Zamiast zysków – generują straty [Felieton Marka Popowskiego]

0

Gospodarowanie zza biurka
Na temat terenów i budynków znajdujących się przy ulicy Małujowickiej, na tzw. Zielonce, było już wiele wypowiedzi i sporo krytyki. Władcami sąsiadujących ze sobą posesji są: 54ha – Miasto Brzeg (burmistrz: J. Wrębiak) oraz 19ha – Agencja Mienia Wojskowego we Wrocławiu (dyrektor: R. Rozpędowski). Wydaje się, że obaj Panowie konsekwentnie i skutecznie marnują szansę, jaką naszemu miastu stwarza olbrzymi potencjał nieruchomości, będącej… społeczną własnością! Dotychczasowe działania burmistrza oraz Agencji nie przyczyniły się do powstania na Zielonce żadnej firmy, czy choćby jednego miejsca pracy. Nasze Miasto i nasze Państwo, na własne życzenie, same pozbawiają się dochodów z najmu oraz z podatków. Sytuacja jest skandaliczna, bowiem brzeska Zielonka – w okresie ostatnich lat – w sumie wygenerowała straty rzędu dziesiątek milionów złotych. Wielu lokalnych przedsiębiorców bulwersuje nieporadność decydentów. Coraz częściej słychać opinie o niegospodarności i ewidentnym braku czyjejś wyobraźni. A może by tak Prokuratura znalazła jakiś pomysł na „przyśpieszenie” działań w tym względzie?! Sprawą – przyszłego brzeskiego Eldorado – także w ogóle nie interesują się lokalni posłowie, co źle o nich świadczy.

Ponoć – nie było chętnych
Opisywaliśmy już w Panoramie nieudolność poprzednich dyrektorów AMW. To oni oraz obecny dyrektor – od czasu wyprowadzenia się Wojska Polskiego z budynków przy ulicy Małujowickiej – nie potrafili (do dziś!) wynająć na brzeskiej Zielonce ani jednego metra powierzchni biura, magazynu lub warsztatu. W piśmie skierowanym do mnie, sam Prezes AMW w Warszawie, Pan Dominik Zaremba, wyjaśniał, co następuje: „na brzeską Zielonkę odbyło się 10 przetargów na najem, ale… nie było chętnych”. Panie Prezesie. Albo żyje Pan na księżycu, albo podwładni robią Pana w konia. Gdyby okoliczni przedsiębiorcy, rolnicy i rzemieślnicy słyszeli o tych „przetargach” – natychmiast rzuciliby się na cały ten majątek. Tylko 2-3 zł za metr kwadratowy magazynu lub biura – zaopatrzonych w prąd i wodę – to super atrakcyjna cena! Ale pracownicy wrocławskiej Agencji wywieszają te ogłoszenia na korytarzu biura i zapewne – wiszą tam one sobie do dzisiaj. Był też okres, że wieszali banery na Zielonce, ale w takich miejscach, do których nikt z zewnątrz nie miał dostępu. Skandal!

Coś się w Agencji rusza
Od 2016 roku we wrocławskiej AMW rządzi nowy dyrektor. Ale w moim sąsiedztwie, tuż za oknem, nadal to samo: cisza! Aaaa, przepraszam. Z ok. 200.000 metrów kwadratowych powierzchni, jaką zarządza AMW w naszym mieście, Pan dyrektor Radosław Rozpędowski, (znany we Wrocławiu polityk PiS-u) właśnie zdołał wynająć:
– w samym centrum naszego miasta – dwa maciupkie lokale użytkowe, o łącznej pow. prawie 100m2 (słownie: sto metrów kwadratowych). I nieważne, że stało się to po naszej, Panoramicznej „reklamie”. Mam jednak przeczucie, że tak, jak wiele innych nieruchomości w Brzegu, lokale te wkrótce znów będą stały puste. Przyczyną tego mogą być stosowane przez AMW dziwaczne i archaiczne formy najmu tych obiektów oraz trudne i często pozorne zasady komunikacji z klientem. Ale Panie dyrektorze Rozpędowski: głowa do góry! W Brzegu – do wynajęcia – pozostało Panu już tylko 199 tysięcy metrów kwadratowych powierzchni.

Na co idą podatki
Oprócz Zielonki (z jej dziesiątkami budynków i budowli) oraz wielkiej kamienicy przy ulicy Trzech Kotwic, a także kilku lokali użytkowych w centrum miasta (patrz foto na Brzeg24) AMW kisi w swojej ofercie jeszcze sporo nieruchomości. Jeden z przetargów „na najem”, – m.in. garaży – odbył się w listopadzie zeszłego roku. Nie znam finału, ale garaż, znajdujący się przy ulicy Bohaterów Monte Cassino – według mieszkańców bloku – to okropna rudera, która latami szpeci okolicę. Szanowny Panie dyr. Rozpędowski, Panie Prezesie Zaręba i Panie Mariuszu Błaszczak – Ministrze Obrony Narodowej: jak to jest możliwe, że instytucje podległe MON od prawie ćwierć wieku zajmują się takimi głupstwami, by nie rzec – pierdołami?! Czy na zakup brakującego Polskiemu Wojsku uzbrojenia, np. śmigłowców, AMW musi ciułać grosiki w aż tak żenujący i nieprofesjonalny sposób?! Przecież tak nie odbudujemy siły naszej armii nawet za 100 lat! Jak można dopuścić do stanu, w którym Państwo przez lata zajmuje się czymś tak absurdalnym, jak próbą wynajmu dla swoich obywateli: zrujnowanych garaży, rozpadających się bud, zdezolowanych wiat, przegniłych szop i dziurawych pakamer, których ewentualny najemca – praktycznie – nie może wyremontować bez ponoszenia straty?! I byłoby to może śmieszne, gdyby nie fakt, że AMW – wynajmuje ruiny za grosze, a na ich bezużyteczne utrzymanie – wydaje krocie.

Marek Popowski

Ps.
Informuję, że – po wieloletnich zabiegach Agencji – Panu Rozpędowskiemu udało się wreszcie wynająć komuś w Brzegu… piwnicę o pow. 12m2 (adres: ul. Piastowska 20). Za roczny czynsz wojsko będzie mogło kupić 1 parę żołnierskich butów, jeśli oczywiście pominie się fakt, że koszty tej operacji już dawno przekroczyły wartość tuzina par butów.