List otwarty pracowników oddziału psychiatrycznego BCM

0

Nie tylko pacjenci i ich opiekunowie nie mogą pogodzić się z likwidacją oddziału psychiatrycznego w brzeskim szpitalu. Do naszej redakcji dotarł list otwarty kadry medycznej. Pracownicy oddziału zwracają uwagę na wiele aspektów i zaznaczają, że informacje przy wyjaśnianiu pomysłu o likwidacji są nierzetelne. Przypomnijmy, że kontrowersyjny plan naprawczy BCM przyjęło na ostatniej sesji 13 radnych powiatowych, w tym starosta Jacek Monkiewicz i pozostali członkowie Zarządu Powiatu. Poniżej publikujemy pełną treść listu otwartego pracowników oddziału psychiatrycznego BCM.


List otwarty pracowników oddziału psychiatrycznego BCM

Szanowni Państwo chcielibyśmy przekazać do szerszej wiadomości informacje na temat naszego oddziału psychiatrycznego w Brzeskim Centrum Medycznym ponieważ uważamy, że do publicznej wiadomości nie są one relacjonowane w sposób pełny i rzetelny przy wyjaśnianiu pomysłu likwidacji naszego oddziału.

Przede wszystkim ukrywana jest informacja, że oddział wypracowuje cały przyznany przez NFZ kontrakt na leczenie stacjonarne osób chorych psychicznie nawet z niewielkimi nadwykonaniami co pokazuje, jak bardzo jest on potrzebny, nie mamy problemów z obsadą personelu pielęgniarskiego i lekarskiego. Nie jest „winą” pracowników oddziału, że stawki płacone przez NFZ nie są wystarczające. To rolą dyrektora szpitala jest negocjowanie kontraktu, a ponadto z naszych informacji wynika, że niedofinansowanie oddziałów psychiatrycznych dotyczy całej Polski, a stawki dla naszego oddziału są najniższe na Opolszczyźnie. Nic nam nie wiadomo, aby obecny dyrektor podjął jakiekolwiek działania w celu podniesienia płatności dla naszego oddziału, że jest to możliwe wskazują działania Rzecznik Praw Pacjenta naszego oddziału w NFZ w Opolu.

Nasz oddział ma 25 łóżek i 2/3 naszych pacjentów to mieszkańcy powiatu brzeskiego, przekazana do publicznej wiadomości niższa liczba chorych przez nas leczonych dotyczyła tylko mieszkańców miasta Brzeg. Ponadto naszym zdaniem zaletą oddziału jest to, że posiada na tyle dobrą renomę, że przyjeżdżają się tu leczyć chorzy z ościennych powiatów, dzięki czemu oddział jest stale pełen.

Aktualnie w całej Polsce przeprowadzana jest reforma leczenia psychiatrycznego. Odchodzi się od dużych szpitali psychiatrycznych położonych na uboczu na rzecz oddziałów w dużych miastach przy szpitalach ogólnych oraz tworzenia znacznie lepiej finansowanych centrów zdrowia psychicznego. W BCM aby otworzyć centrum zdrowia psychicznego brakuje poradni, którą przecież o wiele łatwiej stworzyć niż oddział stacjonarny.

Przy informowaniu o likwidacji oddziału psychiatrycznego w BCM nie jest poruszany temat, kto przejmie opiekę nad naszymi chorymi, czy szpital psychiatryczny w Opolu jest gotowy hospitalizować codziennie tych co najmniej 15 pacjentów więcej? Pacjenci i ich rodziny pytają się nas gdzie będą się leczyć? Co mamy im odpowiadać? Jakie będą konsekwencje zdrowotne zamknięcia oddziału dla osób chorych psychicznie z powiatu brzeskiego, badania statystyczne pokazują, że pogorszenie dostępności leczenia psychiatrycznego wiąże się ze wzrostem liczby samobójstw.

Nie jest poruszany temat innych konsekwencji zamknięcia psychiatrycznego oddziału stacjonarnego z czym wiąże się np. zwolnienie wszystkich lekarzy psychiatrów. Kto będzie dyżurował na oddziale rehabilitacji neurologicznej (i jakie będą tego koszty), kto będzie konsultował pacjentów psychiatrycznego ZOL i czy nie grozi także zamknięcie zakładu opiekuńczo-leczniczego w ten sposób, kto będzie pracował na dziennym oddziale psychiatrycznym i czy jemu też nie grozi w ten sposób likwidacja? Jakie będą konsekwencje dla działania lokalnego pogotowia ratunkowego, obecnie wielu pacjentów zgłasza się samodzielnie do oddziału, po jego likwidacji będą oni wzywać pogotowie i trzeba ich będzie transportować do Opola i Branic. Czy nie spowoduje to niedostępności karetek pogotowia dla chorych w innych nagłych wypadkach?

Dyrekcja twierdzi, że zamknięcie oddziału zmniejszy koszty. Można być pewnym, że koszty społeczne wzrosną, natomiast nie jest pewne czy będą oszczędności finansowe, ponieważ wraz z zamknięciem oddziału nie znikną takie wydatki jak: amortyzacja budynku, ogrzewanie, wywóz odpadów medycznych generowanych głównie przez oddział rehabilitacji neurologicznej, podatki od nieruchomości, koszty pośrednie administracji, statystyki, obsługi i inne ogólnozakładowe a przychodów z kontraktu za oddział nie będzie. Prosimy o podjęcie merytorycznej dyskusji na temat realnych skutków likwidacji oddziału psychiatrycznego w Brzeskim Centrum Medycznym i w efekcie o zaniechanie tego błędnego pomysłu.

1. Oddział wypracowuje cały kontrakt z NFZ

W Polsce zdarzają się sytuacje zamykania oddziałów szpitalnych, kiedy brakuje personelu, do oddziału zgłasza się mało pacjentów i nie jest on w stanie wyrobić kontraktu, nie ma zapotrzebowania społecznego na tego typu pomoc. Żaden z tych przypadków nie występuje w oddziale psychiatrycznym BCM, oddział posiada fachowy personel pielęgniarski z dużym doświadczeniem pracy w oddziale psychiatrycznym, czterech lekarzy, z których wszyscy są specjalistami psychiatrami (podejrzewam, że poza oddziałami klinicznymi trudno będzie znaleźć inny oddział psychiatryczny w Polsce, w którym pracuje czterech specjalistów), oddział ma dobrą renomę wśród pacjentów, regularnie przyjmuje chorych z powiatu brzeskiego i ościennych (namysłowski, nyski, oławski a także z dalszych miejscowości) i wypracowuje cały przypisany mu kontrakt. To rolą dyrektora szpitala jest dbanie, aby ten kontrakt był wyższy i dzięki temu oddział się bilansował, pracownicy oddziału wypracowują 100% osobodni. Znane nam przykłady szpitali psychiatrycznych z województwa dolnośląskiego wskazują, że wzrost kontraktów na oddziały psychiatryczne jest możliwy.

2. Ogromną zaletą oddziału jest jego nowoczesny kształt

Przyszłością psychiatrii są oddziały psychiatryczne przy szpitalach ogólnych, stopniowo odchodzi się od dużych szpitali położonych w małych miejscowościach na rzecz oddziałów psychiatrycznych przy szpitalach wielospecjalistycznych w dużych miejscowościach, do których łatwiej dojechać np. rodzinom pacjentów. Przykłady z ostatnich lat z województwa dolnośląskiego: zamknięto szpital w Krośnicach przenosząc oddziały do wielospecjalistycznego szpitala w Miliczu, zamknięto szpital w Stroniu Śląskim przenosząc oddziały do Wałbrzycha, powstały nowe oddziały psychiatryczne w szpitalu wielospecjalistycznym w Legnicy i oddział stacjonarny Kliniki Psychiatrii w ramach USK we Wrocławiu. To, co jest celem działania w innych regionach w Brzegu próbuje się zlikwidować.

3. Założeniem Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego są lepiej finansowane Centra Zdrowia Psychicznego

Na każde 150-200 tysięcy mieszkańców ma powstać jedno Centrum Zdrowia Psychicznego, obecnie powstałe Centra obejmują ok. 10% mieszkańców Polski a celem jest objęcie systemem całego kraju (tylko w dwóch województwach jak dotychczas nie powstało żadne CZP — jednym z nich jest województwo opolskie). W skład Centrum Zdrowia Psychicznego ma wchodzić oddział stacjonarny, oddział dzienny, poradnia, zespół leczenia środowiskowego i pomoc wyjazdowa. Oczywiście największym problemem hamującym powstawanie CZP w całym kraju jest tworzenie oddziałów stacjonarnych. Tymczasem w Brzegu chce się zamknąć oddział, który istnieje, jest dobrze zorganizowany a jego odtworzenie nie będzie łatwe a takie zadanie i tak czeka powiat brzeski chyba, że ktoś chce żeby Centrum Zdrowia Psychicznego powstało np. w Oławie (już obecnie istnieją Centra obejmujące teren różnych województw) lub Namysłowie i przejęło fundusze na opiekę psychiatryczną i pomoc społeczną dla chorych psychicznie z terenu powiatu brzeskiego oraz miejsca pracy. CZP sprawuje, bowiem opiekę całościową nad chorymi psychicznie zawiadując łącznie wszystkimi poradniami psychiatrycznymi na swoim terenie i koordynując opiekę nad chorymi psychicznie. Pierwsze wyniki pilotażu CZP pokazują już obecnie, że tam gdzie działają takie Centra spada liczba samobójstw i zdecydowanie łatwiejszy jest dostęp do psychiatry. CZP mają zapewnione lepsze finansowanie niż dotychczasowe formy leczenia (według przeliczeń o około 10%). Z doniesień prasowych wiadomo, że CZP aktualnie biorące udział w pilotażu po roku działania otrzymały kolejna podwyżkę ( z 75z1 na 79z1 za każdego mieszkańca na rok). Psychiatria jest, więc dziedziną medycyny, w której obecnie widać wyraźny trend do wzrostu nakładów finansowych wystarczy zgłosić się do pilotażu i rozwijać działalność zamiast ograniczać ofertę leczniczą. Przykład: w powiecie sandomierskim budowa od zera nowego Centrum Zdrowia Psychicznego przy szpitalu wielospecjalistycznym to koszt ponad 20 milionów złotych, z czego tylko 9 milionów to dotacja unijna.

4. Zaburzenia psychiczne niestety dynamicznie rosną

Prognozuje się, że w 2030 roku najczęściej stawianą diagnozą na świecie będzie depresja. Już obecnie liczba samobójstw w zaburzeniach depresyjnych jest równa np. liczbie zgonów z powodu nowotworu piersi. Rozwój opieki psychiatrycznej jest koniecznością. Oddział psychiatryczny w pobliżu miejsca zamieszkania to ogromna zaleta dla pacjentów i ich rodzin, ale także dla karetek pogotowia i innych oddziałów szpitalnych. Pozostawienie takiego oddziału to społeczna konieczność. W Europie przykładem znakomitego rozwoju opieki psychiatrycznej jest Dania gdzie ten niezwykle dynamiczny rozwój miał miejsce po samobójczej śmierci córki premiera rządu tego kraju, nie czekajmy na taki przypadek w Polsce.

5. Korzyści dla BCM

Psychiatrzy pracujący w oddziale stacjonarnym zapewniają całodobowe interwencje lekarskie w oddziale rehabilitacji neurologicznej bez nich ten oddział nie będzie mógł działać (ewentualnie jakie będą koszty zapewnienia obsady lekarzy dyżurnych dla oddziału rehabilitacji bo interwencje się zdarzają np. w sierpniu nagłe zatrzymanie krążenia u pacjenta z oddziału rehabilitacji wymagające natychmiastowej interwencji), konsultują pacjentów psychiatrycznego ZOL w BCM, konsultują pacjentów z zaburzeniami psychicznymi z innych oddziałów BCM, pracują w oddziale dziennym psychiatrycznym. Bez oddziału stacjonarnego trudno będzie ściągnąć kogoś tylko na te konsultacje, ponieważ żaden z lekarzy nie jest mieszkańcem Brzegu a przykład Poradni Zdrowia Psychicznego w Brzegu wskazuje, że mimo oferty pracy nikt nowy niezwiązany z oddziałem stacjonarnym nie zgłosił się. W strukturach BCM znajduje się pogotowie ratunkowe, w przypadku zamknięcia oddziału psychiatrycznego koszty pogotowia związane z transportem chorych do innych szpitali psychiatrycznych wzrosną, nie zawsze uda się naszych chorych umieścić w Opolu, ponieważ zdarza się, że brakuje tam miejsc.

6. Wątpliwości dotyczące prawidłowości wyliczenia finansów oddziału

Przykład: oddział jest obciążony kosztami wywozu odpadów medycznych z budynku przy ul. Nysańskiej proporcjonalnie do liczby pacjentów tymczasem pacjenci z oddziału rehabilitacji neurologicznej generują nieproporcjonalnie większe ilości odpadów (pampersy, kroplówki i inne) niż pacjenci oddziału psychiatrycznego. Koszty stałe po likwidacji oddziału psychiatrycznego (np. koszty administracji i koszty pośrednie) nie znikną tylko będą musiały być rozłożone na inne oddziały np. strata oddziału psychiatrycznego w miesiącu sierpniu jest o ok. 1000 złotych niższa niż koszt administracji jakim obciążony jest oddział miesięcznie.