Burmistrz Brzegu wreszcie jest bezpieczny! Miasto kupiło nową toyotę z pakietem VIP

0
fot. Toyota Camry Starostwa Powiatowego w Brzegu. Zdjęć pojazdu, którym będzie poruszał się burmistrz na razie nie udało się wykonać, bo najpierw czekaliśmy 10 dni, aby w ogóle potwierdzić, czy Gmina Brzeg kupiła samochód, a jak chcieliśmy umówić się na wykonanie dwóch fotografii nowego nabytku, to kierownik biura organizacyjno-prawnego nie był w stanie wyznaczyć terminu. Musimy czekać aż ustali to z kierowcą.

Na razie stoi w garażu i choć wielu o niej słyszało, mało kto ją widział. Elegancka, ekonomiczna, hybrydowa, czarna. O jedyne 30 tys. złotych droższa niż jej „siostra” służąca w brzeskim starostwie, ale za to w pakiecie VIP i kupiona za gotówkę. Nowa Toyota Camry – bo o niej mowa – została właśnie zakupiona przez Gminę Brzeg.


Burmistrz Jerzy Wrębiak nie jest gorszy od starosty Jacka Monkiewicza i już w marcu br. informowaliśmy, że kiedy szef powiatu pokazał się w nowym samochodzie, to włodarz miasta miał się rozzłościć na ten widok. To jednak tylko niepotwierdzone informacje, o których mówiło się w urzędniczych kuluarach. Faktem natomiast jest to, że niedługo po tym, na sesji Rady Miejskiej Brzegu „odpalono” temat zakupu nowego samochodu dla Gminy Brzeg.

Między innymi w taki sposób Jerzy Wrębiak argumentował konieczność zakupu nowego pojazdu:
– „Miałem sytuację wypadkową na autostradzie, gdzie tylko cudem uniknęliśmy nieszczęściu, a dzisiaj mamy ekspertyzy, że koszty (naprawy dotychczasowego auta – red.) są ogromnie duże, więc to (zakup nowego auta – red.) nie jest zachcianka, tylko zwykłe narzędzie pracy i nie mogę narażać pracowników urzędu, kogokolwiek na niebezpieczeństwo” – mówił 27.02.2020 r. na sesji burmistrz Brzegu.

Żeby ktoś nie zrozumiał źle słów burmistrza, to trzeba wyjaśnić, że burmistrz nie miał żadnego wypadku, tylko emocjonalnie opisywał jakieś zdarzenie drogowe z autostrady, któremu „cudem uniknął”, a ta ekspertyza, to tak naprawdę wydruk z elektronicznego katalogu części ETKA VW ze spisem elementów przewidzianych do wymiany. Oczywiście nie uległy one zniszczeniu w żadnym wypadku drogowym, z kolei ta ogromna kwota tych części wraz z robocizną wyniosłaby 12 tys. złotych.

Wygląda na to, że kwota 150 tys. złotych jest już mniej ogromna, bo właśnie tyle kosztował nowy wóz. Co ciekawe, ten stary, zużyty, niebezpieczny i wymagający pilnych napraw VW Passat, jeździł przez te wszystkie miesiące i wciąż jakimś cudem nie doprowadził do żadnego wypadku. Ważne, że ryzyko wreszcie zostało zażegnane, a burmistrz jest już bezpieczny. Nie przeszkodził w tym nawet koronawirus, który powoduje cięcia w budżetach wielu samorządów.

Reasumując – pod koniec 2019 r. Starostwo Powiatowe nabyło w leasingu hybrydową Toyotę Camry w wersji Comfort (wg producenta to podstawowa wersja wyposażeniowa) za kwotę 120.677,00 zł. Z kolei Gmina Brzeg na początku września 2020 r. kupiła za gotówkę hybrydową Toyotę Camry w wersji Executive (wg producenta to najbogatsza wersja wyposażeniowa) + pakiet VIP za łączną kwotę 150.820,00 zł.

Co zawiera pakiet VIP i czym się różni powiatowa wersja Comfort od miejskiej wersji Executive? Według producenta (dane toyota.pl – przyp. red.) ta druga ma m.in.: podgrzewane fotele przednie, stację do bezprzewodowego ładowania telefonu w konsoli centralnej, system ostrzegania o ruchu poprzecznym z tyłu pojazdu, podświetlane listwy progowe, chromowaną końcówkę rury wydechowej, system monitorowania martwego pola w lusterkach, lampki powitalne w drzwiach, skórzaną kierownicę, aluminiowe nakładki progowe, elektrycznie regulowaną kierownicę, z kolei w pakiecie dodatkowym VIP znajdziemy: System Premium Audio JBL, 9 głośników, manualne rolety tylnych szyb bocznych, elektrycznie regulowane siedzenia i zagłówki z tyłu pojazdu, elektryczną roletę tylnej szyby, klimatyzację automatyczną trzystrefową oraz panel sterowania funkcjami multimedialnymi w podłokietniku w drugim rzędzie siedzeń, a kierowcę takiego pojazdu może ucieszyć projekcyjny wyświetlacz wskaźników licznika na przedniej szybie.

Oczywiście z niewielką dozą ironii, ale jednak trzeba przyznać, że nowe auto burmistrza w porównaniu do tańszego auta starosty rzeczywiście zostało zakupione z myślą o bezpieczeństwie. Szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę np. lampki powitalne w drzwiach (łatwiej trafić do auta), podgrzewane fotele (mniejsze ryzyko przeziębienia), 9 głośników audio (uniknięcie nadwyrężenia słuchu), czy chromowaną końcówkę tłumika (pierwiastek chrom, jak wiadomo, obniża poziom cholesterolu).

Niestety, jest też jeden minus, bowiem nie spełniły się nadzieje wiceprzewodniczącego Rady Miejskiej Mariusza Andruchowicza, który na sesji podczas decydowania o przeznaczeniu 157 tys. zł na nowe auto mówił, że ufa urzędnikom i wierzy, że jeżeli nadarzy się okazja zakupu auta w dobrej klasie, to zakupią za 100-110 tys. złotych, a resztę będzie można przeznaczyć na zakup auta dla straży miejskiej, albo na inny cel.

Reszty jednak nie będzie, a co najwyżej starczy na jakiś rower, ale gdyby tak odrobinę dołożyć i naprawić VW Passata za 12 tys. złotych, to może miejscy strażnicy będą mogli z niego skorzystać. Ale zaraz, zaraz! Przecież gdyby naprawić starego VW za 12 tys. złotych, to nie byłoby konieczności zakupu nowej Toyoty, bo wtedy Passat, po naprawie, byłby już bezpieczny…

fot. Toyota Camry Starostwa Powiatowego w Brzegu. Zdjęć pojazdu, którym będzie poruszał się burmistrz na razie nie udało się wykonać, bo najpierw czekaliśmy 10 dni, aby w ogóle potwierdzić, czy Gmina Brzeg kupiła samochód, a jak chcieliśmy umówić się na wykonanie dwóch fotografii nowego nabytku, to kierownik biura organizacyjno-prawnego Piotr Reszczyński nie był w stanie wyznaczyć terminu. Musimy czekać aż ustali to z kierowcą.