Piłka nożna, III liga: „Co będzie dalej, pokaże dalszy rozwój sytuacji w naszym kraju i na świecie”

0
fot. Archiwalne

W najbliższą sobotę zostałyby rozegrane piłkarskie spotkania trzeciej kolejki w trzeciej grupie trzeciej ligi. Wszystkie rozgrywki w całym kraju zostały jednak zawieszone. Na poziomie trzecioligowym występują dwa zespoły z naszego powiatu – Stal Brzeg oraz LZS Starowice.


Początkowo rozgrywki miałyby zostać wznowione 4 kwietnia, ale dziś ten termin został wydłużony do 26 kwietnia. Pod uwagę brane są wszystkie czarne scenariusze w klubach, czyli uznania obecnego stanu rozgrywek i zakończenia sezonu. To oznaczałoby dla obu zespołów potencjalną degradację o jeden poziom.

 

LZS Starowice zajmują obecnie ostatnie miejsce z dorobkiem zaledwie czterech punktów. Zespół spod Grodkowa w przerwie przed rundą wiosenną zrealizował kilka transferów, które miały zapewnić mu walkę o utrzymanie. Sztab szkoleniowy wie, że byłoby to trudne zadanie, zwłaszcza, że różnica z dołem tabeli jest ogromna. Skład zespołu zasilili nowi zawodnicy, również zagraniczni.

 

Zagranicznym zawodnikom kazaliśmy zostać w Polsce, są w Grodkowie. Generalnie mają klubowy zakaz wyjazdu do domu. Wszystko ze względu na to, że nie wiemy, kiedy wystartuje liga. Nie chcielibyśmy dopuścić do sytuacji, w której oni wyjadą i wrócą, a to spowoduje ich wykluczenie przez np. dwutygodniową kwarantannę. Zakaz obowiązuje do końca marca, początkiem kwietnia będziemy podejmowali kolejne decyzje – zaznacza Jakub Reil, szkoleniowiec LZS Starowice. – Wszyscy nasi zawodnicy dostali indywidualne wytyczne. Nie ma innego wyjścia, po rozmowach z innymi trenerami z naszej ligi wszyscy zawiesili treningi. Co będzie dalej, to pokaże dalszy rozwój sytuacji w naszym kraju i na świecie – dodaje szkoleniowiec zespołu ze Starowic.

 

Sytuacja w tabeli zespołu z Brzegu jest pozornie lepsza. Pozornie, bo znajdują się nad strefą spadkową. Jeżeli natomiast spełniłby się najczarniejszy scenariusz, czyli uznanie „status quo” w lidze, łącznie z rozgrywkami z drugiej ligi, to i brzeżan czekałby spadek do czwartej ligi. Wszystko przez to, że z drugiej ligi spadłaby Skra Częstochowa i awansowałyby trzy zespoły z czwartych lig wojewódzkich.

 

Moim zdaniem liga nie ruszy w kwietniu, najrealniejszym terminem jest okres poświąteczny. Nasi zawodnicy trenują indywidualnie, trener dał im rozpiski na ćwiczenia, musimy czekać. Wydaje mi się, że ligi centralne, od drugiej ligi do Ekstraklasy, wznowią rozgrywki, a my po świętach, ale bez kibiców – powiedział Grzegorz Dyl, prezes Stali Brzeg. – Jeżeli chodzi o wstrzymanie rozgrywek na każdym szczeblu, to myślę, że nie będzie miało to miejsca. Jeżeli miałoby tak się stać, to nie mamy na to już wpływu – dodaje Dyl.

 

Najbliższe tygodnie pokażą dosłownie, „co w trawie piszczy”. Liczymy, że sytuacja wszystkich zespołów, mimo tragicznych okoliczności na świecie, które odbijają się na sporcie na każdym szczeblu rozgrywek w wielu krajach, również zostanie ustabilizowana.