Miał być tylko pożar garażu, a wyszła historia jak z kryminału. Grodkowscy policjanci, wezwani do gaszenia ognia, zamiast zgliszczy odkryli słoiki i pudełka pełne narkotyków. Badania potwierdziły, że to ponad 100 gramów marihuany i blisko 25 gramów mefedronu. Największe zdumienie przyszło później, gdy okazało się, że właścicielem nielegalnych substancji był zaledwie 15-letni chłopak. Teraz jego sprawą zajmie się sąd rodzinny.
2025-11-12 11:43:14