Będzie likwidacja oddziałów i redukcja etatów w BCM. 13 radnych przegłosowało plan naprawczy szpitala

0

Naturalnym jest, że samorządy ratują i wspierają szpitale na swoim terenie, często kosztem rezygnacji z zaplanowanych inwestycji czy zmniejszenia swoich wydatków bieżących. Jednak zupełnie inną drogę wybrano w powiecie brzeskim. 13 radnych przegłosowało program naprawczy, który zakłada m.in. likwidację oddziału psychiatrycznego, likwidację nocnej i świątecznej opieki medycznej w Grodkowie, redukcję ośmiu etatów w dziale administracji, rejestru usług medycznych i sekretarek medycznych, a także wyprowadzenie poza BCM wykonywania badań bakteriologicznych.


Program naprawczy dyrektora Kamila Dybizbańskiego budził wiele kontrowersji od samego początku. Po dyskusji na dzisiejszej (30.10) sesji Rady Powiatu Brzeskiego nic w tej materii się nie zmieniło. Co więcej, wprowadzenie tego planu nie daje żadnych gwarancji, że szpital uzyska kredyt i wyjdzie na prostą. Jak przyznawał skarbnik powiatu – rozpoczęcie procesu restrukturyzacji daje tylko „oddech szpitalowi i powiatowi”. Takie podejście do sprawy dość trafnie określił radny Janusz Suzanowicz, nazywając to gaszeniem pożaru benzyną…

Radny Tomasz Róża zapytał dyrektora BCM o kwestię likwidacji nocnej i świątecznej opieki medycznej w Grodkowie: – Dostęp pacjentów z gminy Grodków do lekarza pierwszego kontaktu się poprawi czy pogorszy?

– Jeżeli bym odpowiedział, że się poprawi, to na pewno minąłbym się z prawdą. Niestety, prawdopodobnie się pogorszy – odpowiedział dyrektor Kamil Dybizbański. Co ciekawe, szczera odpowiedź szefa BCM nie przeszkodziła m.in. Zuzannie Gajewskiej i Ewie Smolińskiej (obie radne z Grodkowa), aby zagłosować za przyjęciem takiego rozwiązania.

Radny Mariusz Grochowski zwrócił uwagę, że szpital potrzebuje pieniędzy „na już”, a plan naprawczy zakłada tylko pozory oszczędności. Likwidacja psychiatrii ich nie gwarantuje, z kolei szukanie oszczędności w zamknięciu bakteriologii i zlecanie takich badań firmie zewnętrznej może przynieść więcej strat niż korzyści.

Warto zaznaczyć, że przykładem może być jeden z mazowieckich szpitali, który po 8 miesiącach outsourcingu takich usług, na nowo zatrudnił pracowników i otworzył własne laboratorium, bo firma zewnętrzna nie wykonywała badań na czas.

Spora cześć radnych nawet nie zabrała głosu w tak ważnym temacie, jak likwidacja oddziałów w Brzeskim Centrum Medycznym. Wiadomo też, że starosta Jacek Monkiewcz i pozostali członkowie Zarządu doskonale zdają sobie sprawę z tego, że aby pokazać się wyborcom, to muszą realizować jakieś inwestycje, przy których można zrobić sobie zdjęcie, a zaciąganie kredytu na ratowanie szpitala mocno ograniczyłoby plany np. remontu drogi. Widocznie takie priorytety są dla nich ważniejsze, a nie zdrowie i życie mieszkańców powiatu brzeskiego.

13 radnych, którzy głosowali za planem naprawczym z likwidacjami opisanymi powyżej to: Adam Dziasek, Zuzanna Gajewska, Julia Goj-Birecka, Janusz Jakubów, Tomasz Komarnicki, Arletta Kostrzewa, Monika Jurek, Arkadiusz Majewski, Jacek Mazurkiewicz, Jacek Monkiewicz, Ewa Smolińska, Tomasz Trzaska i Jerzy Wójcik.

Przeciw byli: Mariusz Grochowski, Mieczysław Grzybek, Stanisław Jurasz, Tomasz Róża, Janusz Suzanowicz i Cecylia Zdebik. Od głosu wstrzymał się Klemens Jakubowski, a Józef Kaczan był nieobecny i nie brał udziału w głosowaniu.