LZS Starowice pewnie pokonuje MKS Prudnik 3:0

0

LZS Starowice pewnie pokonał zespół MKS Pogoń Prudnik 3:0. Po przedostatniej kolejce zespół z małych Starowic nadal zajmuje piątą lokatę z dorobkiem 28 punktów, do prowadzącej w czwarto-ligowych rozgrywkach KS Polonia Głubczyce traci dziewięć punktów.


LZS Starowice od samego początku spotkania ruszył do ataku stwarzając groźne akcje. Nieliczna grupa kibiców, która przybyła na Stadion Miejski w Grodkowie szybko zobaczyła pierwszą bramkę w tym spotkaniu. W 7 minucie miejscowi wyszli na prowadzenie, po wymianie podań zawodników Starowice piłka trafił wprost pod nogi Mateusza Poważnego, który z bliskiej odległości umieścił piłkę w siatce rywali, pozostawiając bramkarza gości zupełnie bez szans. Kolejna bramka dla Starowic padła w 40 minucie, w podobnej akcji bramkarza gości ponownie pokonał Mateusz Poważny. Przez ostatnie minuty pierwszej połowy oba zespoły starały się stworzyć jak najlepszą sytuację do zdobycia bramki. Pogoń ciągle próbowała, ale jej nic nie wychodziło. Ostatecznie pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 2:0 dla gospodarzy.

Druga połowa to ponowne próby obu zespołów strzałów na bramkę rywali. Pogoń szukała szansy na bramkę kontaktową i parę razy była bliska, ale lepsza dyspozycja obrońców i bramkarza Starowic nie pozwalała na to. W 61 minucie, zawodnik ze Starowic który chwilę wcześniej pojawił się na murawie Damian Szpala odwdzięczył się trenerowi za zaufanie zdobywając trzecią bramkę dla swojego zespołu. Szpala dostał piłkę i strzałem z bliskiej odległości wprost w bramkarza, następnie dobił piłkę, która przekroczyła linię bramki. Do końca spotkania goście starali się jak mogli zdobyć choć jedną honorową bramkę . Pogoń o ile dobrze zagrała w środku pola to ich gra nie wyglądała za dobrze w polu karnym, gdzie popełnili sporo błędów. Spotkanie zakończyło się wynikiem 3:0, zawodnicy Waldemara Sierakowskiego mogli być zadowoleni z wyniku spotkania.

LZS Starowice – MKS Pogoń Prudnik 3:0 (2:0) [7′ [1-0] Mateusz Poważny 40′ [2-0] Mateusz Poważny 61′ [3-0] Damian Szpala]

Galeria: