Brzeg podzielił pieniądze dla klubów sportowych. Ostre cięcia u piłkarzy, koszykarek i kolarzy

0

W środę (5. lutego), burmistrz Jerzy Wrębiak wydał zarządzenie w sprawie wyboru ofert w konkursie otwartym na zadania publiczne z zakresu wspierania i upowszechniania kultury fizycznej i sportu. Informacja ta nie umknęła brzeskim kibicom, którzy poinformowali naszą redakcję: „Miasto podzieliło pieniądze na sport w 2020 – zmniejszona dotacja dla walczących o awans do Ekstraklasy brzeskich futsalistów (minimalnie, ale jednak, a chyba powinno to iść w drugą stronę, czyli rosnąć). Bardzo duże „obcięcie” dotacji walczącym o utrzymanie w 3 lidze piłkarzom Stali. Ciąg dalszy „zarzynania” brzeskiej koszykówki. Szkoda gadać” – alarmują fani sportu.


Okazuje się, że w tym roku cięcia dotyczą niemal wszystkich dyscyplin sportowych, a łączna pula środków na dofinansowania w 2020 r. jest mniejsza o 120.000,00 zł niż w roku ubiegłym. Najwięcej stracą piłkarze, koszykarki i kolarze.

Dofinansowanie na szkolenie sportowe i udział w rozgrywkach dla Brzeskiego Towarzystwa Piłkarskiego Stal Brzeg wyniesie 312 tys. złotych (o 48 tys. zł mniej niż w 2019 r.), UKS Piłsudczyk PG1 otrzyma 17 tys. zł (o 13 tys. zł mniej niż w 2019 r.), Klub Kolarski Ziemia Brzeska może liczyć w tym roku na 30 tys. zł (o 10 tys. zł mniej niż w 2019 r.), z kolei Klub Sportowy Koszykówki Stal Brzeg będzie musiał się zadowolić kwotą 23 tys. zł (o 7 tys. zł mniej niż w 2019 r. i aż o 21 tys. zł mniej w porównaniu do 2018 roku).

Cięcia nie ominęły również lekkoatletów z Kotwicy Brzeg, bowiem ich tegoroczne dofinansowanie na podstawową działalność wyniesie 20 tys. zł (o 5 tys. zł mniej niż w 2019 r.), Stowarzyszenia Sportowo-Edukacyjnego AQUA – 10 tys. zł w 2020 r. (o 10 tys. zł mniej niż w 2019 r.), piłkarzy ręcznych Orlika Brzeg – 60 tys. zł (o 5 tys. zł mniej niż w 2019 r.), a także futsalistów KS Futsal Team – 60 tys. zł (o 2 tys. zł mniej niż w 2019 r.).

– Takie informacje, że dofinansowania w tym roku będą niższe, docierały do nas już wcześniej. Tegoroczne cięcia powodują, że będziemy musieli zastanowić się nad tym, czy będzie nas stać prowadzić dalszą działalność, bo już po ubiegłorocznej obniżce dofinansowania musieliśmy zrezygnować z prowadzenia juniorek. Mimo wszystko będę dążył do tego, aby podtrzymać tradycję brzeskiej koszykówki – mówi Mariusz Kolekta, prezes KSK Stal Brzeg.

Dość radykalne cięcia dotyczą klubu kolarskiego. „Ziemia Brzeska” od kilku lat jest klubem traktowanym po macoszemu. Nawet jeśli bywało tak, że inne dyscypliny otrzymywały więcej środków, to kolarzom i tak obniżano dofinansowanie. W 2016 r. ich budżet wynosił 55 tys. zł, w 2017 r. – 50 tys. zł, rok później było 40 tys. zł, a teraz będzie już tylko 30 tys. zł.

– Od kilku lat, rok do roku obniżane są dofinansowania na naszą działalność. W tym roku kolejne cięcie, a to już jest kierunek do likwidacji naszej sekcji – komentuje krótko Franciszek Moszumański, trener LMGKK Ziemia Brzeska.

– Trudno cieszyć się z obcięcia środków finansowych, bo to zawsze przekłada się na działalność klubu, ale rozumiem, że taka jest sytuacja finansowa miasta. Przykro jest patrzeć, jak cięcia w budżecie dotyczą sportu, jednak my nie mamy na to wpływu. Będziemy szukać porozumień ze sponsorami, zaciskamy pasa i gramy dalej – mówi Grzegorz Dyl, prezes BTP Stal Brzeg.

– Szkoda, że tych środków będzie troszkę mniej, ale spodziewaliśmy się tego, bo takie były wcześniejsze zapowiedzi. Na razie staramy się wygrać ligę, a później będziemy się martwić, co dalej. Cieszymy się, że nasze rozgrywki przyciągają tylu kibiców – komentuje Robert Gorazdowski, prezes KS Futsal Team.

– Fajnie byłoby gdyby tych pieniędzy było więcej, ale widocznie budżet pozwolił na tyle, ile otrzymaliśmy. Staramy się nie narzekać i robić swoje. Cały czas działamy i idziemy do przodu – mówi z optymizmem Roman Zok, prezes KL Kotwica Brzeg.