Brzeg: fałszywy alarm bombowy w przedszkolu. Sprawcy grozi nawet 8 lat więzienia

0
fot. archiwum

Dziś (15.01) rano, około godz. 8:45 służby otrzymały informację o rzekomym ładunku wybuchowym w Publicznym Przedszkolu nr 4 w Brzegu. Takich alarmów na terenie całego kraju są setki, a nawet tysiące, ale szczęściem w nieszczęściu pozostaje to, że są one fałszywe. Niestety, wykrycie sprawców nie należy do łatwego zadania.


Każde zaangażowanie służb ratunkowych i policji generuje nie tylko straty finansowe, ale także zagrożenie w przypadku prawdziwych zdarzeń z udziałem osób poszkodowanych. To również niepotrzebny stres, np. dla przedszkolaków znajdujących się w budynku, w którym ktoś rzekomo podłożył bombę.

Fałszywa informacja o ładunku wybuchowym dotarła dzisiaj do przedszkola w Brzegu. Placówka obecnie funkcjonuje w ograniczonym zakresie (ze względu na covid-19), a więc znajdowało się w niej niespełna dziesięcioro dzieci. Strażacy i policja przeprowadzili na miejscu niezbędne czynności i potwierdziło się, że żadnego zagrożenia nie ma.

Identyczne fałszywe alarmy miały miejsce 3 dni temu we wrocławskich przedszkolach, ale tak naprawdę zgłoszeń jest dużo więcej, dotyczą całej Polski, a na „celownik” są brane nie tylko przedszkola, ale także urzędy, sądy, supermarkety, szkoły i szpitale. Niepokojące jest to, że ilość takich zgłoszeń rośnie. W 2017 roku było ich 314, w 2018 r. odnotowano 219, ale rok później już 1554. Znaczny wzrost był spowodowany fałszywymi alarmami bombowymi w szkołach podczas matur.

Niepokoją także inne statystyki, bo jak informuje dziennik Rzeczpospolita – zaledwie 19 proc. spraw kończy się aktami oskarżenia, a śledczy tłumaczą, że są to trudne sprawy. I rzeczywiście tak jest, bo już samo wykrycie sprawcy nie należy do łatwego zadania. Znaczna ilość fałszywych zgłoszeń jest generowana elektronicznie, alarmy przychodzą mailem, a wiadomością są tworzone i rozsyłane z serwerów umieszczonych w przeróżnych zakątkach świata.

Na wokandę trafiają przypadki „rodzime”, czyli zgłoszenia dokonane z polskich serwerów. Za taki czyn grozi kara od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. I nie trzeba być osobą pełnoletnią, aby załapać się na więzienie. Sądzić i karać za to przestępstwo można już osoby od 15. roku życia. Dodatkowo, poszkodowane instytucje mogą pozwać sprawcę w postępowaniu cywilnym i zażądać wysokiego odszkodowania.