„Warto pomagać”- piątoklasiści ze SP w Olszance z wizytą w Przytulisku

0

O tym, że warto pomagać, nie trzeba przekonywać piątoklasistów ze Szkoły Podstawowej w Olszance, którzy sami, z własnej inicjatywy po przeczytaniu artykułu w lokalnej gazecie na temat smutnej i trudnej sytuacji w Brzeskim Przytulisku, postanowili wziąć sprawy w swoje ręce i choć trochę umilić czworonogom pobyt w schronisku.


Pomysł narodził się spontanicznie, ale bardzo szybko zaraził wszystkich. Każdy chciał pomóc. Podczas godziny wychowawczej zapoznano się ze stroną internetową Przytuliska, z której dowiedziano się, jak można pomóc. Już następnego dnia uczniowie zaczęli gromadzić podarunki dla zwierząt: karmę sucha i mokrą, przekąski, zabawki, smycz, koce, narzuty itp. Okazało się, że w tej klasie każdy jest miłośnikiem zwierząt i ma dobre serduszko. Z dnia na dzień przybywało karmy i darów dla zwierząt. Zbiórka trwała przez  dwa tygodnie. Karmę sucha i mokrą i inne podarunki dla zwierząt  przechowywano w klasie numer 16. W tym czasie zebrano 48,5 kilogramów suchej karmy dla psów i kotów, 17 dużych i 18 małych puszek z mięsną karmą, 12 saszetek z przysmakami dla kotków, 8 paczuszek  smakołyków dla piesków, poza tym makarony, narzuty, smycze, szczoteczkę do pielęgnacji zwierząt. Wszystkie te rzeczy dokładnie spakowano i postanowiono osobiście dostarczyć pieskom i kotkom z Przytuliska. W tym celu zorganizowano wyjazd do Brzeskiego Przytuliska „Przytul Psa”.

Na miejscu piątoklasistów powitała pracownica schroniska, która opowiedziała m.in. o funkcjonowaniu instytucji, o tym jak należy witać się z psem, jakie są psie zwyczaje. Pani opiekun zwracała szczególną uwagę na to, aby dzieci zrozumiały, iż zwierzęta to nie są zabawki, z których można zrezygnować, kiedy minie czas pierwszej fascynacji. To żywe istoty, które czują, kochają i bardzo mocno się przywiązują do ludzi. Opowiadała o swoich psich i kocich podopiecznych, w jaki sposób trafili do Przytuliska, co przeżyli w swoim życiu i czego doświadczyli. Niektóre historie były bardzo smutne. Dzieci zrozumiały, że posiadanie psa czy kota to nie tylko przyjemność, ale także obowiązek wobec niewątpliwie słabszej istoty. Uczniowie dowiedzieli się również od pani opiekun, jak wygląda adopcja zwierzęcia ze schroniska i jakie formalności muszą być dokonane, aby zwierzak znalazł się w domu. Przypomniała także, jak wielką odpowiedzialnością jest opieka nad zwierzęciem przez całe jego życie. Następnie każdy chętny mógł wyprowadzić pieska na spacer, pogłaskać, przytulić, podrapać za uchem czy po grzbiecie,  była to duża frajda zarówno dla dzieci i przede wszystkim  czworonogów.

Ta wizyta to niezapomniane przeżycie, to znakomity przykład na to, że już od najmłodszych lat warto uczyć miłości i szacunku do innych. Nie tylko dla ludzi, ale również  i zwierząt. To doskonały sposób, by zaszczepić w uczniach jak najwięcej pozytywnych wartości, uwrażliwić na nieszczęścia i wpoić chęć niesienia pomocy potrzebującym, by uczyć przyjaznego stosunku do wszystkich zwierząt: tych, które są w naszych domach i tych, dla których domem jest niestety schronisko.

Zachęcamy wszystkie szkoły do takiej inicjatywy i udzielania pomocy bezdomnym zwierzętom. Dzięki temu możemy uczyć naszych wychowanków przyjaznego stosunku do innych stworzeń i tego, jak wiele zależy od naszej dobrej woli. Tak naprawdę, każdy może pomóc, jeśli robisz porządki pamiętaj, że rzeczy, które wyrzucasz mogą okazać się przydatne dla zwierzaków ze schroniska. Przedmioty codziennego użytku takie jak: miski, garnki, ręczniki, koce, narzuty,  materace, posłania. Obroże i smycze, których Twój pies już nie używa – mogą przydać się zwierzakom ze schroniska.  Pamiętaj, Ty też możesz pomóc!

 Joanna Sowierszenko

fot.  Joanna Sowierszenko