Wszystko zaczęło się od wody

0

Woda – bezbarwna, bezwonna ciecz. Odkręcamy kurek i za chwilę leci z kranu. Mało kto jednak zastanawia się, jak cenna to substancja, jak wiele jej zawdzięczamy. Bez niej życie na Ziemi praktycznie nie istniałoby. W grudniu ubiegłego roku we Wrocławiu otwarto nową ekspozycję- Hydropolis- dedykowaną wodzie. O tym jak ważną rolę pełni woda, przekonała się grupa uczniów z PG w Olszance.


Jest 16 czerwca, 8 rano. Zebraliśmy się przed szkołą i czekamy na autobus. Chwilę później po załatwieniu ostatnich formalności, ruszamy w stronę stolicy Dolnego Śląska. Bez problemu docieramy do Hali Stulecia . Mijamy zabytkowy budynek, iglicę, kierujemy się w stronę Pergoli. Tam odpoczywany chwilę, delektując się niesamowitymi wrażeniami artystycznymi, jakich dostarcza widowisko wodne. Po pokazie kierujemy się w stronę ulicy Na Grobli , czyli do Hydropolis. Stajemy przed bramą i naszym oczom ukazuje się niepozorny budynek. Zmierzamy ku wejściu głównemu i tam spotyka nas pierwsza niespodzianka- kurtyna wodna, na pierwszy rzut oka niemożliwa do pokonania sucha stopą. Okazuje się jednak, że fotokomórka przerywa strumień głowy nad głowami gości.

Przekraczamy wejście i znajdujemy się w innym wymiarze , przenosimy się w morskie głębiny. Cała ekspozycja pogrążona jest w mroku. Nad naszymi głowami przepływają ławice tuńczyków i rekinów, a zaraz obok zanurzony jest batyskaf. Przewodnik oprowadza nas po wystawie podzielonej na 8 części tematycznych, każda przedstawia wodę z innego fascynującego ujęcia. Pierwsza dotyczy pojawienia się wody na Ziemi. W spowitej czernią przestrzeni rozgrywa się widowisko obrazujące powstanie naszej planety oraz narodziny wody. Poznajemy mieszkańców oceanów. Największe zainteresowanie wzbudza część poświęcona wodzie w życiu człowieka, bez niej może przeżyć około 10 dni. Prymitywne wiertła, maszyny parowe pokazują, że już w starożytności starano się zapanować nad wodnym żywiołem. Repliki statków świadczą o intensywnym wykorzystywaniu drogi morskiej. Oprócz zastosowań praktycznych woda ma również znaczenie religijne. Wszystkie najważniejsze księgi świata podkreślają rytualne znaczenie wody.

Przez ponad godzinę zwiedzamy wystawy. Ich ogromną zaletą jest nowoczesność. Interaktywny plan Wrocławia pozwala zobaczyć skalę powodzi z 1997 roku. Organizatorom udało się odtworzyć fenomen burzy . Widz porusza wielkimi walcami zawieszonymi nad głową, wprawione w ruch grzmią i wyją. Obok w gablocie jest „zamknięta” zamieć śnieżna. Sprawia hipnotyzujące wrażenie. Wszystkie te atrakcje sprawiają, że wiedzę wręcz chłoniemy. Godzina mija, a my czujemy niedosyt.

Utworzenie muzeum wody w starym zbiorniku miejskim jest bardzo dobrym pomysłem. Ultranowoczesne centrum wiedzy, pełne nowinek technicznych i ciekawych ekspozycji ma za zadanie uświadomić gościom, jak niezbędna, niezastąpiona i bezcenna jest woda, gdy jej zabraknie całe złoto, diamenty i pieniądze świata stają się bezwartościowe.

Uczestnicy wycieczki
Opiekun Adriana Gall

Galeria: