Radni i burmistrz jednomyślni – trzeba rozbudować krytą pływalnię. Na Korfantego powstanie strefa rekreacji i odpoczynku. Bez zaciągania 10 mln zł kredytu tuż przed kampanią wyborczą

0
fot. sesja Rady Miejskiej Brzegu w dniu 29.04.2021 r.

To, o czym burmistrz Wrębiak nie informował do tej pory, wyszło na jaw wczoraj (29.04), podczas sesji Rady Miejskiej. Chodzi o plan wybudowania trzech niecek basenowych na skarpie za kredyt, który miasto planowało zaciągnąć w przyszłym roku. Zamiast wielopokoleniowego zadłużenia na tzw. „wanny”, będzie wielopokoleniowa strefa rekreacji. Wbrew sugestiom burmistrza rozpowszechnianym w mediach społecznościowych, całe rządowe dofinansowanie zostaje w budżecie miasta. Natomiast niesłychana jednomyślność zapanowała, jeśli chodzi o konieczność rozbudowy krytej pływalni przy ulicy Wrocławskiej i jej rozszerzenie o basen otwarty. Tu radni i burmistrz, co dawno już się nie zdarzyło, byli jednogłośni.

Nie milkną echa czwartkowej sesji Rady Miejskiej Brzegu. Już wcześniej spora część mieszkańców uwierzyła w internetowe doniesienia burmistrza, że posiada on pieniądze na basen przy ul. Korfantego i może go wybudować nawet w przyszłym roku. Szkopuł w tym, że włodarz miasta nie ma w budżecie żadnych pieniędzy na to zadanie, a otrzymane przez gminę dofinansowanie w wysokości 3 mln zł – to zdecydowanie zbyt mało. Cichy plan, o którym nikt wcześniej nie mówił, był taki, aby w 2022 roku posiłkować się kredytem w wysokości do 10 mln złotych. Oznacza to, że inwestycja miała powstać na kredyt… niedługo przed wyborami.

Żadną tajemnicą nie są również zamiary większości radnych. Ich zdaniem, jeśli miejska kasa ma zostać zadłużana, to na większą inwestycję, która przede wszystkim uwzględni remont i rozbudowę krytej pływalni przy ul. Wrocławskiej wraz z letnim basenem otwartym. Z tego względu większość rady skoncentrowała się na realnych możliwościach miasta bez zadłużania gminnej kasy, czyli wykorzystaniu rządowego dofinansowania na utworzenie przy ul. Korfantego strefy rekreacji.

Wprowadzone zmiany do budżetu oraz wcześniej podjęta uchwała intencyjna powodują, że wyremontowany zostanie budynek „Wodnika”, z kolei tuż obok powstaną m.in.: plac zabaw, park linowy, ścianka wspinaczkowa, boiska, siłownia plenerowa i zaplecze sanitarne.

Należy zaznaczyć, że po przyjęciu tej poprawki do budżetu przez 10 radnych, ostatecznie za zmianami budżetowymi zagłosowało 19 radnych, nikt nie był przeciw, i tylko Jacek N. wstrzymał się od głosu.

Już pod koniec wczorajszej sesji, burmistrz Jerzy Wrębiak skomentował głosowanie radnych na swoim profilu facebookowym:
– „Otwartego Basenu Letniego przy ul. Korfantego w Brzegu NIE BĘDZIE‼️ Niestety Radni na „Nie” na dzisiejszej sesji Rady Miasta zdecydowali w stosunku 10 : 9”.
Dzisiaj rano Jerzy Wrębiak w dyskusji z mieszkańcami proponował referendum, ale nie w sprawie lokalizacji basenów, tylko odwołania Rady Miejskiej: „Mieszkańcy mogą wszystko !!! 90 osób po 30 podpisów i mozna organizować Referendum w sprawie odwołania Rady Miasta. Należy zebrać ok.2700 podpisów mieszkańców Brzegu w terminie chyba 60 dni od złożenia wniosku w sprawie inicjatywy referendalnej – to regulują przepisy. Zaproponowałem Referendum aby mieszkańcy zadecydowali ale Radni na ” Nie ” bardzo się bronią przed tym pomysłem i nie mają ochoty aby się zgodzić. Decyzja należy do Państwa !!!”.

Radny Grzegorz Chrzanowski również nie wyklucza referendum, ale w sprawie lokalizacji inwestycji.
 – „Dzięki decyzji Rady Miejskiej całe dofinansowanie w wysokości 3 mln złotych będzie wykorzystane na ulicy Korfantego, bo powstanie tam wielopokoleniowa strefa rekreacji z wieloma atrakcjami i wyremontowanym „Wodnikiem”. To burmistrz Wrębiak mógł doprowadzić do tego, że dofinansowanie musielibyśmy zwrócić, bo jego pomysł kosztuje 18 mln złotych, a miasto nie ma brakujących 15 mln na wkład własny. Radni nie będą działać pod emocjonalnym szantażem burmistrza, który planował zadłużyć gminę wielomilionowym kredytem w przyszłym roku, aby wybudować płytkie niecki na Korfantego, które będą czynne tylko dwa miesiące w roku. A mieszkańcy usłyszą w przyszłej kampanii wyborczej, że w Brzegu oto mamy wspaniały „basen”. Burmistrz zapomniał chyba, co to demokracja i nie chce słuchać mieszkańców. Chce za to odwołać radę. Co najgorsze, nawet nie chce spytać mieszkańców w referendum, czego tak naprawdę oczekują.  Brzeżanie zasługują na prawdziwy kompleks basenów, otwarty cały rok, dlatego rozważamy rozpisanie referendum. Informacje rozpowszechniane od kilku miesięcy przez burmistrza są niekompletne i wprowadzają mieszkańców w błąd – komentuje radny Chrzanowski.