Piłka nożna, III liga: „Decyzja powinna zostać podjęta szybko”

0
fot. archiwalne

W III lidze piłki nożnej od paru tygodni mówi się o podziale czterech grup na kolejne podgrupy. Powstałyby grupy mistrzowska oraz spadkowa, a rozgrywki zostałyby wznowione 26 kwietnia. Mamy już początek kwietnia i wydaje się, że z dnia na dzień ten termin staje się coraz odleglejszy. Ponadto, z każdym dniem powstaje wiele niewiadomych, czy ten sezon w III lidze, jak również na innych poziomach ligowych zostanie w ogóle zakończony. Dla wielu klubów sportowych brak gry może oznaczać najgorsze, ale wszyscy wierzą, że to chwilowy kryzys w sporcie.


W kwestii podziału lig na grupy mistrzowskie i spadkowe nie ma jeszcze oficjalnych decyzji. W zeszłym tygodniu PZPN postanowił wesprzeć zespoły przez przekazanie 116 milionów złotych na wsparcie klubów ekstraklasy, pierwszej, drugiej i trzeciej ligi, a także niższych lig na sezony 2019/2020 i 2020/2021. Ponadto, Opolski Związek Piłki Nożnej postanowił zwolnić z opłat za start w rozgrywkach zespoły od B-Klasy do III Ligi w nadchodzącym sezonie.

Nie wiem jakie jest stanowisko władz ligi, czy będzie obowiązywał podział na dwie grupy. Nikt tego nie wie, ciężko jest mi to skomentować. Oczywiście chcielibyśmy grać w jakikolwiek sposób, ale to już od nas nie zależy. Wydaje mi się, że wznowienie rozgrywek w maju nie wyjdzie. Myślę, że w obecnej sytuacji nikt nie spadnie, ani nie awansuje – powiedział Grzegorz Dyl, prezes BTP Stal Brzeg.

Różnie się mówi – mają być awanse bez spadków, ma być więcej zespołów w wyższych ligach, mówi się o zachowaniu obecnego stanu w tabelach a nawet o całkowitym anulowaniu. Polski Związek Piłki Nożnej musi jak najszybciej podjąć decyzje, zwłoka to nic dobrego. Wiedzielibyśmy na czym stoimy, gdyby padła decyzja, że mamy nie grać do czerwca. Decyzja powinna zostać podjęta szybko, jaka by nie była, to byłoby najlepsze na obecną chwilę. Grania do czerwca na pewno nie będzie – dodaje Dariusz Gajewski, prezes LZS Starowice.

Dla przypomnienia, obecnie wielu klubom zostają wstrzymywane dotacje od samorządów, czy prywatne umowy sponsorskie. Wiele klubów sportowych w różnych dyscyplinach czekają ciężkie miesiące. Część klubów czeka widmo upadku. Miejmy nadzieję, że mimo trudnej sytuacji na całym świecie, wiele z nich, zwłaszcza tych lokalnych również przetrwa panujący kryzys wywołany epidemią koronawirusa COVID-19.