Miłość zagościła u brzeskich poetów

0

Klub Literacki „Brzeg” zorganizował spotkanie walentynkowe, pt. „Z sercem”. W jego trakcie rozmawiano o miłości, jej różnych, poetyckich obliczach. O spotkaniu, jego przebiegu i ciekawej zabawie poetyckiej pisze w swoim artykule Romana Więczaszek.


Poszczególne epoki tworzyły swój własny styl liryki poetyckiej, w zależności od charakterystycznego odczuwania. Na przykład romantyzm wyrażał nieszczęśliwą miłość z powodu złego losu, uczucie tragiczne. Przeskoczymy do bliższego nam wieku: Bolesław Leśmian miłość uczynił siłą napędzającą „słońce i inne gwiazdy”. Są więc erotyki, które straciły aktualność i są takie, które (często zamienione na piosenki) towarzyszą nam jako przeboje od zawsze (A. Asnyk: „Jednego serca”, śpiewa Cz. Niemen). 

Zainteresował nas różny sposób obrazowania tematu w utworach, czytaliśmy znane wiersze klasyków, następnie swoje.

Na lutowym spotkaniu walentynkowym pt. „Z sercem” spotkali się w ratuszu, w sali Związku Nauczycielstwa Polskiego członkowie Klubu Literackiego „Brzeg” oraz Kawiarenki Literackiej działającej przy Związku Emerytów i Rencistów. 

Radosna była zabawa poetycka, która przygotowała Iwona (poetka). Pocięła wiersz znanego autora na fragmenty, a my do nich wymyślaliśmy własne wersy. Szybko powstał długi utwór, a dołączyli się nawet sympatycy klubu, którzy się zastrzegali, że nigdy nie tworzyli w słowie. Po złożeniu tekstu w całość okazało się, że mamy podobny obraz miłości, czyli odczucia i marzenia są ponadczasowe. Fragmenty wiersza zostały wyjęte z wiersza Leopolda Staffa, który stał się nam bliższy po odczytaniu.

Serca we włosach i na bluzkach, dary, dekoracja z serc, nawet ciastka-serca umiliły ten wieczór. Dziękujemy wszystkim uczestnikom spotkania! Św. Walenty zapoczątkował obdarowywanie się kwiatami i upominkami, my to uczyniliśmy. A teraz kolej na Was, bo 14 lutego już niebawem…

„Z sercem” 

(kolaż poetycki)

Noc kusi pocałunkiem,
dzień obietnicą na granicy światów.
Pocałunek dwojga kochających się dusz
ma moc wyznania bez słowa.
Dotyk ustami spragnionych ust
obraca się w miłość,
zmieniając prześwit w czar nocy.

– Mam włosy rozrzucone na wiatr.
Gdy mnie przytulasz,
jestem Calineczką i Kopciuszkiem
taki złoto-srebrny skrzat.
Mam złamane serce pełne niepokoju.
Kiedy noc nas pochłonie,
zaśniemy spokojnie, trzymając się za ręce.
Jeśli o mnie myślisz,
kochaj mnie od rana,
proszę bądź chwilą,
wyjątkowym cudem.
Zachłanni miłości
nie pytajmy o pozwolenie wschodu
spojrzeniem.

Ta płocha myśl bliższa słońcu
czyni dzień lepszym. 

(Autorzy wiersza: Iwona Dobrogost, Czesława Derlatka, Romana Więczaszek, Teresa Pantalewicz, Edward Traka, Benia Federowicz, Krysia Derlatka, Henryka Szczerbak, Lucyna Ścisłowicz, Lucyna Zoń, Irena Florkowska, Stanisława Ziobrowska, Marian Smogur).

Artykuł: Romana Więczaszek – Klub Literacki „Brzeg”