Jak koronawirus zachowuje się w wodzie i czy kąpiele są bezpieczne? Okazuje się, że to nie przebywanie w wodzie jest problemem. Niemcy otwierają baseny

0
basen kąpielisko

Można powiedzieć, że koronawirus uniemożliwił albo bardzo ograniczył plany wakacyjne. Co jednak z wyjazdami nad wodę oraz basenami? Nasi zachodni sąsiedzi szykują się do ponownego uruchomienia kąpielisk i z ich badań wynika, że głównym problemem nie jest przebywanie w wodzie, a ludzkie skupiska.

Jak twierdzi ekspert ds. higieny Georg Christian Zinn, kierujący centrum higieny Bioscentia, pływanie w basenie nie jest problematyczne, bo wirus bardzo źle się przenosi przez wodę. Wszystko, co dostaje się do wody w basenie, ulega ogromnemu rozcieńczeniu – także wirusy i bakterie. A ponieważ woda w basenach jest dezynfekowana chlorem, praktycznie nie ma groźby infekcji.

Podobnego zdania są eksperci z niemieckiego Urzędu Ochrony Środowiska. Twierdzą oni, że przebywanie w wodzie nie niesie ryzyka zakażenia. Problemem są natomiast skupiska ludzi korzystających z basenów i kąpielisk, czyli kolejki do kas, przebieralnie, prysznice oraz tereny przylegające do otwartych akwenów, gdzie ludzie będą biwakować.

Wirus bardzo źle przenosi się przez wodę

Nie obejdzie się bez szeregu wytycznych i zasad, które muszą być restrykcyjnie przestrzegane. Na basen wpuszczana będzie tylko ograniczona liczba osób, aby można było zachować społeczny dystans. To jaka to będzie ilość zdecyduje wielkość obiektu.

Ratownicy muszą bacznie zważać na to, żeby ludzie nie tworzyli skupisk. Niezmiernie ważne jest także utrzymywania odstępu i przestrzeganie zasad higieny pod prysznicami, w przebieralniach i w samych basenach oraz w kolejkach przed wejściem.

Istotna jest także temperatura wody w zbiornikach sztucznych. W temperaturze powyżej 23 st. C podwyższa się groźba rozmnażania się zarazków chorobowych. Z tego względu baseny powinny starać się utrzymać temperaturę poniżej 23 st C.

Naturalne akweny są bezpieczne

Naturalne akweny są bezpieczne. Obecnie nie ma dowodów, że koronawirusy mogą przedostawać się do rzek i jezior przez wodę z kanalizacji. Eksperci podkreślają też, że nawet jeżeli osoba zarażona koronawirusem kąpałaby się w jeziorze, koncentracja wirusów w akwenie jest tak niska, że nie ma przy tym ryzyka zarażenia się dla innych.

Źródło: DPA