Wigilijne spotkanie w Gierszowicach

1

Świetlica wiejska w Gierszowicach gm. Olszanka w niedzielne popołudnie 11 grudnia br. zgromadziła mieszkańców Gierszowic i zaproszonych gości na dorocznej wieczerzy wigilijnej.


Przygotowana wspólnie przez radę sołecką, sołtysa Zbigniewa Adasika oraz stowarzyszenie „Teraz Gierszowice” uroczystość, zgromadziła większą część wspólnoty wiejskiej. Cztery pokolenia mieszkańców z niecierpliwością oczekiwało przy suto zastawionych stołach na rozpoczęcie wspólnego biesiadowania. Najstarszą uczestniczką wieczerzy była pani Bernarda Skotnicka urodzona na Kresach w 1931 roku w Budkach Nieznanowskich, powiat Kamionka Strumiłowa.
Najmłodszym zaś 8 – miesięczny wnuk sołysa – Wojtuś Adasik.
Zanim to jednak nastąpiło, trzeba było włożyć wiele pracy, by przygotować świetlicę, a przede wszystkim smaczne potrawy, które zwykle jada się przy wigilijnym stole. Salę świetlicy pięknie udekorowały: Marta Pawlak, Katarzyna Machowska, Mariusz Chudy, Wojciech i Monika Zubicka, Beata Semenowicz, W kuchni uwijały się: Alicja Mazurek, Wanda Demska, Irena Adasik, Wanda Zakrzewska, Bernarda Skotnicka, Ewa Nowak, także wszechobecne Marta Pawlak, Beata Semenowicz, Katarzyna Machowska i Monika Zubicka. Swoje pierwsze szlify kulinarne próbowały doskonalić lepiąc pierogi, Oliwia i Paulina Pawlak. Jako mała dziewczynka, mając 10 lat pomagałam swojej mamie Emilii lepić pierogi – wspomina pani Bernarda Skotnicka, urodzona na Kresach. Na co dzień gotowaliśmy zwykle tzw. „ruskie pierogi” z serem. Natomiast na nasz stół wigilijny trafiały pierogi z kapustą oraz kaszą jęczmienną. Obowiązkowo na stole musiała pojawić się kutia. Po odpowiednim przygotowaniu pszenicy, tarło się dorodny mak z cukrem w makutrze. Potem wszystko mieszało się razem wzbogacając kutię miodem i orzechami włoskimi. Przed wojną wieczerza wigilijna wydaje mi się – dodaje pani Bernarda, miała bardziej podniosły charakter. Na ten dzień wszyscy czekali z utęsknieniem, a gdy wreszcie nadszedł, oczekiwaliśmy pierwszej gwiazdki na niebie, by zasiąść do stołu.
Trudno było dzisiaj oczekiwać pierwszej gwiazdki, gdyż nie dopisała pogoda, padał ulewny deszcz i mocno wiało, to nieco popsuło szyki organizatorom, bowiem starsi ludzie gotowi spotkać się ze swymi znajomi, nie odważyli się wyjść z domu. Dopisali zaproszeni goście, swoją obecnością spotkanie opłatkowe zaszczyciły władze gminne na czele z panią Wójt Anetą Rabczewską z małżonkiem, Przewodniczącą Rady Gminy – Wandą Galant i Sekretarz Urzędu Gminy – Ewą Rosińską. Nie zabrakło przedstawicieli parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Brzegu – ks. wikariusz Paweł Krukowski i diakon Jan z Wrocławia. Przed podzieleniem się wszystkich opłatkiem, miejscowe dzieci zaprezentowały swoje przedstawienie Jasełek. Całość programu przygotowała Katarzyna Machowska, a dziecięcy aktorzy wcielili się w role; Maryja – Wiktoria Machowska, św. Józef – Paulina Hain, Aniołek – Paulina Pawlak, pasterze – Julia Wierzbicka i Emilia Duszeńko, Trzech Króli – Monika Banik, Marcel Kłos, Oliwia Pawlak. W trakcie przedstawienia Jasełek wszyscy zebrani razem z dziećmi odśpiewali wspólnie kilka kolęd, począwszy od najbardziej znanej „Wśród nocnej ciszy”. Po podzieleniu się opłatkiem rozpoczęło się wspólne biesiadowanie przy kresowych potrawach – barszczu z uszkami, pierogach (ruskich i z kapustą oraz grzybami), sałatkach warzywnych, zestawach ryb (smażony karp i marynowane śledzie), wyśmienitą kutią i domowymi wypiekami. Życzeniom i wspomnieniom nie było końca. I ja tam byłem, wszystkiego posmakowałem, kawę wypiłem, a to co zobaczyłem, Wam ku podziwianiu przytoczyłem.

Tekst i zdjęcia: Eugeniusz Szewczuk