Hala targowa w Brzegu „na zakręcie”. Brzescy kupcy poprosili burmistrza o zwolnienie z opłaty targowej

0
fot. Brzeska hala targowa (Brzeg24.pl)

W połowie stycznia bieżącego roku, przedsiębiorcy z brzeskiej hali targowej zwrócili się do władz miasta z prośbą o likwidację opłaty targowej na terenie Gminy Brzeg. Takie rozwiązanie stosują coraz częściej duże i małe miasta. Opłaty targowej nie ma np. we Wrocławiu, Łodzi, Bielsku-Białej, Polkowicach, Prudniku, czy malutkiej gminie Chocianów. W Brzegu jednak nie udało się, ale jest nadzieja, bo burmistrz Wrębiak odpowiedział, że przeanalizuje wniosek kupców przy tworzeniu budżetu na 2020 rok.


Brzescy kupcy tłumaczyli swoją prośbę trudną sytuacją, która na przełomie ostatnich lat znacznie się pogorszyła. Zdaniem lokalnych handlarzy, wpływ na taki stan miała budowa kolejnego marketu wielobranżowego i rozbudowa galerii handlowej nieopodal targowiska. Przedsiębiorcy argumentowali, że spowodowało to znaczny spadek sprzedaży ich towaru, a koszty poboru opłaty targowej w skali roku są dla nich dużym obciążeniem.

Burmistrz Jerzy Wrębiak nie ugiął się i opłata targowa pozostanie. Być może zostanie zmniejszona lub zniesiona, ale to dopiero od przyszłego roku, bo wniosek kupców zostanie przeanalizowany przy tworzeniu budżetu na 2020 rok.

– „W nawiązaniu do wniosku kupców z dnia 18 stycznia 2019r. Burmistrz Brzegu zapoznał się jego treścią. Jednak ze względu na realizację budżetu w roku 2019 i uwzględnieniu dochodów z tytułu opłaty targowej w realizacji zadań w ciągu tego roku, Burmistrz Brzegu przeanalizuje przedmiotowy wniosek przy tworzeniu budżetu na rok 2020.” – brzmi pełna treść odpowiedzi Jerzego Wrębiaka (pisownia zgodna z oryginałem – red.).

Warto zaznaczyć, że pobieranie opłaty targowej jest fakultatywne i zależy od decyzji samorządów, a więc żaden akt prawny nie zobowiązuje do jej pobierania. Lokalni sprzedawcy nie chcieli nawet komentować decyzji burmistrza Brzegu, ale do sprawy odniósł się radny Grzegorz Chrzanowski.

– Coraz więcej samorządów w dobie rozbudowy sieci marketów, pomaga lokalnym przedsiębiorcom, bo każdy rozsądny gospodarz rozumie trudną sytuację kupców. Ci ludzie mogą za chwilę pozostać bez dochodów i z długami, a burmistrz nie chce zwolnić ich z opłaty targowej. Przecież z tego tytułu nie ma jakichś wielkich dochodów. Tu chodzi zaledwie o ok. 40 tys. złotych rocznie. Więcej pieniędzy burmistrz Wrębiak wydał w ciągu roku na artykuły w mediach – mówi Grzegorz Chrzanowski.
– Zaproponuję radnym, abyśmy wszyscy, wspólnie przygotowali stosowne uchwały i przegłosowali zniesienie opłaty targowej. Nie możemy pozwalać na to, że z miejskiej kasy wydawane są pieniądze na gazetki z burmistrzem i ich dystrybucję, a z drugiej strony udawać, że nie widzimy trudnej sytuacji wielu lokalnych sprzedawców – podsumowuje radny miejski.

Przypomnijmy, że tylko w 2018 roku z budżetu miasta wydano ponad 100 tysięcy złotych na publikacje w mediach. Całkowity, tegoroczny budżet na promocję wynosi ponad 400 tys. złotych.