Drogowa fuszerka w Skarbimierzu-Osiedle. Wójt wyjaśnia dlaczego nie ma chodników

0
fot. ul. Kwiatowa w Skarbimierzu-Osiedle

W połowie marca br., władze gminy Skarbimierz rozstrzygnęły przetarg na przebudowę nawierzchni czterech ulic: Sadowej, Polnej, Maków i Kwiatowej. Mieszkańcy nowo powstałego osiedla mieszkaniowego ucieszyli się z tej informacji, ale ich radość nie trwała długo. Brak chodników, wąska jezdnia, tłuczeń na drodze oraz już pojawiające się pęknięcia i ubytki w asfalcie, to tylko część ich argumentów, by nazwać inwestycję „drogową fuszerką”.


– Ulice są nowe, inwestycja świeża, a już widać na nich ubytki w asfalcie. Na tym osiedlu mieszka coraz więcej osób, ruch pojazdów stale rośnie, a drogę wykonano bez chodników. Wszyscy radni ze Skarbimierza-Osiedle będziemy interweniować u władz gminy, aby tą jezdnię zmodernizować i wzdłuż ulic wybudować chodniki. Rozmawiałem z wieloma mieszkańcami tego osiedla i żaden nie był dostatecznie zadowolony z tej inwestycji. Po prostu nie spełnia ona ich oczekiwań – mówi Dawid Niezgoda, radny Gminy Skarbimierz.

– Tak naprawdę na tę drogę czekaliśmy 10 lat. Przez ten cały czas słyszeliśmy od władz gminy, że musimy być cierpliwi, bo na razie nie ma funduszy, ale jak już się pojawią, to droga zostanie wykonana porządnie razem z chodnikami. Jak teraz widzimy, to nie ma ani porządnie, ani chodników. Zrobiono wąską nawierzchnię z asfaltu, obsypaną na krawędziach tłuczniem. My codziennie musimy brać miotły i zmiatać go z tej jezdni. Wiemy, że pan wójt ma aspirację, aby Skarbimierz-Osiedle stał się miastem, ale patrząc na ostatnią inwestycję, czyli tę „drogową fuszerkę”, to można to uznać jako kabaret, albo żart z mieszkańców – komentuje pan Adam, mieszkaniec nowego osiedla.

Rzeczywiście, nowa nawierzchnia asfaltowa jest już w kilku miejscach popękana, krawędzie jezdni nie wszędzie są regularne, a tłuczeń przesypujący się na drogę nie tylko tworzy w niej ubytki, ale stwarza również duże zagrożenie. Kawałki twardego kamienia dosłownie strzelają spod kół pojazdów i mogą wyrządzić pieszym lub rowerzystom krzywdę.

Władze gminy większego problemu nie widzą, bo inwestycja nie została jeszcze zakończona, a odbiór ma nastąpić do końca lipca. Wiadomo, że chodników miało nie być od początku, a więc w tym zadaniu ich nie będzie. Co do ubytków i pęknięć – zostaną naprawione.

– Po pierwsze, droga nie jest jeszcze zakończona, bo nie została odebrana. Dopiero po odbiorze będziemy mogli mówić, czy została zrobiona jak należy. Kolejną sprawą jest to, że tam w ogóle nie były przewidywane chodniki, tylko pieszo-jezdnie. Dlatego, że to jest droga osiedlowa. Jak pan zobaczy w Brzegu, to jest tam bardzo dużo wąskich uliczek, że nie można porządnie przejechać i generalnie są jednokierunkowe – uważa wójt Andrzej Pulit.

– Jeżeli mieszkańcy chcieliby chodniki, to jest to możliwe, ale to już musi być inicjatywa samorządu osiedla. My wydzielamy pieniążki dla sołectw, i tam gdzie chcą chodniki, to muszą sobie takie zaplanować – dodaje wójt Gminy Skarbimierz.

W telegraficznym skrócie oznacza to tyle, że mieszkańcy ulic Sadowej, Polnej, Maków i Kwiatowej, powinni zgłosić teraz radzie osiedla wolę utworzenia chodników, ta z kolei przekaże wniosek radzie sołectwa lub bezpośrednio radnym Gminy Skarbimierz, a radni złożą wniosek do budżetu gminy o zabezpieczenie środków finansowych na takie zadanie. Trzeba przyznać, że takie tłumaczenia są dość dziwne, bo przecież organem wykonawczym w gminie jest wójt, a droga została już zaplanowana i wykonana. Tyle, że bez chodników.

Warto również zwrócić uwagę, że nowe osiedle przy czterech wspomnianych ulicach wciąż się powiększa. Cały czas prowadzone są tam prace budowlane. Z nowych, asfaltowych dróg korzystają ciężkie pojazdy, betoniarki, koparki, dźwigi. Jeśli w nawierzchni pojawiły się uszkodzenia w tak krótkim czasie, to łatwo sobie wyobrazić, co będzie za kilka miesięcy. Wójt jednak uspokaja, że na drogę jest gwarancja.

– W tym przypadku mamy na wykonawstwo trzyletnią gwarancję. Jeśli będą pojawiały się jakieś uszkodzenia, to wykonawca będzie zobowiązany do naprawy – tłumaczy Andrzej Pulit.

Przypomnijmy, że najnowsza inwestycja drogowa w Skarbimierzu-Osiedle nie jest pierwszą, co do której mieszkańcy mają zastrzeżenia. Wcześniej zgłaszano uwagi w sprawie przebudowy ul. Brzeskiej, gdzie na sporym dystansie krawężnik ma zaledwie 2-3 cm wysokości. Tak niski krawężnik powoduje, że chodnik ma lekki skos ku jezdni, a kierowcy nie widząc przeszkody w postaci krawężnika najeżdżają z dużą prędkością na część przeznaczoną dla pieszych lub rowerzystów. Kontrowersje pojawiły się również podczas budowy ścieżki dla rowerów na ul. Pępickiej. Ścieżka o szerokości 1,5 m jest tylko jednokierunkowa.