Chcemy basenu, nie wanny! – felieton Grzegorza Chrzanowskiego

0
fot. Teren przy ul. Korfantego, na którym burmistrz proponuje budowę letniego basenu

Burmistrz Brzegu upiera się przy budowie basenu letniego przy ul. Korfantego. Podczas posiedzenia Komisji Budżetowej przedstawił radnym pomysł, aby w przyszłorocznym budżecie przeznaczyć 300 000 zł na dokumentację, związaną z tą budową. Wielu z nas widziało podczas ostatniej kampanii wyborczej robioną naprędce przez J. Wrębiaka wizualizację (za kilkanaście tysięcy złotych z publicznych pieniędzy) basenu przy ul. Korfantego.


Na szybko, bo wybory, bo ludzie się domagają? Bez przemyślenia warunków i możliwości. Na przedstawionej przez J. Wrębiaka koncepcji widać wielką wannę wciśniętą na siłę w kompleksie przy Korfantego. Wciśniętą, bo naturalny zbiornik który tam funkcjonuje nie będzie mógł pełnić roli basenu. Obecnie jest tam staw, zrewitalizowany za miliony, który przez następnych kilka lat może służyć jedynie rybkom, żabkom bo takie założenia wynikają z programu unijnego dofinansowania z bioróżnorodności.

Uważam, że Brzeżanie jednak zasługują na basen, a nie wannę! Należy nam się przemyślany kompleks basenowy z prawdziwego zdarzenia. Dlatego też jedynym rozsądnym i ekonomicznym rozwiązaniem jest kompleksowa przebudowa obiektu przy ul. Wrocławskiej: dobudowanie krytej, sportowej niecki oraz basenów letnich przy obiekcie krytym.

W Brzegu funkcjonuje od wielu lat niewielki basen kryty, który sprawdza się jedynie dla dzieci lub osób starszych oraz na cele rehabilitacyjne. Nie ma obiektu, który będzie służył również młodzieży oraz dorosłym. Obiektu, który zatrzyma mieszkańców przy naszym basenie, a nie każe im jechać do innych miejscowości i tam zostawiać pieniądze. Młodzież nie ma możliwości uprawiania sportów pływackich (a przecież szkoły mogłyby prowadzić zajęcia pływania).

Basen letni należy wybudować w miejscu do tego przystosowanym – czyli rozbudować krytą pływalnię przy ul. Wrocławskiej o dużą, sportową nieckę oraz kompleks otwartych basenów połączonych w jeden organizm. Uważam to za jedyne racjonalne rozwiązanie w temacie brzeskiego basenu. Zgodne ze sztuką budowlaną, ekonomiczne oraz przyszłościowe. Mając do dyspozycji sporo terenu oraz połać dachową na obiekcie basenu krytego – można zastosować przy tej inwestycji rozwiązania Odnawialnych Źródeł Energii – fotowoltaikę, kolektory słoneczne czy pompy ciepła. Część otwarta basenu będzie mogła być użytkowana, w zależności od pogody, od maja nawet do października. Tu już istnieje infrastruktura, którą wystarczy umiejętnie rozbudować.

Niestety, przy koncepcji, o której mówi pan Wrębiak, nie ma miejsca na takie rozwiązania, a typowy basen letni będzie mógł funkcjonować tylko w okresie wakacyjnym. Przy pomyśle burmistrza, dotyczącym ul. Korfantego trzeba będzie zrobić wszystko od podstaw. Nie ma tam infrastruktury, nie ma miejsca na odpowiedni gabarytowo obiekt, który zaspokoi oczekiwania mieszkańców. Obszarowo pozostawia wiele do życzenia. Od strony południowej, wychodząc z basenu, wchodzimy niemal od razu na chodnik z kostki brukowej. Od strony północnej mamy zaraz płot a kilkanaście metrów za nim budynki mieszkalne. Dodać jeszcze należy, że w okolicy stawu przy Korfantego nie ma miejsc parkingowych. Gdzie zatem będą mogli zaparkować wszyscy ci, którzy zdecydują się wykąpać w basenowej wannie?

Gdy inwestuje się pieniądze mieszkańców, należy robić to z głową. Trzeba poważnie podejść do sprawy, a nie obiecywać tak, jak to robił Pan Wrębiak w kampanii wyborczej w 2014 r. i na upartego realizować to, co sobie naprędce wymyślił w kampanii w 2018r. Nie trzeba ogromnej wiedzy i jakiejś specjalnie głębokiej analizy, żeby rozsądnie podejść do tematu, do racjonalnego wydatkowania pieniędzy publicznych.

Mówiąc w skrócie – budowa obiektu letniego przy ul. Korfantego to nieracjonalnie wydane pieniądze.

Grzegorz Chrzanowski
Radny Miasta Brzeg
Klub Radnych Brzeg 2025