Likwidacja samodzielnego ogólniaka w Grodkowie. To główny punkt tzw. „reformy oświatowej” starostwa

0
Twórcy „reformy oświaty” - Zarząd Powiatu Brzeskiego Źródło fotografii: Starostwo Powiatowe Brzeg

Zarząd powiatu w składzie: Jacek Monkiewicz, Ewa Smolińska, Arletta Kostrzewa, Monika Jurek i Tomasz Komarnicki, zdecydował, że obecne liceum w Grodkowie zostanie włączone do Zespołu Szkół Ponadpodstawowych. To kolejna „reforma”, jaką ten zarząd proponuje mieszkańcom powiatu po likwidacji: Zarządu Dróg Powiatowych, niektórych oddziałów w szpitalu, Nocnej i Świątecznej Opieki Lekarskiej w Grodkowie, czy ostatnio likwidacji schroniska młodzieżowego. Decyzje te wzbudziły zrozumiały niepokój i niezadowolenie wśród grodkowskich nauczycieli, rodziców i uczniów.

Według obecnych władz starostwa, włączenie Liceum Ogólnokształcącego im. Bohaterów Powstań Śląskich w Grodkowie do Zespołu Szkół Ponadpodstawowych w Grodkowie uzasadnione jest przede wszystkim względami organizacyjnymi i finansowymi. Dlatego projekt takiej uchwały został przez zarząd powiatu złożony i ma być rozpatrywany na czwartkowej (25.02.2021) sesji Rady Powiatu. Ostatecznie to powiatowi rajcy zdecydują o losie Liceum Ogólnokształcącego im. Bohaterów Powstań Śląskich w Grodkowie.

– Obie szkoły są tak blisko siebie, że mogą razem tworzyć kompleks oświatowy, z dużym zapleczem sportowym. Już teraz uczniowie obu szkół korzystają wspólnie ze znajdujących się tam obiektów, takich jak hala sportowa czy wielofunkcyjne boisko. Połączenie szkół nie tylko nie pogorszy warunków realizacji procesu dydaktyczno-wychowawczego, ale korzystnie wpłynie na ofertę zespołu dedykowaną uczniom, pozwoli na lepszą organizację pracy i realizację zadań statutowych. – czytamy w uzasadnieniu uchwały o włączeniu Liceum Ogólnokształcącego im. Bohaterów Powstań Śląskich w Grodkowie do Zespołu Szkół Ponadpodstawowych w Grodkowie

Władze starostwa twierdzą, że „(…) sprawnie i efektywnie prowadzona polityka kadrowa pozwoli uniknąć zatrudniania nauczycieli z innych szkół jedynie na kilka godzin, jak ma to miejsce obecnie.
To z kolei wpłynie na obniżenie kosztów zatrudnienia nauczycieli, ponieważ bardziej opłacalnym jest zatrudnienie nauczyciela na etat z nadgodzinami niż jednego nauczyciela na pełny etat i drugiego na kilka godzin (…)”

Duży niepokój, nie tylko mieszkańców Grodkowa, mogą budzić także następujące stwierdzenia w uzasadnieniu do uchwały o włączeniu liceum w skład Zespołu Szkół Ponadpodstawowych w Grodkowie: „(…) Ponadto, biorąc pod uwagę połączone zasoby kadrowe, będzie można prowadzić efektywną długofalową politykę kadrową zważywszy na czynniki demograficzne: w latach 2022 – 2023 nieco zwiększony nabór do szkół ponadpodstawowych, a w roku 2024 wyjątkowo niski nabór. (…) Powyższe działania wpłyną także na obniżenie kosztów zatrudnienia kadry zarządzającej, ponieważ połączone jednostki będą działały pod kierownictwem jednego dyrektora (…)”
Innego zdania są rodzice dzieci uczęszczających do liceum w Grodkowie oraz sami uczniowie. Wyraz swojego niezadowolenia, niezrozumienia i sprzeciwu wobec takiej decyzji dali na spotkaniu zorganizowanym w grodkowskim liceum w zeszły czwartek (18.02). W spotkaniu tym ze strony starostwa uczestniczyły: wicestarosta Ewa Smolińska oraz Naczelnik Wydziału Oświaty Anetta Zych-Rzepecka. Notabene, obydwie są absolwentkami liceum z Grodkowa. Starosta Monkiewicz ani pozostali członkowie zarządu (Monika Jurek, Arletta Kostrzewa i Tomasz Komarnicki) nie pojawili się na spotkaniu. Zaniepokojeni rodzice i uczniowie podnosili przede wszystkim sprawę prestiżu szkoły i poziomu nauczania.

– Nie zdecydowałbym się na naukę w Liceum Ogólnokształcącym w Grodkowie, gdybym wiedział, że będzie to szkoła zawodowa. Wybrałbym wtedy prawdopodobnie liceum w Nysie. Bałbym się uczęszczać do szkoły, w której większość stanowią jednak uczniowie szkół o profilu zawodowym. Świadectwo ukończenia takiej szkoły nie jest tak nobilitujące i prestiżowe, jak ukończenie liceum ogólnokształcącego – wyjaśnia jeden z uczniów obecnego samodzielnego liceum w Grodkowie.
Z koncepcją zarządu starostwa nie zgadza się też grodkowski radny Tomasz Róża.

– Jestem przeciwnikiem połączenia Liceum w Grodkowie z Zespołem Szkół Ponadpodstawowych. Połączenie tych szkół nie przyniesie korzyści finansowych, ponieważ powiat dalej będzie utrzymywał dwa budynki i zatrudniał taką samą liczbę nauczycieli. Ponadto w LO będzie mogła być pierwsza klasa tylko o jednym profilu, a w Zespole Szkół Ponadpodstawowych o dwóch. Zmniejszy to atrakcyjność i konkurencyjność szkół grodkowskich wobec takich samych w Nysie i Brzegu. W Grodkowie zlikwidowano już Nocną i Świąteczną Opiekę Lekarską, dlatego nie mamy nocnych dyżurów aptek. Powiat zlikwidował też Zarząd Dróg Powiatowych, co negatywnie odbiło się między innymi na zimowym utrzymaniu dróg powiatowych w gminie Grodków. Myślę, że likwidacja i łączenie nie jest dobrym rozwiązaniem tym bardziej, że nie było to poprzedzone rozmowami czy konsultacjami z najbardziej zainteresowanymi stronami: pracownikami, nauczycielami, rodzicami i uczniami. – komentuje decyzję zarządu starostwa radny powiatowy Tomasz Róża

Zaniepokojenie losem oświaty w Grodkowie dodatkowo podsycają wypowiedzi Naczelnik Wydziału Oświaty Anetty Zych-Rzepeckiej, która na sesji Rady Miasta w Grodkowie wręcz stwierdziła, że docelowo ze względu na możliwy mniejszy nabór uczniów obecny budynek liceum w Grodkowie zostałby przekazany do Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Grodkowie, a uczniowie liceum naukę odbywaliby w pomieszczeniach obecnego Zespołu Szkół Ponadpodstawowych przy ulicy Krakowskiej.
Ponadto niezrozumiałe decyzje zarządu powiatu dotyczące lokacji nowych oddziałów w brzeskich liceach oraz wstrzymanie naboru na kierunek logistyczny w Zespole Szkół Budowlanych powodują, że z niepokojem należy oczekiwać kolejnych kroków w „reformie oświaty” w powiecie brzeskim. Zastanawiać należy się chyba, czy dojdzie do likwidacji placówek w Brzegu? Czy może władze powiatu szukając oszczędności, pójdą „drogą reformy oświaty”, którą od lat „wdraża” w Skarbimierzu wójt Pulit? Wszak jego zastępcą przez lata był obecny starosta Jacek Monkiewicz?

Starosta Jacek Monkiewicz i zarząd powiatu (Ewa Smolińska, Arletta Kostrzewa, Monika Jurek i Tomasz Komarnicki) „szukają” oszczędności, proponując włączenie liceum w skład Zespołu Szkół Ponadpodstawowych. Niestety, nie biorą pod uwagę swojego najbliższego otoczenia. Wydaje się, że większe oszczędności niż taka „reforma oświaty” może przynieść likwidacja niepotrzebnie stworzonego stanowiska w zarządzie powiatu. Dla przypomnienia. Obecnie rządzący powiatem utworzyli nową – bardzo dobrze opłacaną – posadę specjalnie dla Arletty Kostrzewy (córki wójta Pulita i żony wiceburmistrza Brzegu Kostrzewy). Etatowy członek Zarządu – bo to o tej posadzie mowa – praktycznie od początku kadencji otrzymuje „godną pensję” 9.500 zł miesięcznie! To ponad 100.000 zł rocznie, a blisko 600.000 zł w skali całej kadencji.
Do sprawy dziwnych „reform” starostwa będziemy powracać.

Twórcy „reformy oświaty” – Zarząd Powiatu Brzeskiego Źródło fotografii: Starostwo Powiatowe Brzeg