowych używa się raczej sporadycznie, najwyżej kilka razy do roku.
Jak widać, warto zrezygnować z plastikowych naczyń na rzecz ich bardziej przyjaznych środowisku odpowiedników. Będzie to z korzyścią zarówno dla naszej planety, jak i nas samych oraz naszego zdrowia. Z pewnością jest to gra warta świeczki.

Dofinansowane ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Opolu
Źródła:
portal-ekologia.pl/co-powinienes-wiedziec-o-ekologicznych-naczyniach
krokdozdrowia.com/plastikowe-naczynia-kontra-twoje-zdrowie/
www.top-opakowania.pl/artykuly/ekologiczne-naczynia-zastapia-te-plastikowe-maja-wiele-zalet-i-tylko-pare-wad