25 lutego – Tostosteron, czyli wszystko co chcielibyście wiedzieć o tostach, ale baliście się zapytać…

0
Obraz Mogens Petersen z Pixabay

Tost to potrawa, która ma tę wspaniałą zaletę, że można ją przygotować w zaledwie kilka minut i to na wiele różnych sposobów…na słono, na słodko, jak tylko chcecie… i prawie zawsze wychodzi smacznie. To danie, które daje wiele możliwości a jedynym ograniczeniem jest nasza wyobraźnia… Można go przygotować z resztek produktów, które zostały nam w lodówce i przy okazji nie marnować żywności. 25 lutego obchodzimy Dzień Tosta!

DZIEŃ TOSTA

Dzisiaj, jak nigdy, zjadłem śniadanie zanim usiadłem do pisania kartki z kalendarza – a mogłem przecież zjeść tosta… Chleb w domu jest i toster też… No ale cóż… Jeszcze będzie szansa na kolację z tostem.

Dzień Tosta został zainicjowany przez członków brytyjskiego The Tiptree World Bread Awards – organizację skupiającą różne podmioty z branż związanych z pieczywem i piekarnictwem. Po raz pierwszy Dzień Tosta został zorganizowany w 2014 roku. W dobie popularności mediów społecznościowych, w ramach obchodów tego święta, organizowany jest między innymi konkurs, na najatrakcyjniejsze zdjęcie z tostem w roli głównej. Uczestnicy mogą prezentować swoje zdjęcia, oznaczając je w serwisach społecznościowych, dedykowanym hasztagiem #NationalToastDay oraz @BreadAwardsUK lub @BreadAwardsUS. I choć konkurs ma ograniczony zasięg, bo organizowany jest póki co tylko w Wielkiej Brytanii i USA, to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby dzisiaj z okazji Dnia Tosta, nie „wrzucać” zdjęć z hasztagiem #NationalToastDay i @BreadAwardsPL. Może Anglosasi w końcu zorientują się, że tostery są w użyciu również i w kraju nad Wisłą…

Tost. Cóż to takiego?

Tost to kromka pieczywa pszennego, podpieczona w tosterze. Jest rodzajem grzanki, przygotowywanej z tzw. „chleba tostowego”, czyli specjalnego wyrobu piekarniczego, przeznaczonego do ich przygotowywania. Charakteryzuje się on puszystym i elastycznym miękiszem. Gotowy powinien być lekko przyrumieniony i chrupiący. Podaje się go na ciepło, bo po wystygnięciu przestaje nim być… Pierwsze chleby tego typu wypiekano we Francji i w Holandii w II połowie XVIII wieku.

Preferencje konsumentów i świadomość dietetyczna się zmienią. Pierwotnie chleb tostowy był wypiekany wyłącznie jako pieczywo pszenne. Obecnie w sprzedaży są różne jego rodzaje. W sklepach znajdziemy dziś chleby tostowy różnego typu: grahamy, pełnoziarniste czy z różnego rodzaju ziarnami. Zwracajmy jednak uwagę przy zakupie na skład takiego pieczywa.

Ale czy to zdrowe…?

Na tle różnego rodzaju chlebów, pieczywo tostowe z pewnością się wyróżnia. Mogłoby się wydawać, że ma ono same zalety. Zawsze jest miękkie, ma długi termin przydatności do spożycia, nie pleśnieje i doskonale nadaje się do przygotowywania grzanek i kanapek. Co zatem sprawia, że specjaliści do spraw zdrowego odżywiania krzywią się na sam dźwięk nazwy tego pieczywa? Odpowiedź na to pytanie znajdziemy na etykiecie.

Gdy zapoznamy się ze składem, zamieszczonym na opakowaniu chleba tostowego natychmiast zauważymy, że lista ta jest wyjątkowo długa. Znajdziemy tam mnóstwo substancji konserwujących oraz tych, które wzmacniają smak i zapach. W zwykłym chlebie, wypiekanym tradycyjnymi metodami, próżno szukać takich polepszaczy. Warto również wiedzieć, że sięgając po najpopularniejszy rodzaj pieczywa tostowego (pszenne), wybieramy chleb pozbawiony cennych składników mineralnych.

Może jednak upiec samemu…?

Biorąc pod uwagę powyższe fakty, warto dwukrotnie się zastanowić, zanim sięgniemy po pieczywo tostowe z półki sklepowej. Zjedzenie takiego pieczywa, od czasu do czasu, w rozsądnych ilościach, z pewnością nie zrujnuje naszego zdrowia. Jeśli jednak nie będzie to jedyny spożywany przez nas rodzaj chleba, to możemy spać spokojnie.

Soro lubimy tak bardzo to pieczywo, że nie możemy się bez niego obejść, podobnie jak Brytyjczycy, którzy jedzą je codziennie na śniadanie, to pieczmy je sami. Poniżej podajemy prosty przepis na domowy chleb tostowy, pozbawiony zbędnych i niezdrowych dodatków.

Ten przepis jest na chleb pszenny, ale jeśli ktoś woli pieczywo innego typu, to w sieci na pewno znajdzie odpowiedni dla siebie przepis. Smacznego!

Składniki na keksówkę 30 cm:

Ciasto drożdżowe: 10 g masła, temperatura pokojowa, 20 g świeżych drożdży, 500 g mąki pszennej typu 550, 10 g soli, 50 g mleka, 300 g wody. Dodatkowo: masło do posmarowania formy i rąk

Sposób przygotowania:

Mąkę wsypać do dużej miski. Wkruszyć drożdże. Dodać miękkie masło, sól, lekko ciepłe mleko i lekko ciepłą wodę. Ciasto wyrobić najlepiej przy użyciu robota kuchennego, używając haka do zagniatania ciasta. Zagniatać najpierw na niskich obrotach przez 2 minuty, aż składniki się połączą, a następnie 6- 7 minut na wyższych obrotach, aż ciasto będzie elastyczne i gładkie. (Ciasto można też przygotować ręcznie: W tym celu należy trzymać miskę jedną ręką, a drugą wyrabiać ciasto 2- 3 minuty. Następnie przełożyć ciasto na blat i zagniatać/ naciągać ok. 5- 10 minut, na elastyczne i sprężyste ciasto. Ciasto jest bardzo klejące. Autor poleca nie dodawać dodatkowej mąki. Dlatego metodę ręczną polecam tylko osobom mającym wprawę w pieczeniu chleba).

Ciasto przełożyć do miski, przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na ok. 1 godzinę, aż podwoi swoją objętość.

Formę keksową o długości 30 cm wysmarować masłem. Wyrośnięte ciasto przełożyć do przygotowanej formy, najlepiej używając zaokrąglonej skrobki do ciasta. (Można również ręką. Ręce dobrze posmarować masłem, aby ciasto się do nich tak nie kleiło). Ciasto rozłożyć w formie.

Formę z ciastem przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na ok. 1 godzinę, aż ciasto wyrośnie prawie do brzegów formy. Do ciasta należy zaglądać.

W międzyczasie rozgrzać piekarnik do temperatury 250°C, grzałka góra- dół.

Gdy ciasto podrośnie prawie do brzegów formy, na formie położyć blachę lub inną formę, aby ciasto nie mogło więcej rosnąć.

Temperaturę w piekarniku zmniejszyć do 220°C, grzałka góra- dół. Formę z ciastem (razem z blachą/ formą u góry) wstawić do piekarnika i piec 20 minut. Następnie ściągnąć blachę/ formę i piec dalej ok. 5- 10 minut, aż chleb ładnie się zarumieni.

Po upieczeniu chleb wyciągnąć z piekarnika i pozostawić na ok. 15 minut w formie, aby trochę ostygł. Następnie wyciągnąć z formy na kratkę kuchenną i pozostawić do całkowitego ostygnięcia.

Źródło przepisu: www.domowe-wypieki.pl