Nie wszystkie osoby bezdomne godzą się na umieszczenie w schronisku, ale jest ich coraz mniej

0
fot. archiwum / freeimages.com

Niskie temperatury są największym wrogiem osób bezdomnych. Potwierdzają to każdego roku „czarne statystyki” śmiertelnych przypadków. Strażnicy miejscy, pracownicy ośrodków pomocy społecznej, czy policjanci, namawiają takie osoby do przezimowania w schroniskach, jednak nie wszyscy godzą się na takie rozwiązanie.


– Akcja „Zima” jest prowadzona w naszej gminie każdego roku przy współpracy z Ośrodkiem Pomocy Społecznej. Większość osób bezdomnych wyraża wolę i zgodę na transport do schronisk, jednak zdarzają się również przypadki, kiedy ktoś woli pozostać w pustostanie mimo niesprzyjających warunków atmosferycznych. Wówczas możemy tylko codzienne monitorowanie sytuację tych osób, dostarczyć opał lub paczkę żywieniową – mówi Paweł Borkowski, komendant Straży Miejskiej w Grodkowie.

Argumentacja wyboru pustostanu jest zazwyczaj taka sama – przyzwyczajenie i nawyk, ale nie tylko. Bezdomny mężczyzna z Grodkowa tłumaczy, że tu się urodził i nie chce zmieniać miejsca swojego pobytu. Ponadto w schroniskach nie można spożywać alkoholu. Okazuje się, że takich osób jest coraz mniej, jednak przyczyny tego mogą być bardzo różne. Śmierć, choroby, migracja lub zwiększenie świadomości, że w schronisku jest bezpieczniej.

– W porównaniu do lat wcześniejszych bezdomność w gminie Grodków została mocno ograniczona. Trudno jednoznacznie wskazać z jakiego powodu, ale cześć tych ludzi zachorowała i trafiła do szpitali, inni zmarli, na pewno niektórzy przemieszczają się po różnych gminach, no i trzeba też zauważyć, że coraz więcej osób bezdomnych godzi się na transport do schronisk, gdzie bezpiecznie przeczekają zimę – podsumowuje Paweł Borkowski.

Dodajmy, że jeśli ktoś posiada informację o osobach bezdomnych lub samotnie zamieszkujących i wymagających pomocy, może zgłaszać takie przypadki miejskim strażnikom, policjantom lub ośrodkom pomocy społecznej na terenie danej gminy.