Podwyżki opłat za odpady komunalne w gminie Skarbimierz – prawda prawdziwa

0
połączenie gmin
Skarbimierz - Osiedle

Na przełomie roku w lokalnych gazetach ukazał się artykuł inspektora Urzędu Gminy Skarbimierz Mateusza Sadowskiego, tj. inspektora odpowiedzialnego między innymi za ochronę środowiska, a jak podano w artykule, również współtwórcę projektów uchwał „śmieciowych”. Ponoć motywowany obowiązkiem, pan inspektor pragnął przedstawić obywatelom „rzetelną informację” o sposobie ustalania opłat za odpady komunalne.

Chyba nikogo z zainteresowanych nie zdziwiła publikacja, gdyż tradycją jest, że każda wtopa natychmiast podpierana jest „rzetelną informacją”. Tym razem wystawił się pan inspektor i nie powinno to nikogo dziwić, bo poprzednik granice przyzwoitości już dawno przekroczył. A szopka przy uchwalaniu była przednia, wystarczy wspomnieć, że pakiet śmieciowy doczekał się ponad 40 wniesionych poprawek – chociaż jak pisze pan inspektor: „wspólnie z dwoma inspektorkami przygotowałem projekt uchwał „śmieciowych”, które zaopiniował wójt gminy”. Pewnie ów poprawek byłoby znacznie więcej, gdyby nie ponaglania i przerwanie obrad.
Dość powiedzieć, że dzięki tym „niewywiązującym się należycie z obowiązków” radnym, między innymi właściciele zwierząt domowych nie muszą obowiązkowo szczepić się przeciw wściekliźnie, nie muszą też szczepić swoich rybek akwariowych czy patyczaków. Takie to mieliśmy zaopiniowane projekty. Wracając do meritum, czyli do opłat za zagospodarowanie odpadów. Czytając artykuł pana inspektora, każdy odbiorca posiadający chociażby minimalne umiejętności czytania ze zrozumieniem niechybnie zauważy, że – kolokwialnie mówiąc – cała jego treść i tłumaczenia się kupy nie trzymają.
Pan inspektor pisze: „Radni mają obowiązek ustawowy ustalania stawek opłat zgodnie z rzeczywistymi kosztami funkcjonowania systemu gospodarowania odpadami i nie mogą tych stawek obniżyć, gdyż z tego tytułu jest odpowiedzialność dotycząca dyscypliny finansów publicznych”.
Uśredniona cena odpadów za rok 2020 w naszej gminie wynosiła 17 zł, proponowana uśredniona stawka na rok 2021 ma wynosić 20 zł – to podwyżka o około 18%.
Poza tym mamy jeszcze do uregulowania niedopłaty i kwotę 130 tyś zł na pokrycie nieściągniętych od mieszkańców opłat.

Wszystkie stawki zostały zaproponowane w oparciu o plotki, jakoby ZGO Gać planowało podnieść ceny o 20%. Jakby nie patrzeć, proponowane stawki mają mało wspólnego z rzeczywistymi kosztami funkcjonowania systemu gospodarowania odpadami. O tym, że stawki są zaniżone wiedział każdy radny, zresztą pan Pulit kilkakrotnie oznajmiał to na sesji. Niestety, tym razem plotka nie okazała się prawdą, ZGO Gać podniosła opłaty o około 40%. No i znowu zostaliśmy z ręką w nocniku. Zapewne uda się coś utargować, ale urwać ponad 50 %, to raczej pobożne życzenia. A pan inspektor przedstawia „rzeczową informację”: „(…) należy dziwić się tym radnym, którzy nie głosowali lub byli przeciwni tym stawkom, nie podając innych stawek, bo to oznacza, że nie wywiązują się należycie z obowiązków radnego”. Ja natomiast podziwiam pana inspektora, pracownika administracji publicznej, który publicznie ruga radnych, za to, że postąpili zgodnie z prawem i rozsądkiem, że nie złamali „obowiązku ustawowego”! Trzeba mieć wielką odwagę lub nieprzeciętną wiedzę.
Wnikliwy czytelnik, zauważy, że przecież radni mogli zaproponować inne stawki, rzeczywiste stawki. Tak, oczywiści mogli, ale tylko znając rzeczywiste koszty zagospodarowania odpadów. Praktycznie wszystkie podane na sesji informacje opierały się na pobożnych życzeniach i plotkach, co zresztą potwierdziło się po kilku dniach. Nie mieliśmy „rzeczowych informacji”, jedynie domysły wysnute na podstawie plotki, że ktoś tam, coś tam. W takiej sytuacji nie można ustalić rzeczywistych stawek. Nikt z radnych nie chciał też proponować stawek, aby nie obciążać niepotrzebnie mieszkańców, tak jak to bywało poprzednio, gdy nadpłaty mieszkańców pochłonęła administracja UG.
Gwoli wyjaśnienia, nikt z tych „nienależycie wywiązujących się z obowiązków” radnych nie jest za podwyżkami opłat za zagospodarowanie odpadów. Nikt nie lubi płacić, ale też mamy prawo, które jesteśmy zmuszeni przestrzegać – bo jak nie radni, to kto w tej gminie? Gdyby tylko komuś w UG chciało się poważnie zająć sprawą odpadów, tak jak to jest w innych samorządach, nie trzeba by było drenować kieszeni mieszkańców. Na sesji radni zadali wiele pytań i przedstawili kilka propozycji, ale co z tego wyjdzie? Pewnie nic, bo prościej sięga się do kieszeni mieszkańców.

A pan inspektor? A pan inspektor, dla dobra wszystkich, niech może więcej nie przygotowuje projektów uchwał i przestudiuje historię gminy, bardzo pouczającą. I może niech pozostanie tylko przy ochronie środowiska, tam naprawdę jest co robić. To w końcu za czasów jego urzędowania gmina Skarbimierz prężnie rozwinęła się jako składowisko odpadów wszelakich (np. 2500 ton odpadów niebezpiecznych na działce nr 182, 22 000 ton odpadów przyjętych i przetwarzanych poza instalacjami i urządzeniami przez spółkę EKO Skarbimierz, nielegalne składowiska odpadów w Brzezinie, Zielęcicach, Skarbimierzu Osiedle, Skarbimierzu, Małujowicach, Żłobiźnie, Pępicach, itd.). Jest pole do popisu.

Z pozdrowieniami Dariusz Nawrocki Radny Rady Gminy Skarbimierz

PS. Wszystkie poruszane powyżej sprawy, fakty i dowody można sprawdzić na nagraniu z grudniowej sesji na kanale youtube Skarbimierza.