Obserwator Kościński ślepy na jedno oko, czy zwykły kłamczuszek? – Felieton radnego Krzysztofa Grabowieckiego

1
Obraz Stefan Schweihofer z Pixabay
Obraz Stefan Schweihofer z Pixabay
Reklama

Od paru lat w mojej „ulubionej i niezależnej” Gazecie Brzeskiej redaktor naczelny tego piśmidła, Kościński Bogdan, z uporem maniaka, co wydanie, publikuje całostronicowe, (lub nawet większe!) wypociny. Ciężkostrawny moim zdaniem materiał mający pewnie w swym zamyśle być błyskotliwym felietonem, opisującym bieżące wydarzenia z lokalnego życia samorządowego i ogólnokrajowej sytuacji politycznej podpisany jest kryptonimem: Obserwator. Nie dziwię się, że nikt nie chce się pod tym podpisać, bo wstyd i łatka kiepskiego pismaka przylgnęłaby na dłuższy czas do takiego nieszczęśnika.

Redaktor Kościński Bogdan może, w jego mniemaniu zapewne jest to „szczwanym” wybiegiem, udawać, że to nie on, że to tajemniczy Obserwator ma takie poglądy czy stanowiska. To nie on obraża niektórych radnych, konfabuluje i zmyśla w przydługim całostronicowym bełkocie. Tutaj niestety Kościński trochę, moim zdaniem, przeszarżował. Redaktor Boguś pewnie zapomniał, że to on jako naczelny mojej „ulubionej i niezależnej” Gazety Brzeskiej, ponosi całą odpowiedzialność za teksty przez niego zamieszczane. Podpisanie bełkotu kryptonimem nie zwalnia go od odpowiedzialności. W zasadzie można uznać, że te teksty tak naprawdę powinny być podpisane w taki sposób: Obserwator Kościński. Wtedy ściślej i bardziej zgodnie z rzeczywistością będzie można odpowiedzieć ich autorowi/autorom. Taka okazja akurat się teraz przydarza, bo kolejny raz Obserwator, przepraszam: Obserwator Kościński, wypisuje zwyczajne kłamstwa i obraża mnie osobiście. Postanowiłem się odnieść do tego steku bzdur.

Reklama - ciąg dalszy wpisu poniżej
Reklama
Reklama

Obserwator Kościński zauważa w swoim elaboracie, że w niektórych głosowaniach w radzie miejskiej byłem przeciwko burmistrzowi Wrębiakowi. Nie głosowałem razem, z jak to określił, z wiernymi stronnikami burmistrza z PiS-u, a wspólnie z radnymi np. z PO. Niestety Obserwator Kościński zapomniał, albo nie chciał pamiętać, że ci wierni sojusznicy burmistrza z PiS-u (radni Witkowski czy Kozłowski) głosowali i popierali na przewodniczącego niejakiego Jacka Niesłuchowskiego… A skąd jest radny Jacek? Albo raczej skąd był? No, właśnie z PO. Po pamiętnych dla niego wydarzeniach został z tej partii wydalony. Obserwatorowi Kościńskiemu należy polecić jakieś kropelki na pamięć i przypomnieć, że w radzie miejskiej głosuje się zgodnie z oczekiwaniami mieszkańców i w ich interesie , a nie w interesie jakiejś partii czy burmistrza Wrębiaka, który dodatkowo jeszcze wspiera finansowo jego wydawnictwo. Czytając wywody Obserwatora Kościńskiego można odnieść wrażenie, że nieważne dla niego są interesy mieszkańców i miasta, a jedynie, kto z jakiej partii czy ugrupowania pochodzi i czy głosuje jak partia nakazuje.

Wielu mieszkańców naszego miasta na pewno nie zapomni, na co liczy bardzo Obserwator Kościński, burmistrzowi Wrębiakowi i jego stronnikom w radzie bzdurnych i nietrafionych inwestycji lub planów. Najlepszy przykład to oczywiście ogromny zakład karny, jaki Wrębiak chciał postawić w Brzegu. Za nic miał ponad trzy tysiące głosów mieszkańców, którzy jasno wyrazili swój sprzeciw wobec budowy tego typu placówki. Dodać należy, że kiedy była głosowana uchwała „odwołująca” budowę zakładu karnego to wierni burmistrzowi radni z PiS-u wstrzymali się od głosu. Można zatem wnioskować po ich postawie, że chcieli, aby zakład karny jednak był wybudowany. Radny Kazimierz Kozłowski, najbardziej wierny z wiernych Wrębiakowi, wstrzymał się od głosu, a radny Żebrowski, mimo obecności na Sali, w ogóle nie głosował, Ciekawe dlaczego Obserwatorze Kościński? Może dlatego, że obawiał się burmistrza Wrębiaka, bo raczej nie mieszkańców. Złośliwi radni twierdzą, że w tej sprawie przyrosły mu ręce do stołu.

Odnosząc się do odrzucenia inicjatywy obywatelskiej, czyli kolejnego wydumanego zarzutu Obserwatora Kościńskiego wobec mnie, popartej głosami około 600 osób, chciałbym wyraźnie zaznaczyć, że radni nie dali się wpędzić w kozi róg Wrębiakowi. Nie przypadkiem, prócz głównego tematu, jakim była lokalizacja basenu, wpleciono tam lodowisko i skatepark. Haczyk burmistrza Jurka polegał na tym, że radni ugną się pod takim dictum. Bo jak wyjaśnią mieszkańcom, że oto nagle nie chcą lodowiska czy skateparku? Wrębiak, a raczej wykonawcy jego poleceń, błędnie założyli, że kiedy w jednej uchwale zawrze się te trzy inwestycje, to radni w obawie przed mieszkańcami, aby nie odrzucać lodowiska i skateparku, zagłosują również za wskazaną tam złą lokalizację basenu. Radni jednak okazali się odporni na te cwaniackie zagrywki. Prostuję zatem Obserwatora Kościńskiego i informuję, że głosowałem za proponowanym kredytem przez burmistrza właśnie na budowę skateparku i nie byłem przeciwny lodowisku. Obserwator Kościński powinien uzupełnić swą wiedzę na pewne tematy. Wystarczy, że po prostu sobie odsłucha sesję, przejrzy wydruki z głosowań, przemyśli i przeanalizuje. Na marginesie dodam, że kiedy radni zebrali 1600 podpisów za inną lokalizacją basenu (na ulicy Wrocławskiej – nie na Korfantego), to burmistrz za nic miał te podpisy i nie grzmiał wówczas, że radni wyrzucają głosy do kosza. Ciekawe czemu? A ważniejsze dla niego było 600 głosów. Bo popierały forsowaną przez niego lokalizację?

Obserwator Kościński kłamliwie sugeruje, że niby bliżej mi jest do otoczenia Waldemara Wysockiego… Nie wiem, co Obserwator Kościński zażywał, pisząc te słowa, ale zasugeruję mu uprzejmie, żeby zauważył i nie pomijał faktu, że burmistrzowi Wrębiakowi nie tylko jest „bliżej”, ale nawet bardziej niż „bliżej” do Jacka Niesłuchowskiego (obecnie wyrzucony z PO), który został przewodniczącym rady, dzięki poparciu wiernych burmistrzowi towarzyszy z PiS-u.

Bzdurą jest twierdzenie Obserwatora Kościńskiego, że moje sesyjne wystąpienie i Waldemara Wysockiego są przykładem dobrej współpracy. Wysocki wystąpił na sesji absolutoryjnej jako mieszkaniec w trybie przewidzianym w przepisach. Ja natomiast jako radny. Jeżeli Obserwator Kościński z tego wyciąga wniosek o jakiejś współpracy, to ma chyba jednak poważne problemy z wyciąganiem wniosków na podstawie właśnie, nomen omen, obserwacji… Na tej sesji występował też radny Kazimierz Kozłowski i Janusz Żebrowski… Oni też „dobrze współpracują” z Wysockim panie Kościński? Widzimy na „dwoje oczu”?
Wszystko wskazuje na to, że powodem „niedowidzenia” na jedno oko są po prostu pieniądze wynikające z umowy, jaką Gazeta Brzeska ma podpisaną z Urzędem Miasta na tzw. „usługi informacyjne”.
Kiedy kontrolowałem m. in tę umowę z Gazetą Brzeską w trakcie prac Komisji Rewizyjnej, zdziwił mnie jeden fakt. Koszt, jaki wskazany był w tzw. badaniu rynku na ta usługę na zapytanie Urzędu Miasta był identyczny co do grosza, jak kwota jaka następnie znalazła się w umowie z wydawca Gazety Brzeskiej. Przypadek czy ustawka?
Kolejną bzdurą jest twierdzenie Obserwatora Kościńskiego, że stanowisko wiceprzewodniczącego Rady Miejskiej uzyskałem tylko dzięki głosom Platformy Obywatelskiej oraz radnemu z PiS Wojciechowi Komarzyńskiemu. Przypominam „jednookiemu” Obserwatorowi Kościńskiemu, że w wyborach przewodniczącego rady miejskiej uzyskałem 14 głosów tj. dwie trzecie wszystkich radnych. Radnych z Platformy w Radzie Miejskiej mamy ośmiu. Zatem Obserwator Kościński, nie dość,
że ma kłopoty ze wzrokiem („w obserwowaniu”) to i jeszcze z matematyką na poziomie wczesnoszkolnym mu nie po drodze.

Na koniec już najbardziej chorobliwy i znaczący przykład manipulacji Obserwatora Kościńskiego. W swym dorodnym całostronicowym elaboracie Obserwator Kościński dowodzi, że brzeski PiS jest podzielony. Część popiera Krzysztofa Grabowieckiego, a część obecnego burmistrza Wrębiaka. Nie przeszkadza to jednak redaktorowi Kościńskiemu kilka stron wcześniej umieścić „rozmowę” z Januszem Żebrowskim z bardzo wymownym tytułem: „Brzeska prawica zjednoczona”, w której radny Janusz próbuje udowodnić jedność brzeskiej prawicy. To jak w końcu jest panie Kościński? Ta brzeska prawica to jest zjednoczona czy nie. Kłamie „jednooki” Obserwator Kościński, czy kłamie Żebrowski?
Krzysztof Grabowiecki

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama