Czy kiedyś żyliśmy bardziej ekologicznie?

0
Obraz Gerd Altmann z Pixabay
Reklama
Reklama
Reklama

W ostatnich latach bardzo dużo mówi się o ekologii i walce ze zmianami klimatycznymi. Politycy, aktywiści, organizacje pozarządowe, a nawet celebryci – wszyscy starają się uświadamiać innych, jak ważna jest ekologia i życie w zgodzie z naturą. Czy jednak zawsze tak było?

Oczywistym jest, że dziś, w dobie stałego dostępu do internetu, społeczeństwo jest bardziej świadome i chętne do ciągłego pogłębiania swojej wiedzy na przeróżne tematy – również te dotyczące ekologii i środowiska. Informacje są przekazywane z prędkością światła; dzięki temu jesteśmy świadomi tego, co dzieje się na świecie; dowiadujemy się o wszystkim bez niemal żadnego opóźnienia.
Jeszcze kilkadziesiąt lat temu nie wiedzieliśmy, co się dzieje na świecie, jeśli nie przeczytaliśmy o tym w gazecie lub nie włączyliśmy telewizji w odpowiednim momencie. A przecież wtedy też miały miejsce wojny i katastrofy klimatyczne. Jednak ludzie dowiadywali się o tym z opóźnieniem lub – z powodu nieefektywnego przepływu informacji – wcale. Można więc stwierdzić, że to dzięki mediom społeczeństwo zaczęło interesować się szeroko pojętą ekologią.
Ważnym wydarzeniem w historii ruchów proekologicznych było ustanowienie Światowego Dnia Ziemi w 1970 roku. Właśnie w tym czasie zaczęto poświęcać coraz więcej uwagi ochronie środowiska; po tym, jak na całym świecie miało miejsce wiele katastrof ekologicznych, takich jak wycieki ropy naftowej z platform wiertniczych, zatonięcia i zderzenia tankowców czy liczne wypadki w elektrowniach jądrowych.
Wraz z podnoszeniem się średniej temperatury na naszej planecie, rośnie zainteresowanie klimatem i środowiskiem. Jesteśmy świadomi skutków ocieplenia klimatu; wiemy, że podnoszenie się poziomu wód doprowadzi do masowych przesiedleń, a wyginięcie niektórych gatunków zwierząt może prowadzić do zaburzenia ekosystemów, co z kolei będzie skutkować klęskami żywiołowymi.

Reklama - ciąg dalszy wpisu poniżej
Reklama
Reklama
Reklama

Pomimo tej wiedzy wiele z nas neguje istnienie zmian klimatycznych i ich skutków. Żyjemy we własnych „bańkach”, w których wierzymy w to, w co akurat chcemy wierzyć. W jednym takim małym świecie część społeczeństwa kupuje szampony w kostkach, by zredukować zużycie plastiku i korzysta z komunikacji miejskiej, aby zmniejszyć swój ślad węglowy. W innym często podróżuje się samolotami i wysokoemisyjnymi samochodami. W tym samym czasie, lecz w innej ,,bańce” ktoś marzy o własnym samochodzie i nawet nie pomyśli o szamponie w kostce, bo w ogóle nie wie o jego istnieniu. Wszystko jest kwestią edukacji i świadomości; od nas samych zależy, w którym świecie chcemy żyć.

Ingerowanie w naturę to pewna katastrofa – historia Wielkiego Głodu w Chinach

W 1958 roku władca Chin, Mao Zedong postanowił całkowicie zniszczyć populacje szczurów, wróbli, much i komarów, gdyż stwierdził, że te zwierzęta są szkodnikami i przez nie chińska gospodarka nie może się prężnie rozwijać.
Całe społeczeństwo Chin zostało zaangażowane do walki z wróblami: za pomocą bębnów odstraszano ptaki i zniechęcano do lądowania; odstrzeliwano je i dobijano ręcznie. Mimo braku dokładnych danych można szacować, że w ciągu zaledwie kilku lat zabito nawet miliard wróbli i innych ptaków.
Ówczesne władze Chin nie były świadome tego, że ingerowanie w ekosystem może skończyć się katastrofą. Nie potrzeba było wiele czasu, by szarańcze zaczęły atakować i niszczyć uprawy rolne. Wcześniej nie były one problemem, gdyż były zjadane przez wróble, których nagle zabrakło. Brak plonów doprowadził do Wielkiego Głodu, który w Chinach nadal uważany jest za temat tabu. Według oficjalnych źródeł z głodu zmarło wtedy 15 milionów osób. Nieoficjalne źródła jednak podają, że mogło być ich nawet 78 milionów.

Dofinansowane ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Opolu
Źródła:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Dzie%C5%84_Ziemi 
https://www.nationalgeographic.com/science/article/earth-day-then-now-history-science-spd
https://historia.wprost.pl/10025672/kampania-przeciwko-wroblom-i-plaga-glodu-decyzja-mao-zedonga-ktora-kosztowala-zycie-miliony-chinczykow.html 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama