Ruszył projekt #FakeHunter do walki z dezinformacją o koronawirusie

0
fot. Zrzut ekranu strony MZ

Polska Agencja Prasowa wspólnie z GovTech Polska uruchamia społeczny projekt weryfikacji treści, które dotyczą koronawirusa, a są publikowanych w Internecie. Każdy internauta będzie mógł zgłosić wątpliwą treść do weryfikacji, a następnie otrzymać wiarygodną odpowiedź.


– „Szukamy liderów opinii, osób zaangażowanych społecznie, które zostaną wyposażone w wiedzę o potwierdzonych źródłach informacji nt. koronawirusa i dołączą do walki z fake newsami. #FakeHunter to odważny i odpowiedzialny społecznie projekt, w którym uczestniczyć może każdy, komu zależy na dystrybucji wiarygodnych informacji w przestrzeni publicznej. W czasie zagrożenia epidemicznego największym wyzwaniem jest weryfikacja zasobów internetowych i demaskowanie nieprawdziwych wiadomości dotyczących wirusa SARS-CoV-2” – czytamy w komunikacie PAP.

Możliwość zgłaszania treści przez Internautów zostanie udostępniona po zrekrutowaniu i właściwym przygotowaniu liderów opinii. Aby zgłosić swoją kandydaturę wystarczy wypełnić formularz znajdujący się na http://bit.ly/fakehunter.

Obok oficjalnych komunikatów Ministerstwa Zdrowia, Głównego Inspektora Sanitarnego, Kancelarii Prezesa Rady Ministrów oraz innych instytucji państwowych w przestrzeni internetowej pojawiają się fałszywe wiadomości, których celem jest dezinformacja i sianie paniki wśród Polaków.

Co ciekawe, o podsycaniu paniki poprzez ukrywanie informacji o zakażonych koronawirusem pisze coraz więcej osób. Internauci domagają się takich danych, jak miejscowość, z której pochodzą chorzy na COVID-19, a nawet miejscu ich pracy. Ich zdaniem miałoby to uświadomić innych, którzy mieli kontakt z taką osobą. Dałoby to szansę na szybsze poddanie się kwarantannie, zamiast bezwiednego roznoszenia zarazy. Niestety, w oficjalnych komunikatach służb państwowych takich danych brakuje.

Jeszcze do wtorku (17. marca), na stronie Ministerstwa Zdrowia funkcjonowała mapa zachorowań z podziałem na poszczególne powiaty. Obecnie ograniczono te dane, jedynie do ilości zarażonych pacjentów w całym województwie. Oznacza to, że z oficjalnej strony MZ nie dowiemy się nawet z jakiego powiatu pochodzi nowy przypadek zakażenia.