Sporty siłowe: Moja droga do medalu Mistrzostw Świata !

0

Małgorzata Hałas-Koralewska, wielokrotna Mistrzyni Polski w wyciskaniu sztangi leżąc, podczas czerwcowych Mistrzostw Europy w Czechach wywalczyła pierwsze miejsce i tytuł mistrzowski. Zawodniczka klubu LZS KS Olszanka Pogorzela Sekcja Sportów Siłowych  oraz reprezentantka Startu Wrocław w wyciskaniu sztangi leżąc osób niepełnosprawnych wystartowała w październiku w Austrii w Mistrzostwach Świata.


 

– A więc udało się zdobyć medal, lecz pozostał niedosyt. Po bardzo wyrównanej walce i nie do końca uczciwym sędziowaniu zdobyłam 2 miejsce i tytuł Wicemistrzyni Świata w wyciskaniu leżąc klasycznym – opowiada Małgorzata Hałas-Koralewska. – Od samego początku zawodów mieliśmy dużo problemów. Na 5 min przed startem okazało się, że nie ma mnie na liście startowej. Zamiast się rozgrzewać, jak pozostałe konkurentki, wraz z mężem wyjaśnialiśmy całe zajście. Okazało się, że organizator zagubił moje dokumenty, a nasza determinacja sięgała zenitu. Dosłownie w ostatniej chwili dokumenty odnalazły się i pozwolono mi startować.

W pierwszym podejściu Małgorzata zaliczyła ciężar 110kg – tyle, co jej najgroźniejsza rywalka. Później przegrywała już tylko z decyzjami sędziów, którzy nawet nie potrafili uzasadnić, dlaczego jej podejścia zostały spalone. Na szczęście wynik z pierwszej próby wystarczył na uplasowanie się na drugiej pozycji w konkurencji wagowej oraz Open Absolut Women.

Tu również nie obyło się bez pomyłek organizatorów, bo do ceremonii medalowej za konkurencję Open wezwano zawodniczkę z Węgier zamiast Polki. – Po raz kolejny musieliśmy interweniować, a sytuacja wyjaśniła się po godzinie, gdzie wręczono w końcu mi mój medal. Zaraz po zakończonych zawodach moja rywalka i zwyciężczyni podeszła do mnie i przeprosiła, że wygrała w taki sposób. Zaproponowała mi rewanż podczas listopadowych Mistrzostw Świata federacji WPF – relacjonuje zawodniczka KS Olszanka.

W planach miała teraz odpoczynek, ale już zdecydowała, że podejmę się wyzwania startu w MŚ federacji WPF. Teraz wszystko zależy tylko od tego, czy uda się jej pozyskać fundusze na ten wyjazd. A chce pojechać tam udowodnić całemu światu, że to należało się złoto w Austrii, i że jest w stanie podjąć walkę z każdą zawodniczką na świecie.

– Korzystając z okazji chcę podziękować trenerowi kadry paraolimpijskiej Mariuszowi Oliwie, Marcinowi Gackowskiemu oraz panu Dariuszowi Ilów – bez pomocy tych osób nie byłoby możliwe osiągnięcie takiego sukcesu. Pragnę też podziękować sieci sklepów studioodzywek.pl, która wspierała mnie w przygotowaniach do tej ważnej imprez – podsumowała Małgorzata.

5 (Kopiowanie) 6 (Kopiowanie)