Olimp Grodków przegrał z liderem

1
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Sobotnie spotkanie Olimpu Grodków z Olimpią Piekary Śl. mogło przejść do historii rozgrywek. Czerwona latarnia rozgrywek postawiła się liderowi rozgrywek, stawiając ciężkie warunki na parkiecie na drodze w zdobywaniu kolejnych bramek. Ostatecznie zespół z pierwszego miejsca zwyciężył i pokonał miejscowy Olimp różnicą czterech bramek.


Spotkanie rozpoczęło się od trafień lidera z Piekar. Olimp szybko odrobił straty doprowadzając       do remisu 3:3, następne minuty spotkania pozwoliły obu zespołom na wyrównaną walkę z której w lepiej dawał sobie radę miejscowy Olimp. Po 15 minutach podopieczni Michała Piecha prowadzili 10:7, celnymi trafieniami popisali się Prokop, Kolanko, Chmiel i Klimków. W następnych minutach zespół z Górnego Śląska odrobił straty i między zespołami ponownie rozgrywa się walka o bramki. W 18 minucie kapitalnym trafieniem popisał się Sebastian Kolanko. W 26 minucie Olimpia doprowadziła do remisu 12:12, W ostatnich minutach pierwszej połowy Olimpijczycy ponownie uciekli gościom, którzy starali się zwyciężyć w pierwszej połowie. Ostatecznie zawodnicy Piecha wygrali pierwszą połowę jedną bramką 16:15.

Reklama - ciąg dalszy wpisu poniżej
Reklama
Reklama

Druga połowa zaczęła się od dwóch trafień gospodarzy, dzięki czemu zespół wypracował trzy bramki przewagi. Radość z prowadzenia nie trwała długo, ponieważ po dziesięciu minutach drugiej połowy zawodnicy trenera Sławomira Szenkel doprowadzili do remisu 19:19. W kolejnych minutach przyjezdni wychodzą na prowadzenie, które sukcesywnie powiększają. Na dziesięć minut przed zakończeniem Olimpia wygrywa  różnicą czterech bramek. Grodkowianie próbowali jeszcze podjąć walkę, ale bezskutecznie i spotkanie zakończyło się zwycięstwem lidera rozgrywek wynikiem 28:32.

Olimp rozegrał dobre spotkanie w którym musiał ostatecznie oddać swoje karty rywalowi z Piekar. Olimpia nie popisała się w tym meczu, ale przez całe spotkanie cały zespół zachował spokój i większą siłę, te czynniki pozwoliły na zwycięstwo z miejscowym Olimpem Grodków.

Trzymaliśmy się równej gry do 45 minuty. MKS Olimpia to doświadczony rywal, który ma po dwóch dobrych zawodników na każdej pozycji. Zasłużenie znajdują się na pierwszym miejscu. Walczyliśmy do końca z liderem, ale gdzieś popełniliśmy proste błędy, które z niewykorzystanymi sytuacjami doprowadziły do przegranej w tym spotkaniu – zrelacjonował po meczu Michał Piech, trener UKS Olimp Grodków.

To było dla nas trudne spotkanie. W głowach zawodników, gdzieś była myśl „jesteśmy na pierwszym miejscu, a przyjeżdżamy do teoretycznie słabszego zespołu, który jest ostatni w tabeli”. Jednakże, gdyby zespół z Grodkowa zagrał obecnym składem w pierwszej rundzie, to z całą pewnością nie znajdowałby się na ostatniej pozycji. Wiedzieliśmy od samego początku, że w spotkaniu z Grodkowem będzie ciężko – mówił o spotkaniu z Olimpem Sławomir Szenkel, trener MKS Olimpia Medex Piekary Śl.

 

UKS Olimp Grodków – MKS Olimpia Medex Piekary Śl. 28:32 (16:15)

Olimp:  Młoczyński, Madaliński – Turyniewicz 1, Kolanko 6, Maciejewski 2, Starczewski, Prokop 6, Baran 3, Gradowski 1, Piech, Świerczyński 1, Żubrowski, Bujak, Ogorzelec 1, Klimków 3, Chmiel 4. Trener Michał Piech.
Kary: 4 min., Karne: 3/2

 

Olimpia: Kot, Zemelka Chromy 9, Fidyt 3, Cieślik, Parzonka 1, Rosół 6, Ludyga, Gogola,  Kotalczyk, Miłek, Jaksik 2, Kempys 1, Kowalski 8, Płonka 2. Trener Sławomir Szenkel.
Kary: 8 min., Karne: 6/3

Sędziowie: Grzegorz Christ – Wrocław, Tomasz Christ – Świdnica, Widzów: 250.

Galeria:

Reklama