Burmistrz Jerzy Wrębiak po raz trzeci wraca z propozycją podwyżki opłaty za śmieci

0
fot. archiwum

Od 1 listopada mieszkańcy Brzegu mogą płacić za wywóz odpadów segregowanych 30,00 zł od osoby, a w przypadku braku selektywnej zbiórki 60,00 zł od osoby. Takie stawki przewiduje najnowszy projekt uchwały przygotowany przez burmistrza Brzegu. Zdaniem Jerzego Wrębiaka podwyżka ma zbilansować tegoroczny deficyt powstały w systemie gospodarowania odpadami.

Przypomnijmy, że dwie poprzednie próby podniesienia opłaty za śmieci zostały odrzucone w maju br. przez Radę Miejską Brzegu. Wówczas burmistrz proponował wzrost stawki z 19,50 na 22,00 zł. Za takim rozwiązaniem głosowało 9 radnych z koalicji Jerzego Wrębiaka, z kolei 12 pozostałych radnych było przeciw.

Co ciekawe, niektórzy radni przychylni burmistrzowi już na majowej sesji zapowiadali, że jeśli większość rady nie przyjmie wówczas podwyżki na 22,00 zł, to kolejne projekty uchwały w tej sprawie mogą zawierać większe stawki, ale wtedy nawet oni takich propozycji burmistrza nie zaakceptują.

– „Jeżeli, a tak myślę, że będzie, większość w naszej radzie zdecyduje się, że pozostaniemy na tych stawkach, to ja zwracam się dzisiaj publicznie do pana burmistrza, dzisiaj zwrócę się do pana Tomasza Witkowskiego i chciałbym, aby pan przekazał burmistrzowi Jerzemu Wrębiakowi, który jest dzisiaj nieobecny, aby już trzeci raz nie występował o podwyższanie stawek w najbliższym czasie za odbiór śmieci, bo jeśli tu usłyszałem, że pochylimy się nad tym tematem jesienią, może po lecie, może zimą, to jestem przekonany, że stawka będzie wyższa niż 2,5 zł. Więc jeszcze raz publicznie oświadczam, że nie wezmę udziału w takim głosowaniu jeżeli będziemy chcieli mieszkańcom podwyższyć o 3, 4, czy 5 zł. Na to mojej zgody nie będzie” – mówił radny Dariusz Socha podczas majowej sesji nadzwyczajnej.

W podobnym tonie na sesji 27 maja br. wypowiedział się także inny koalicjant burmistrza, radny Radosław Preis.

– „No niestety, jeżeli taka będzie decyzja (nieprzyjęcia przez Radę stawki 22,00 zł – przyp. red.), to niestety ja też nie będę głosował tutaj za zwiększeniem w przyszłych tygodniach, miesiącach, kwoty, którą zostaną obciążeni mieszkańcy w ten czy inny sposób. A pójdę nawet dalej, chciałbym żeby pani skarbik i pan burmistrz oznaczali takie oszczędności, konieczne oszczędności, które będą nam przedkładane jako konsekwencja tutaj tej spłaty, i ja, no niestety nie mogę się zgodzić na poniesienie tych konsekwencji i też nie będę za takimi zmianami w budżecie głosował” – uzasadniał swoje przyszłe decyzje radny Radosław Preis.

Obaj panowie już jutro (6. października) będą mieli okazję potwierdzić swoje zapowiedzi, ponieważ deficyt w systemie śmieciowym ma wynieść wg. burmistrza Brzegu 660 tys. zł, i dlatego wrócił z nową propozycją podniesienia stawek na 30,00 zł od osoby (segregowane) i 60,00 zł od osoby (niesegregowane).

Przeciwny podwyżkom od samego początku był m.in. Grzegorz Chrzanowski, wiceprzewodniczący Rady Miejskiej.

– „Głosowałem przeciw podwyżce na 22,00 zł i tym bardziej nie zagłosuję za podwyżką 30,00 zł od osoby. Burmistrz nie przedstawia żadnego konstruktywnego sposobu rozwiązania problemu. W systemie śmieciowym nie powinno być odpowiedzialności zbiorowej. Obecnie przecież około 10% osób nie płaci wcale. Nie możemy karać podwyżkami tych, którzy uczciwie i terminowo płacą. Trzeba egzekwować opłatę od tych, którzy jej unikają i wtedy nie będzie żadnego niedoboru środków finansowych w tzw. systemie śmieciowym, a to jest zadanie dla burmistrza, którego niestety nie wykonał. Zbilansowanie deficytu to także jest zadanie burmistrza, który już wielokrotnie powtarzał, że tylko on ma kompetencje do zmian w budżecie w trakcie roku. Nie tak dawno słyszeliśmy o oszczędnościach poprzetargowych, świetnej kondycji finansowej, a więc myślę, że burmistrz Wrębiak nie będzie miał trudności ze znalezieniem wolnych środków na pokrycie ewentualnego deficytu do momentu kiedy w końcu zdoła uszczelnić system i „wyłapie” niepłacących. Kiedy chciał kupić samochód, to nawet pod koniec roku udało mu się znaleźć 157 tys. zł, które zabezpieczono na ten cel” – komentuje radny Grzegorz Chrzanowski.

Dodajmy, że samorządy od dawna dopłacają do systemu gospodarowania odpadami z własnych budżetów, a jak informuje serwis businessinsider.pl – z analizy Regionalnej Izby Obrachunkowej w Opolu wynika, że na 28 przebadanych gmin aż 24 dopłaciły do systemu z podatków w latach 2016-2019. Rekordzistą był Ozimek, który dopłacił 4,55 mln zł (1,1 mln zł rocznie), kolejne były Dobrzeń Wielki – 3,72 mln zł (0,9 mln zł rocznie) i Krapkowice – 2,88 mln zł (0,7 mln zł rocznie).