4. liga. Wielka determinacja zaowocowała ważnym zwycięstwem LZS-u Skorogoszcz. „Daliśmy z siebie sto dziesięć procent” [GALERIA]

0

Za wrażenia artystyczne nie przyznaje się punktów, podobnie jak za dominację nad rywalem. Przekonał się o tym Agroplon Głuszyna, który przegrał w Skorogoszczy 1-2 tracąc oba gole po nielicznych sytuacjach miejscowej drużyny.

Agroplon przez cały mecz prowadził grę i stworzył sobie więcej okazji, ale piłka nożna polega przede wszystkim na zdobywaniu goli, co lepiej wychodziło miejscowemu LZS-owi Skorogoszcz. Dużą zasługę w zwycięstwie drużyny z gminy Lewin Brzeski miał jej bramkarz, Dawid Lach, który nie po raz pierwszy popisał się kilkoma świetnymi interwencjami.

– Wiedzieliśmy, jak ten mecz będzie wyglądał, dlatego też wiedzieliśmy, jak musimy grać – zaznaczył Kamil Tramsz, kapitan LZS-u Skorogoszcz. – Agroplon Głuszyna to bardzo silny rywal, dlatego żeby wywalczyć jakikolwiek punkt postawiliśmy na walkę i daliśmy z siebie sto dziesięć procent. Naszym głównym celem było też wykluczenie ich środkowego pomocnika, bodajże najlepszego piłkarza drużyny i udało nam się, co przełożyło się na wynik.

Pierwszy gol padł już na początku meczu, gdy błąd strzegącego bramki Agroplonu Damiana Rozmusa z zimną krwią na prowadzenie zamienił Jarosław Witkowski. Mając na konicie jedno trafienie gospodarze cofnęli się do obrony, a swoją grę opierali na kontratakach. W ten sposób dotrwali do przerwy.

Pełni determinacji wybiegli też na drugą połowę, co udokumentowali 8 minut później, gdy Kamil Tramsz zdobył gola na 2-0. Wiadomo jednak, że taki rezultat jest uznawany za jeden z najgorszych, ponieważ daje fałszywe poczucie bezpieczeństwa. Dwubramkowe prowadzenie jest na tyle wysokie, aby nie stracić go jednym błędem, ale jednocześnie na tyle niskie, że remis może być tylko kwestią czasu.

Im dłużej trwał mecz, tym więcej nerwowości wkradało się w szyki gospodarzy. Oblężenie ich bramki trwało w najlepsze, dlatego LZS Skorogoszcz bronił się wszystkimi swoimi siłami. Nienaganna waleczność pomogła mu wygrać, ale grę bardzo utrudnił wykorzystany przez Agroplon rzut karny. W 67. minucie gola na 2-1 zdobył Radosław Mikulski, ale na tym skończyło się sobotnie strzelanie.

– Wszystko było w porządku, ale musieliśmy zdobyć jeszcze jednego gola. Widzieliśmy przecież, jak rywale zareagowali na naszą bramkę kontaktową, dlatego jeszcze bardziej ruszyliśmy do ataku spychając ich do obrony – mówił Andrzej Moskal, trener Agroplonu. – LZS Skorogoszcz cechuje waleczność, determinacja i zaangażowanie. My możemy grać pięknie i cudownie, ale oprócz tego powinniśmy być co najmniej tak zdeterminowani, jak ten zespół. Jeżeli zrobilibyśmy to dziś, na pewno byśmy wygrali.

Dzięki temu zwycięstwo LZS Skorogoszcz awansował z 13. na 11. miejsce, zatem wrócił dokładnie tam, gdzie był przed zeszłotygodniową porażką. Do końca sezonu pozostały jeszcze trzy miesiące, podczas których ekipa Marcina Fecia rozegra 16 meczów – najbliższy z nich w Wielką Sobotę (3 kwietnia) w Gogolinie. Mecz rozpocznie się o godz. 13.00.

LZS Skorogoszcz – Agroplon Głuszyna 2-1 (1-0)

Bramki: 9. Jarosław Witkowski (1-0), 53. Kamil Tramsz (2-0), 67. Radosław Mikulski (2-1).

Skorogoszcz: Lach – Rożnowicz (73. Wrzeciono), Janeczek, K. Stupak, Grabas, P. Tramsz, Klimczak, Aniszewski (84. Kozłowski), K. Tramsz, Chruściel, Witkowski. Trener: Marcin Feć.

Agroplon: Rozmus – Gacmaga, Tomaszewski, Łuczak, Banasik (63. Trębacz) – Szczypkowski (56. Mikulski), Gorczyca, Węglarz, Jeziorski (56. Reisch), Słupianek, Sobczak. Trener: Andrzej Moskal.

Żółte kartki: 2 Janeczek, Rożnowicz, Klimczak, Chruściel, Grabas, P. Tramsz – Łuczak, Tomaszewski, Mikulski, Gorczyca.

Czerwona kartka: 90. Janeczek (dwie żółte).

Sędziował: Łukasz Kulesa (Kędzierzyn-Koźle).