10. rocznica śmierci ks. dziekana Zygmunta Widziaka

0
fot. www.matzkirch.de/matzkirch/kirchepriesterwidziak.htm

Dziesięć lat temu, w sobotę 14 sierpnia 2010 roku, podczas sprawowania niedzielnej Mszy św. w kościele parafialnym pw. Trójcy Świętej w Starym Grodkowie zmarł nagle, w trzydziestym trzecim roku kapłaństwa, w wieku sześćdziesięciu lat ks. Zygmunt Widziak.


Zmarły urodził się 28. października 1950 roku w Laskowicach, w rodzinie Wojciecha i Aleksandry z d. Jakubowska. Do szkoły podstawowej, którą ukończył w 1964, uczęszczał w Olszynce. Od 1965 roku kontynuował naukę w Liceum Ogólnokształcącym w Głogówku. W 1969 roku zdał maturę i wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Nysie. Wkrótce po rozpoczęciu studiów został powołany do odbycia dwuletniej zasadniczej służby wojskowej. Święcenia kapłańskie przyjął 8. maja 1977 roku w Opolu z rąk biskupa Wacława Wyciska. Posługę wikariuszowską pełnił kolejno w parafiach Pruszków (1977-1978), Sośnicowice (1978-1979), Niemodlin (1979- 1981), Trójcy Świętej w Bytomiu (1981-1982) i Gościęcin (1982-1984). W 1984 roku został zamianowany samodzielnym duszpasterzem w parafii Maciowakrze, a od 1994 był proboszczem w Chróścinie i Starym Grodkowie. Biskup opolski odznaczył go w 2002 r. tytułem dziekana honorowego. Ceremoniom pogrzebowym w Chróścinie przewodniczył biskup opolski Andrzej Czaja. Ksiądz Zygmunt Widziak pochowany został w czwartek 19. sierpnia 2010 roku. Na jego miejsce powołany został ksiądz Marek Ruczaj.

Śmierć kapłana w trakcie sprawowania Mszy św. jest sytuacją niezwykle rzadką i szczególną, właściwie niespotykaną. Wydarzenie wstrząsnęło parafią. Zastanawiano się jak do tego doszło, czy można było temu zapobiec? Zaistniała sytuacja skomplikowała i postawiła pod znakiem zapytania sens przygotowań i organizację Obchodów 800-lecia Starego Grodkowa. Pojawiły się wątpliwości czy nie odstąpić od uroczystości, czy ich nie odwołać. Wiele spraw organizacyjnych było już rozstrzygniętych, postanowionych i załatwionych. W końcu uznano, że mające odbyć się za dwa tygodnie, w dniach 28-29 sierpnia 2010 roku, jubileuszowe uroczystości odbędą się.

W sobotę 14. sierpnia 2010 roku do Mszy Św. służył Patryk Motyka.
– Niewiele wskazywało, by ksiądz źle się czuł. Nic przynajmniej o tym nie wspominał. Było jednak widać, że jest blady. Miałem z księdzem uzgodnione, że do Mszy Św. będę służył w soboty, gdyż w niedzielę kolidowało to z moją grą w piłkę nożną w drużynie juniorów w GKS Grodków, który rozgrywał mecze w niedzielne przed południa. Zaraz po udzieleniu komunii św. wiernym i mnie jako ostatniemu, po odwróceniu się do tabernakulum by schować w nim kielich z hostiami, ksiądz będąc na schodkach przewrócił się do tyłu. Z rąk wypadł mu kielich, z którego wysypały się hostie. Natychmiast próbowałem podnieść księdza. Niewiele mogłem zdziałać. Byłem za słaby, miałem 16 lat. – wspomina Patryk Motyka.

Widząc to ludzie szybko podbiegli do ołtarza. W kościele powstało zamieszanie. Chciano księdzu pomóc. Szybko zawołano jednego z mieszkańców, zamieszkałego w pobliżu kościoła, umiejącego udzielać pomocy przedmedycznej. Na niewiele jednak się to zdało. Organizm w szybkim tempie tracił funkcje życiowe, szybko się wychładzał. Księdza położono przed ołtarzem. Do kielicha pozbierano rozrzucone hostie. Po niespełna dwudziestu minutach przyjechało pogotowie ratunkowe. Natychmiast podjęto reanimację. Niestety, wszelkie wykonywane zabiegi ratownicze nie przyniosły oczekiwanych skutków, co było wymownym znakiem, że ksiądz umarł. W kościele zapanował smutek i przygnębienie, niektórzy płakali. Ludzie zaczęli się modlić, odmawiano różaniec, śpiewano pieśni.

Odszedł kapłan, który w trakcie swej szesnastoletniej posługi duszpasterskiej w parafii Świętej Trójcy w Starym Grodkowie udzielił 53 chrztów, 92 dzieci przystąpiło do pierwszej Komunii św., 112 osobom udzielono sakramentu bierzmowania, związek małżeński zawarło 37 par. W tym czasie miało miejsce 72 pogrzebów.

Mając na uwadze powyższe jak i niezwykle rzadki przypadek śmierci kapłana przy ołtarzu w czasie odprawiania Mszy Św., uważamy, że takie wydarzenie powinno być upamiętnione w formie okolicznościowej tablicy pamiątkowej. Tym bardziej, że 14. sierpnia 2020 roku mija 10 lat od śmierci ks. Zygmunta Widziaka. Wtedy to sprawując Eucharystię stanął wśród nas. Ziemską drogę zakończył przy ołtarzu w naszym kościele, służąc naszej miejscowości i parafii. Pamiętajmy o naszym duszpasterzu, który był z nami do końca. Służba kapłańska, to nie tylko zaszczyt czy wygoda, ale praca i poświęcenie dla wiernych. Jesteśmy Mu to winni, nie tylko modlitwę. Prośmy, by wstawił się za nami i wypraszał dla Nas łaski u Pana.

Miłosierny Boże, spraw, aby Twój sługa,
Kapłan Zygmunt, którego w ziemskim życiu
zaszczyciłaś świętym posłannictwem, radował się
wiecznie w niebieskiej chwale. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

Bronisław Urbański