Ministerstwo Klimatu chce monitorować co wyrzucamy do śmieci. Mogą temu służyć kody kreskowe na worki śmieciowe i monitoring

0
segregowanie śmieci

Segregowanie śmieci to ważna sprawa, ale też wciąż nie rozwiązany w Polsce problem. Od dawna wiadomo, że obowiązujący system segregowania jest, delikatnie mówiąc, niedoskonały. Swoje poprawki zgłaszają zarówno obywatele jak i samorządy. Ministerstwo Klimatu ma swoje pomysły.

Resort słusznie uznał, że funkcjonująca m.in. w blokach odpowiedzialność zbiorowa za brak segregacji jest najgorszym z możliwych rozwiązań. Jednak propozycje zmian, jakie chciałby wprowadzić mogą budzić wątpliwości. Chodzi o koszty, jak również nadmierne naruszanie prywatności obywateli.

– Samorządy proszą nas o to, by wprowadzić takie rozwiązanie, które umożliwi zgodne z prawem wprowadzenie na przykład znakowania worków na śmieci za pomocą naklejek z kodem kreskowym. Kod byłby przypisany do poszczególnego mieszkańca – mówi Andrzej Brzózka z Ministerstwa Klimatu.

W zamyśle, kod miałby być naklejany na worku i stanowiłby również klucz do śmietnika. Drugim pomysłem są monitoringi przy zsypach oraz śmietnikach.

Ministerstwo Klimatu chce monitorować co wyrzucamy do śmieci

Takie rozwiązania mogą być jednak otwarciem drogi do inwigilowania obywateli. Dla przykładu kod naklejony na worek, pozwalałby nie tylko zweryfikować czy właściwie wyrzucamy śmieci, ale co dokładnie się w nich znajduje. Jest to dość dyskusyjne rozwiązanie, zwłaszcza że nasze instytucje mają talent do robienia takich systemów źle, a poza tym nikt nie jest w stanie zagwarantować braku wycieku takich danych.

Poza tym nie są wskazywane sposoby finansowania proponowanych rozwiązań, a wiadomo, że w perspektywie czasu mogą okazać się kosztowne. Zwłaszcza monitoringi.

Może się okazać, że zamiast rozwiązania problemu segregowania odpadów, otrzymamy kilka kolejnych. (TVN)