4 listopada – Dzień Taniego Wina

0
Źródło: www.facebook.com/JaiJabol

Może brzmieć to jak żart, ale w rzeczy samej – tanie wino ma w Polsce swoje święto. Gdyby się jednak głębiej nad tym zastanowić, istnienie Dnia Taniego Wina nie jest aż tak zadziwiające. Tego typu trunki są niejako wpisane w naszą historię, pojawiają się w kulturze – w muzyce, serialach czy filmach, wciąż też można je znaleźć na sklepowych półkach.

Jest kilka charakterystycznych cech łączących tanie wina. To ich wymyślne nazwy, które często stają się wręcz kultowe. „Komandos”, „Leśny dzban”, „Bycza Moc” czy „Sperma Szatana” – autorom nie można odmówić inwencji twórczej. To też kolorowe, przyciągające wzrok etykiety, owocowy smak (często jabłkowy) i unosząca się woń siarki.

Tablica Mendelejewa zamknięta w butelce

Tanie wino, choć ma wielu miłośników, nie jest najzdrowszym napojem. Jego skład jest mocno kontrowersyjny i może powodować sporo problemów zdrowotnych. Każda marka trunku „szczyci” się różnymi składnikami tajemnych receptur, ale w każdym rodzaju tzw. „jabola” można znaleźć wiele składników chemicznych.

Głównymi składnikami tanich win są: woda, alkohol (zwykle spirytus), taniny i kwas. Ten ostatni zwykle pochodzi z owoców, które wykorzystywane są w produkcji trunku. Tanina odpowiada za aromat i smak „jabola”. Oprócz tego charakterystyczny jest także dwutlenek siarki, którego zapach wprost unosi się i otacza spożywających po otwarciu butelki. Dwutlenek siarki dodaje się po to, by szybciej ukończyć fermentację wina a także – zdezynfekować sprzęt… Niestety w przypadku tanich win – składniki, które są wykorzystywane przy ich produkcji są niskiej jakości, a ich stosowanie, ilość odbiega od sztuki produkcji pełnowartościowych win.

Butelka bez korka

Charakterystyczne są również butelki, w których zamiast korka jest zwykła nakrętka, aby można było bez problemu cieszyć się tanim winem w każdych okolicznościach przyrody i bez zbędnego wysiłku. Ale przede wszystkim ich cechą jest niska cena. Butelkę taniego wina można kupić nawet za kilka złotych…

Najbardziej znanymi miłośnikami taniego wina w naszym kraju są bohaterowie serialu Ranczo – wielbiciele wina o nazwie „Mamrot”. Jeden z nich – Stanisław Japycz (w tej roli Franciszek Pieczka) – powiedział: „Najważniejsza rzecz to w życiu miarę wszystkiego mieć. Za mało niedobrze, ale i za dużo niezdrowo. Tak to już jest. O to chodzi, że jak się zaczęło, to i wiedzieć trzeba, kiedy skończyć wypada”. Warto o tym pamiętać. Nawet dzisiaj w święto taniego wina…