Remis Lidera z Wiceliderem. Podział punktów w Brzegu [zdjęcia]

0

Po przerwie świątecznej miejscowy Gredar wznowił rozgrywki. W pierwszym spotkaniu po przerwie w którym Lider podejmował Wicelidera z Bochni padł remis. Zawodnicy obu zespołów zostawiły na parkiecie siódme poty, ale ostateczne wyłonienie zwycięzcy było ciężkie do przewidzenia, obie drużyny zagrały dobre spotkanie. Trenerzy obu ekip uważają, że ich zespoły rozegrały dobry mecz, ale popełnione błędy przez ich zawodników przełożyły się na ostateczny wynik 2:2.


Zgromadzeni kibice na hali przy Oławskiej od pierwszych minut widzieli po kilka sytuacji podbramkowych, jednakże piłka po raz pierwszy wpadła do siatki po kwadransie. W rzucie wolnym przyznanym dla gospodarzy Boczarski dostał podanie od Kucharskiego. Zawodnik Gredaru bezbłędnie umieścił piłkę w bramce przyjezdnych. Po zdobytej pierwszej bramki gospodarze mieli jeszcze kilka sytuacji w których mogli podwyższyć wynik, ale udało się im to dopiero w 20. minucie Jose Pepo mieścił piłkę w bramce podwyższając wynik na 2:0.

Po zmianie stron wydawało się, że gospodarze będą mieli łatwiejszą przeprawę do zdobycia kompletu punktów, ale te dwadzieścia minut drugiej połowy to dużo czasu na odrobienie straty. Po czterech minutach drugiej połowy przyjezdni zdobywają bramkę kontaktową, do bramki Raczkowskiego celnie uderzył Baran. Kilka minut później do bramki piłkę wpakował Lewicki. Były to ostatnie bramki w tym spotkaniu, ale nie brakowało zwrotnych akcji po obu stronach, które zawodnicy z wielką chęcią zamienili na bramki. Spotkanie zakończyło się remisem 2:2.

Uważam, że byliśmy zespołem lepszym, popełnialiśmy wprawdzie wiele błędów, ale również dużo ryzykowaliśmy, taka była taktyka. Stworzyliśmy wiele sytuacji w pierwszej połowie, gdybyśmy je wszystkie wykorzystali chociaż w połowie to spotkanie zakończyło by się już w pierwszej połowie wynikiem 5:0. W drugiej części spotkania rozdaliśmy prezenty, a w kluczowych momentach zawiedliśmy – powiedział Jarosław Patałuch trener Gredaru.

Myślę, że pierwsza faza spotkania w pierwszej połowie, była pod nasze dyktando. Od 14. minuty pierwszej połowy brzeżanie mieli mecz pod kontrolą wykorzystując stały fragment gry i jedno przechwycenie. To zmusiło nas do przeprowadzania wielu ataków, początek drugiej połowy należał do nas, końcówka ponownie była lepsza w wykonaniu gospodarzy. Wydaje się mnie, że więcej klarownych sytuacji miał nasz zespół – dodał Marcin Waniczek, trener z Bochni.

Gredar Futsal Team Brzeg 2-2 (2-0) BSF ABJ Bochnia

Bramki: Paweł Boczarski 16′, Jose Pepo 20′ – Bartosz Baran 24′, Krystian Lewicki 32′

Gredar: Raczkowski – Raczkowski (Goliński)-  Jose Pepo, Rojek, Grochowski, K. Kucharski, Porczak, Ożóg, Fabjaniak, Matejko, Dykus, Fabiszewski, Boczarski. Trener: Jarosław Patałuch.

BSF: Smoleń ( Jaszczyński) – Lewicki, Krzymiński, Łękawa,  Baran, Dymura, Matlęga, Rynduch, Maślak, Wołoszyn. Trener:  Marcin Waniczek.