Historia miasta Grodkowa od początku jego powstania – cz. 2.

1

Zapewne zastanawiacie się Państwo, dlaczego zaczęłam pisać o historii ziemi grodkowskiej, a nie o poszczególnych budowlach czy miejscach. Otóż trudno jest pisać o niektórych obiektach, które powstawały na przestrzeni wieków, bez wcześniejszego pokazania dziejów. Wszystko, co zostało budowane czy burzone w opisywanych czasach, miało jakąś potrzebę, cel i związane było z sytuacjami, jakie wówczas następowały. Opisując jakąś budowlę, staram się ukazać ją na tle historii naszej ziemi, która przyczyniła się do takiej, a nie innej sytuacji. Jednak nie zawsze jest to możliwe, aby tak dokładnie wtrącić fragment historii jako tło, ponieważ niektóre sytuacje są zawiłe i będzie wyrwane z kontekstu to, co często bywa przyczyną niezrozumienia. Wówczas zaczynają się pytania: A dlaczego? Skąd się wziął? Jak to się stało? Itp. Dziś postaram się przedstawić Państwu dalszą część historii naszej ziemi grodkowskiej.

Po śmierci biskupa Przecława z Pogorzeli w 1376 roku nastąpił sześcioletni wakat w obsadzie biskupstwa i rządy tymczasowe sprawowała kapituła. Z powodu braku zarządcy miasto Grodków nie rozbudowywało się, stare budowle zaczęły podupadać.
Dopiero w roku 1382 panem lennym Śląska, w tym ziemi grodkowskiej, został biskup wrocławski Wacław II (1382-1417) z rodu Piastów, książę legnicki. Jak jego poprzednicy biskup Wacław również składa hołd lenny królowi czeskiemu (imiennikowi) Wacławowi IV (1378-1419, niemieckiemu do 1400). Dopiero od 1411 r. rozpoczęła się przebudowa miasta. W pierwszej kolejności podwyższono mury obronne. Dla bezpieczeństwa, na potrzeby miasta i swoje biskup wybudował w obrębie murów młyn koński (napędzany kieratem) zwany Roßműhle. Znajdował się on między dworem biskupim (dzisiejszy tzw. Dom Starców) a szkołą i dzielnicą żydowską oraz cmentarzem przykościelnym. Trzeba tu nadmienić, że wówczas jedną ze strategii wojennych było pozbawienie ludzi dostępu do żywności. Takimi łatwymi celami dla wroga były obiekty znajdujące się poza murami miasta, jak źródła wody czy młyny wodne. Przed śmiercią biskupa na jego polecenie został wybudowany szpital, obok jego dworu przy murze.
Następcą po zmarłym Wacławie II zostaje biskup Konrad (1417-47), książę oleśnicki, który niewiele wniósł dla miasta. On również był lennikiem króla Czech, Węgier, Niemiec, Zygmunta Luksemburskiego.
W tym okresie w Czechach i na Śląsku rośnie w siłę ruch religijno-polityczny zwany husytyzmem. W 1430 r. miał miejsce najazd Husytów na Śląsk. Celem ataku wprawdzie był Wrocław, lecz na drodze ich przemarszu stał Grodków. Ponieważ stolica biskupia nie była gotowa na atak, wówczas postanowiono, że aby osłabić i opóźnić dotarcie Husytów do Wrocławia, który potrzebował więcej czasu na przygotowanie się do obrony, atak Husytów mieli przyjąć Grodkowianie. Ludność na czas najazdu, aby zminimalizować straty, rozebrała mury obronne, przez co nie doszło do walk, ale co uniemożliwiło najeźdźcom usadowienie się w Grodkowie na dłuższy czas, ponieważ odsłonięty gród nie był miejscem bezpiecznym, więc najeźdźcy odeszli w miarę szybko. Jednak miasto zostało zniszczone i splądrowane, a ludność zubożała. Po odejściu Husytów fortyfikacje odbudowano.
Uprzedzając Państwa pytania dlaczego dochodziło w kolejnych latach do tak częstych najazdów na Grodków, postaram się przedstawić w zarysie historię, która jest, trochę zawiła, ponieważ były to rozgrywki polityczne władców. Proszę również pamiętać, że Ziemia Grodkowska należała prawnie do państwa czeskiego.
W 1437 roku umiera władca Czech Zygmunt Luksemburski, władzę przejmuje zięć, czyli mąż jego jedynej córki Elżbiety, Albrecht Habsburg (1438-39). To nie podobało się części ludności czeskiej, ponieważ ona już dokonała wyboru i na króla Czech obrała Polaka syna Władysława II Jagiełły (1386-1434), Kazimierza IV Jagiellończyka (1427-92).
W związku z tak napiętą sytuacją w 1438 r. wojska polskie idąc w kierunku Pragi, przez Śląsk i ziemię grodkowską, podczas przemarszu wkroczyły między innymi do naszego miasta, niszcząc je i pustosząc.
Królem Czech, Węgier i Niemiec został jednak Albrecht Habsburg, który szybko się koronował. Jednak rok później jego niespodziewana śmierć, spowodowała kolejny niepokój. Śląsk opowiadał się za wdową Elżbietą i jej synem Władysławem Pogrobowcem Habsburgiem (1440- 57) jako królem Czech i Węgier. Został wprawdzie władcą Czech, ale władzę na ziemi węgierskiej przejął drugi syn Władysława II Jagiełły, Władysław III Jagiellończyk (1434-44), co spowodowało pretensje o ziemię śląską. Rozpoczął się niespokojny czas na Śląsku i ziemi grodkowskiej. Słabe rządy Pogrobowca spowodowały ciągłe najazdy i niszczenie miasta przez roszczących sobie prawa do Śląska.
W roku 1445 Grodków najechał książę Wilhelm Opawski (1410-52) i spustoszył go, a cztery lata później upadku miasta dopełnił pożar, który strawił całą zabudowę.
W latach 1447-56 władzę biskupią na Śląsku otrzymuje Piotr Nowak. Po tak trudnych wydarzeniach odbudowuje miasto, a szczególnie baszty i mury obronne. Ponadto nakazuje w 1449 roku zbudowanie dodatkowo warowni i zamku obronnego, umocnionego wałami i fosą. Znajdował się on za murami na wschód od miasta, pośród mokradeł i bagien (obecnie były szpital). W 1456 roku biskup Nowak umiera. Jego następcy w czasie trwających przez kilkanaście lat wojen i zamieszek nie potrafili zająć stanowiska. Dbali o swoje sprawy i nie angażowali się już tak mocno w rozwój miast.
W 1457 roku umiera król Władysław Pogrobowiec Habsburg. Pretendentem do tronu wynikającym z pokrewieństwa był syn Kazimierza IV Jagiellończyka, Władysław II (1471-1516) ożeniony z siostrą Pogrobowca, Elżbietą. Jednak władzę w państwie czeskim przejmuje Jerzy z Podiebradu (1458-71), husyta, co wzbudziło wielkie oburzenie władcy polskiego, jednak był zbyt zajęty walką z zakonem krzyżackim.
Po wielu konfliktach za namową biskupa Jodok z Rozembergu (1456-67), aby uspokoić sytuację, Wrocław wraz z ziemią grodkowską składa hołd Jerzemu, władcy czeskiemu. W 1462 roku obaj monarchowie Polscy i Czescy doszli do porozumienia, że po śmierci Jerzego Władysław II zostanie królem Czech. Jednak zamieszki oraz walki na Śląsku osłabiły monarchów i spowodowały, że władcą części Czech i Śląska został Maciej Korwin (1458-1490), król węgierski, którego popierał również ówczesny biskup Rudolf z Rűdensheimu (1468-82). Maciej, korzystając nieuwagi króla czeskiego, zajął część Śląska i usadowił się na Ziemi Grodkowskiej, obsadzając wszystkie zamki-warownie swoim wojskiem.
W 1471 roku umiera Jerzy z Podiebradu. Królem Czech zostaje wreszcie Władysław II. Jednak walki na Śląsku nie ustają i w 1474 roku na Wrocław naciera przez ziemię grodkowską władca Czech Władysław II. Odzyskuje między innymi Grodków, lecz miasto z nowo wybudowanym zamkiem obronnym zostaje doszczętnie zniszczone.
Po tak burzliwych wydarzeniach sytuacja uspakaja się, a Grodków powoli podnosi się z gruzów. Prawdopodobnie na pamiątkę istniejącego zamku obronnego ulicę biegnącą w kierunku ruin zamkowych przemianowano z Hundtstraße na Schlosstraße (Zamkową).


W tym okresie godność biskupią sprawuje Jan IV Roth (1482-1506). Wówczas odbudowany został kościół farny p.w. Najświętszej Marii Panny, lecz zmienił patrona, występując odtąd jako świątynia p.w. św. Michała Archanioła.
W 1490 roku w Grodkowie wybuchł wielki pożar, który strawił prawie wszystkie zabudowania, miasto przez to bardzo podupadło.
Władzę biskupią rozpoczyna Jan V Turzo (1506-20) i w latach 1512–1513 rozpoczyna się odbudowa miasta. Powstają z ruin kościół, klasztor, dwór biskupi czy dom miejski (Machov, zwany też ratuszem). Wybudowano również nowe domy mieszkalne i gospodarcze oraz szkołę dla chłopców, słodownię, browar, domek dzwonnika, dom kata. Większość tych obiektów wzniesiona została jednak z drewna, co stwarzało duże zagrożenie pożarowe.
Wprawdzie w rynku znajdowały się cztery studnie i dodatkowo jeszcze około czternaście innych na podwórzach domostw, to jednak niewiele dawało. Wokół Grodków otoczony był murem z wieżami obronnymi oraz fosą.
W 1515 roku w Wiedniu dochodzi do układu dynastycznego między Habsburgami a Jagiellonami. Chodziło o małżeństwa dzieci Władysława Jagiellończyka, córki Anny i syna Ludwika (1516-26), z wnukiem cesarza Maksymiliana Habsburga (1564-76), Ferdynandem i wnuczką Marią. Porozumienie to miało zapewnić Jagiellonom władzę w Czechach i na ziemi śląskiej. Jeśli jednak Ludwik umrze bezpotomnie, to ziemia czeska (również Śląsk) przejdzie w ręce Habsburgów.
Po śmierci Władysława II w 1516 roku królem Czech (ze Śląskiem) i Węgier zostaje Ludwik Jagiellończyk.
W 1526 roku miał miejsce najazd turecki na Węgry, w którym Ludwik ginie. Nie doczekał się potomstwa, więc zgodnie z układem z 1515 roku, Węgry i Czechy (ze Śląskiem) przechodzą od tego momentu we władanie Habsburgów.
Wanda Cebulka

Wanda Małgorzata Cebulka – rodowita grodkowianka, autorka książek o Grodkowie i okolicach, uzdolniona plastycznie i muzycznie, miłośniczka zwierząt, posiadająca wiele zainteresowań i pasji, uparta i wytrwała w poznawaniu odległej przeszłości ziemi grodkowskiej oraz historii pojedynczych obiektów zabytkowych jak i losów ludzi zamieszkujących tę ziemię. Chętnie dzieli się swoją wiedzą z mieszkańcami podczas spotkań i wykładów. Ostatnio zrodził się pomysł organizowania z jej udziałem wycieczek po ziemi grodkowskiej. Rezultaty badań i dociekań w dziedzinie historii i archeologii zawarła w czterech swoich książkach: „Dzieje Kościołów i wyznań w Grodkowie” – 1999 r., „Dzieje Ziemi Grodkowskiej” – 2006 r., „Dzieje Żydów na Śląsku ze szczególnym uwzględnieniem Grodkowa i okolic od XII do XX wieku” – 2009 r., „Dzieje Ewangelików na ziemi grodkowsko–nyskiej” – 2010 r., Jest także współautorką książek: „Z dziejów Grodkowa i ziemi grodkowskiej: praca zbiorowa, cz.2”, „Z dziejów Grodkowa i ziemi grodkowskiej cz.3”. Laureatka 15. edycji w roku 2012 Odznaczenia „Chroniąc Pamięć” – odznaczenie przyznawane od 1998 r. w ramach programu honorowania Polaków zasłużonych dla ratowania żydowskiego dziedzictwa. Laureaci wybierani są wspólną decyzją reprezentantów Ambasady Izraela, Żydowskiego Instytutu Historycznego i Fundacji Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego.