VI Brzeska Biesiada Piwa przyciągnęła miłośników tego trunku i wrażeń artystycznych

0

W sobotę (28.09) wystartowała już szósta biesiada piwna, której organizatorem jak co roku jest restauracja Wozownia. Podobnie jak w ubiegłych latach nie zabrakło występów artystycznych. W tym roku nawiązywały one do wybuchu setnej rocznicy wybuchu pierwszego Powstania Śląskiego, więc pojawili się odtwórcy w przebraniach żołnierzy i powstańców.


Przypomnijmy, początki Brzeskiej Biesiady Piwnej w Wozowni sięgają roku 2013. Było to jedno z pierwszych tego typu wydarzeń na terenie województwa opolskiego. Od początku charakter imprezy nawiązywał do tradycji organizowanych u naszych zachodnich sąsiadów, znanych pod nazwą „Oktoberfest”.

Wydarzenie rozpoczęło się w sobotę (28.09) o godz. 15:00 na terenie Klubu 1. Brzeskiego Pułku Saperów. Odbywały się tam koncerty artystyczne „Wierni Polsce”. Następnie impreza przeniosła się na dziedziniec, gdzie otworzona została specjalnie przygotowana na tę okazję beczka z piwem. 

 

To już szósta tradycyjna Biesiada Piwna. W tym roku mamy setną rocznicę wybuchu pierwszego Powstania Śląskiego, w zeszłym roku – setną rocznicę Odzyskania Niepodległości. Co roku staramy się, aby impreza nawiązywała historycznie do jakiegoś wydarzenia. Naszym strategicznym partnerem jest 1. Brzeski Pułk Saperów. W tym roku dołączył do nas kanclerz Stanisław Widocki z WSHE w Brzegu, jako jeden ze współorganizatorów biesiady. W przyszłym roku chcielibyśmy rozbudować formułę pikniku rodzinnego o święto żaków – opowiedział o Brzeskiej Biesiadzie Piwa Janusz Piotrowicz, pomysłodawca, organizator, właściciel restauracji Wozownia. – Piwo kojarzy się w różny sposób. Uważam, że wszystko jest dla ludzi, tylko trzeba umiejętnie z tego korzystać. Piwo ma tradycje, jest szlachetnym trunkiem i ma niesamowite właściwości dla organizmu. Niestety, dla wielu piwo kojarzy się z pojęciem alkoholizmu, co uważam za nieprawdę i hipokryzję – dodał Piotrowicz.

Pełnię funkcję kronikarza już od pięciu lat. Na każdą biesiadę piwną przygotowuję quasi-historyczny tekst, który wprowadza element historyczny. Zresztą warto się rozejrzeć – wokół wozowni znajduje się wiele antyków, więc historia jest tu zawsze wyraźna. Co roku staramy się, aby biesiada miała zabarwienie historyczne nawiązujące do ważnych wydarzeń. Rok temu mieliśmy stulecie odzyskania niepodległości i zawitał do nas marszałek Piłsudski z grupą rekonstrukcyjną. Powstał zabawny tekst ewentualnego pobytu Marszałka w Brzegu, co oczywiście nie miało miejsca. W tym roku część z grupy rekonstrukcyjnej pojawiła się w strojach śląskich i żołnierzy II Rzeczypospolitej – wyjaśnia Kordian Zamojski, który ponownie wcielił się w rolę kronikarza.

Powstańcy nie wystąpili w uniformach wojskowych. Większość z nich miała za sobą służbę wojskową w Armii Cesarskiej i mundury pruskie. Natomiast w czasie powstania niejednokrotnie były to ubiory, w których oni chodzili na co dzień. Zdarzało się, że kadra oficerska występowała w tzw. strojach sportowych czy myśliwskich. Najlepiej obrazuje to postać Romana Horoszkiewicz, który był w takim stroju podczas Powstania Śląskiego, gdzie na piersi miał odznakę Legionów Polskich. Wszyscy chcieli się odróżniać, a nie było możliwości stworzenia i wykonania mundurów dla powstańców. Powstały one dopiero dla kombatantów w okresie II Rzeczypospolitej – powiedział o rekonstrukcyjnym stroju powstańca śląskiego Krzysztof Rozpondek, pasjonat z grupy rekonstrukcyjnej.

W niedzielę Biesiada Piwna wystartowała w samo południe. Przewidziane są występy artystyczne, pokaz Tanga Milonga w stylowych strojach. Na zakończenie zagra zespół Ignacy i Przyjaciele.