III liga: podział punktów na inaugurację Stali

0

W sobotnim spotkaniu 1. kolejki w III lidze brzeska Stal podejmowała Lechię Zielona Góra. Dla wielu kibiców z Brzegu było to duże wydarzenie sportowe, gdyż ich ulubiona drużyna wróciła do gry po kilku miesiącach przerwy. Na stadionie miejskim ciężko było wyłonić zwycięzcę tego spotkania, obie ekipy musiały podzielić się punktami.


Od pierwszych minut nieco lepiej radził sobie zespół przyjezdnych. Dopiero po półgodzinie gry padła pierwsza bramka. W 31. minucie Mycan z Lechii dostał dośrodkowanie z rzutu wolnego. Napastnik z Zielonej Góry wykorzystał nieuwagę obrony i umieścił piłkę w bramce gospodarzy lekkim strzałem z bliskiej odległości. Po utracie bramki Stal miała dwukrotnie szansę na wyrównanie, ale bliżej byli przyjezdni. W 24. minucie Kobusiński z Lechii oddał strzał, który przekroczył linię bramkową, ale sędzia liniowy dopatrzył się spalonego. Pod koniec pierwszej części spotkania ciekawym uderzeniem popisał się Maj ze Stali. W 40. minucie pomocnik oddał dobry strzał z wolnego, ale piłka uderzyła jedynie w poprzeczkę. Trzy minuty później Niemczyk ze Stali, podobnie jak rywale w 20. minucie, wykorzystał zamieszanie pod bramką i wyrównał. Pierwsza połowa zakończyła się 1:1.

Początek drugiej połowy wyglądał lepiej w wykonaniu Lechii. Goście z lubuskiego mieli dwie sytuacje, w których mogli podwyższyć wynik na swoją korzyść. Dopiero w 57. minucie gospodarze byli w stanie zagrozić goalkeeperowi przyjezdnych. Pod jego bramką Celuch dostał piłkę, którą odbił główką, ale ta powędrowała za bramkę. Od 63. minuty zawodnicy Lechii byli pod presją gospodarzy, którzy kilkukrotnie byli bliscy zdobycia bramki. W 74. niepilnowany Szymczyk ze Stali oddał strzał ze środka pola bramkarza, ale bramkarz gości wypiąstkował ja na rożny. Ostatni kwadrans był bardzo nerwowy dla obu drużyn, lecz spotkanie zakończyło się remisem.

Punkt jest punktem, trzeba go uszanować. Początek należał do Lechii, potem gra wyrównała się i myślę, że oba zespoły zasłużyły na remis po pierwszej połowie. Natomiast w drugiej odsłonie mieliśmy więcej z tej gry, niestety nie wykorzystaliśmy świetnych sytuacji. Zdarza się, będziemy dalej nad tym pracować. Pierwsze spotkania zawsze są trudne, cieszymy się z punktu, żałujemy, że nie mamy trzech – mówił po spotkaniu Marcin Domagała, szkoleniowiec Stali Brzeg.

W samej drugiej połowie mieliśmy, jeśli dobrze pamiętam, cztery doskonałe sytuacje do podwyższenia wyniku. Często jest tak, że jeśli nie zostaną one wykorzystane, kończy się to remisem lub przegraną. Z perspektywy tego spotkania myślę, że trzeba szanować punkt, choć widzę po swoich zawodnikach, że są wściekli, że nie wygrali – dodaje Andrzej Sawicki, trener Lechii Zielona Góra.

Stal Brzeg –  Lechia Zielona Góra 1:1 (1:1) Bramki: Niemczyk 43’ – Mycan 31’

Stal: Stitou – Kuriata, Maj, Borycka, Kamiński, Sypek, Danielik, Niemczyk, Celuch, Banach, Kowalski – Szady, Niewieściuk, Budnik, Szymczyk, Dychus, Łukawiecki, Zapotoczny.

Lechia: Fabisiak – Ostrowski, Łokietek, Górski, Małecki, Garguła, Czarnecki, Mycan, Babij, Athenstadt, Kobusiński – Budzyński, Żukowski, Staśkiewicz, Stachurski, Kaczmarczyk, Maćkowiak, Budziński.