Nigdy nie odmawiała pomocy potrzebującym, teraz sama potrzebuje wparcia w walce o zdrowie córki

0
Reklama
Materiał wyborczy KOALICYJNY KOMITET WYBORCZY KOALICJA OBYWATELSKA

Dobro dziecka jest nadrzędnym celem każdego rodzica, ale czasami ten cel staje się niemożliwy do osiągnięcia dla jednej osoby. W tym przypadku nie chodzi o zapewnienie edukacji, modnej odzieży czy fajnych zabawek. Agnieszka Staszewska musi walczyć o zdrowie i życie swojej córki, która wymaga nie tylko kosztownego leczenia, ale także całodobowej opieki.


Mała Agusia przyszła na świat w 5. miesiącu ciąży, jako skrajny wcześniak. Miała bardzo słabe rokowania i niewielkie szanse na przeżycie. Kolejne dolegliwości chorobowe pogłębiały zły stan zdrowia dziewczynki, co doprowadziło do niepełnosprawności umysłowej. Mama Agusi, pani Agnieszka, nie zamierzała się poddawać i walczyła o zdrowie córki. Dziecko dorastało borykając się z wieloma chorobami współistniejącymi, w tym dysplazją oskrzelowo-płucną oraz głębokim autyzmem.

Mimo wszystkich przeciwności losu, Agnieszce i jej córce udawało się prowadzić w miarę normalne życie. Stworzyli swój własny świat – pomiędzy rehabilitacjami, wizytami lekarskimi i szpitalami cieszyły się ze wspólnych, radosnych chwil. Agunia uczęszczała do przedszkola integracyjnego, a następnie do szkoły. Skrzydeł dziewczynom dodawało wsparcie przyjaciół, pani Agnieszka mogła pójść do pracy i najzwyczajniej funkcjonować. Kiedy inni potrzebowali wsparcia, Agnieszka Staszewska nigdy nie odmówiła. Organizowała i współorganizowała wiele akcji charytatywnych na rzecz osób będących w potrzebie.

Reklama - ciąg dalszy wpisu poniżej

Niestety, kilka miesięcy temu nieprzewidywalny los znów się upomniał o zdrowie Agusi. Dziewczynka zaczęła słabnąć i mieć problemy z oddychaniem, a o diagnozę było bardzo trudno, bo sama nie mogła powiedzieć, co jej dolega.

  • „Po wielu wizytach u specjalistów w końcu usłyszałam, że Agunia cierpi na TNP – tętnicze nadciśnienie płucne. To rzadka choroba w ciężkości porównywalna do ciężkiego nowotworu. Choroba ta jest postępująca i prowadzącą do śmierci. TNP niszczy serce i płuca bezpowrotnie. Ze względu na niepełnosprawność Agusi, w tym umysłową i zaawansowany postęp choroby, lekarze powiedzieli, że nie ma żadnych szans na leczenie, przeszczep płuc i serca, czy choćby pompę podskórną, która na czas choroby ułatwiłaby jej funkcjonowanie. Żaden program nie obejmuje Agusi, bo jest niepełnosprawna i nie rokuje. Nie ma siły by przejść 100-200 m, męczy się, sinieje, mdleje przy większym, długotrwałym wysiłku, a z czasem będzie tylko gorzej” – mówi pani Agnieszka.

Oczywiście mama Agusi nie zamierza się poddać, tym bardziej, że jej córka potrzebuje jej teraz, jak nigdy wcześniej. Wymaga całodobowej opieki oraz specjalistycznego sprzętu (m.in. wózek dostosowany do choroby sercowo-płucnej, koncentrator tlenu, przenośną butlę tlenową, czy w końcu kosztowne leki). To i tak tylko cześć wydatków, aby dziewczyny mogły sobie poradzić. Dodatkowo pani Agnieszka musiała zrezygnować z pracy, aby opiekować się córką, więc koszty leczenia i życia są bardzo duże.

Na szczęście z pomocą ruszyli wolontariusze i ludzie wielkiego serca. Na rzecz Agnieszki i Agusi rozpoczęto charytatywne licytacje, niebawem ruszą charytatywne imprezy, a od kilku dni trwa zbiórka pieniędzy na platformie Pomagam.pl.

Każdy kto chciałby wesprzeć dzielną mamę i jej wspaniałą córkę, może zrobić to poprzez dobrowolną wpłatę za pośrednictwem platformy Pomagam.pl na stronie internetowej www.pomagam.pl/3twp3h. Jeśli ktoś chciałby pomóc indywidualnie może skontaktować się z panią Agnieszką telefonicznie pod nr 732 948 163.

Reklama
Materiał wyborczy KOALICYJNY KOMITET WYBORCZY KOALICJA OBYWATELSKA
Materiał wyborczy KOALICYJNY KOMITET WYBORCZY KOALICJA OBYWATELSKA