Oferta gospodarcza i turystyczna w Brzegu kuleje

0
fot. flyrecord.pl / Artur Błoński

W piątek 14. września 2018r. złożyłem zapytania do burmistrza Brzegu – pana Wrębiaka*. Dotyczyły głównie działań Biura Promocji, Kultury, Sportu i Turystyki brzeskiego Urzędu Miasta. Pytałem o promowanie brzeskiej przedsiębiorczości, działania skierowane w celu zwiększenia aktywności urzędu na tym polu oraz tematu promowania walorów turystycznych pięknego, piastowskiego Brzegu. Co istotne, część z pytań wynikała wprost z jednego z najważniejszych dokumentów strategicznych na jakich powinny opierać się działania burmistrza – Strategii rozwoju gminy Brzeg na lata 2016-2020. Nadmieńmy, że dokument ten powstał na zlecenie burmistrza Wrębiaka.


Na szereg postawionych pytań otrzymałem odpowiedzi, z których tak naprawdę nic nie wynika**. Na sporą z nich część pan Wrębiak odpowiedział krótkim „NIE”. Podam przykłady:

1. Czy gmina Brzeg od 2015r. brała udział w Międzynarodowych Targach Turystycznych TT Warsaw?
2. Czy gmina Brzeg od 2015r. brała udział w Targach Regionów i Produktów Turystycznych – TOUR SALON w Poznaniu?
3. Czy gmina Brzeg od 2015r. brała udział w Międzynarodowych Targach Turystycznych we Wrocławiu?
4. Czy gmina Brzeg od 2015r. brała udział w Międzynarodowych Targach Żeglugi Śródlądowej i Gospodarki Wodnej WATERWAYS EXPO w Warszawie?
5. Czy gmina Brzeg od 2015r. brała udział w Międzynarodowych Targach – Regiony Turystyczne NA STYKU KULTUR w Łodzi?
6. Czy gmina Brzeg od 2015r. brała udział w Targach Turystyki Weekendowej – Atrakcje Regionów w Chorzowie?

Na wszystkie powyższe pytania pan Wrębiak udzielił krótkiej odpowiedzi „NIE”. Po co zatem olbrzymi w stosunku do poprzednich kadencji budżet na działania Biura Promocji? Po co te wszystkie wyjazdy burmistrza, za które płacą brzescy podatnicy?

Należy się zastanowić – czy Biuro Promocji brzeskiego Urzędu Miasta – jedno z ważniejszych jeśli chodzi o kreowanie przyszłości Brzegu, pozycjonowanie go na arenie miast w naszym kraju, odpowiedzialne za wdrażanie Strategii gminy na lata 2016-2020 – działa prawidłowo? Czy ono w ogóle działa? Czy wykonuje te niełatwe zadania, które ciążą na sprofilowanej działalności Biura, którego tematyka i zakres aktywności powinny przynosić wymierne, policzalne efekty jego działań? Powinny przynosić rosnące wpływy z podatku CIT (podatek dochodowy od osób prawnych prowadzących działalność gospodarczą, np. przedsiębiorstwa) oraz widoczny wzrost liczby firm lokujących się w Brzegu. Działania pro-przedsiębiorcze mające na celu wskrzesić oraz pobudzić do aktywności zarówno lokalnych przedsiębiorców jak i tych, których udałoby się do Brzegu zaprosić? Czy zauważamy istotny wzrost liczby odwiedzających nas turystów?

Promowanie burmistrza zamiast miasta i jego walorów

Niestety nie. Biuro Promocji noszące swą nazwę chyba dla niepoznaki – w moim odczuciu zajmuje się głównie, by nie napisać wyłącznie – promowaniem postaci burmistrza, którego funkcję piastuje pan Wrębiak. Szczególnie widoczne jest to podczas obecnej kampanii wyborczej, w której pan Wrębiak bierze udział. Jest wszędzie. Mieszkańcy mogą przeczytać oraz obejrzeć całe mnóstwo zdjęć z panem Wrębiakiem, który wystrojony pozuje niczym modelka przy wyremontowanych chodnikach, ulicach, ścieżkach w parkach czy Amfiteatrze. Pięknie – dla kogoś kto nie ma pojęcia o tym jak ważne są zadania, które powinny być wykonywane przez Biuro Promocji. Bynajmniej nie jest nim fotografowanie burmistrza. Istotą pracy Biura powinno być promowanie walorów gminy mających w przyszłości przełożyć się na wzrost zainteresowania turystów naszym miastem oraz – co ważniejsze – na dynamiczny wzrost liczby przedsiębiorców, inwestorów w Brzegu, których konsekwencją będą zwiększone przychody do budżetu gminy oraz większa i bogatsza oferta pracy dla mieszkańców. Jeśli natomiast spojrzy na to specjalista, który przeanalizuje działania Biura Promocji oraz efekty jego pracy, którymi jest głównie splendor wokół postaci burmistrza Wrębiaka – wnioski, które wyciągnie będą jednoznaczne. Marnotrawione są ogromne pieniądze idące w setki tysięcy złotych na działania promocyjne jednej osoby, urzędnika – burmistrza, który ma z tego ewidentną korzyść. Mieszkańcy mogą go wszędzie dojrzeć. Dodatkowo są zasypywani tanią propagandą sukcesu, w której remonty tkanki miejskiej – będące obowiązkiem każdego burmistrza czy wójta nazywa się dla niepoznaki inwestycjami oraz przedstawia opinii publicznej niczym zdobycie olimpijskiego medalu.

Tymczasem to zwykłe remonty – będące obowiązkiem zarządzającego gminą, które z inwestycją nie mają nic wspólnego. Inwestycja powoduje w przyszłości zwrot z zainwestowanego kapitału. Może nią być zakład pracy, z którego do budżetu miasta odprowadzane będą podatki. Mogą być to nowe mieszkania komunalne, które przyciągną nowych mieszkańców do Brzegu, którzy również będą uiszczać opłaty i podatki do budżetu. Nie są natomiast inwestycjami remonty chodników, dróg czy dostawianie w mieście ławek. Przecież one wszystkie będą w przyszłości potrzebowały kolejnych nakładów finansowych by poddać je należnym naprawom czyli kolejnym remontom (uzupełnianie ubytków w jezdniach, malowanie ławek czy uzupełnianie ich uszczerbków itp.).

Nie ma basenu i inwestorów na „Zielonce”… są 23 mln kredytu.

Oczywiście możemy udawać, że wszystko jest w porządku, możemy zaklinać rzeczywistość, która na potrzeby wyborów została nam ładnie namalowana. Nie zmieni to jednak faktów, które widoczne są gołym okiem. Remonty są wykonywane na krótko przed wyborami. By można było je przeprowadzić burmistrz Wrębiak ma zapisany 23-milionowy kredyt w budżecie miasta na rekordowy – 20-letni okres spłaty, z którego już korzysta. Sprawy najważniejsze dla mieszkańców nie drgnęły przez 4 lata burmistrzowania pana Wrębiaka. Zielonka stoi odłogiem jak ją pan Wrębiak w 2014r. zastał. Do tego nie uzyskujemy już z niej podatku od nieruchomości płaconego niegdyś przez Agencję Mienia Wojskowego. To prawie milion złotych, które ominęło brzeski budżet przez te cztery lata. Basenu jak nie było tak nadal nie ma – choć była to jedna ze sztandarowych obietnic wyborczych pana Wrębiaka sprzed 4 lat.
Czy mieszkańcy zauważają już, że król jest nagi? Czy nadal będziemy spoglądać na otaczającą nas rzeczywistość i przyjmować za normalne, że Brzeg, pomimo funkcjonowania już trzeci rok rządowego programu 500+, nadal się wyludnia, a przyrost naturalny za 2017r. jest ujemny? Czy dalej będziemy grzecznie obserwować exodus młodych brzeżan poza granice naszego miasta czy kraju? Czy dalej będziemy przyzwalać na działania burmistrza, który nie potrafi stworzyć im w Brzegu warunków do mieszkania i pracy? Czy dalej będziemy biernie potakiwać i zgadzać się na prymitywne, archaiczne „inwestycje” typu drugie więzienie, zamiast skierować miasto w Przyszłość budując w nim Centrum Nowych Technologii?
Jeszcze mamy szansę to zmienić. 4. listopada odbędzie się druga tura wyborów na burmistrza Brzegu, do udziału w której serdecznie Państwa zapraszam.

Grzegorz Surdyka
mgr ekonomii, Absolwent Akademii Ekonomicznej w Poznaniu oraz Wyższej Szkoły Bankowej we Wrocławiu
Współzałożyciel Komitetu ds. połączenia gmin Brzeg i Skarbimierz
*Źródło: Załączona kopia interpelacji
**Źródło: Załączona kopia pisma z odpowiedziami