Być zawsze po stronie Mieszkańców

0
Wojciech Komarzyński odbierający medal
Wojciech Komarzyński odbierający medal "Samorządowiec Opolszczyzny" podczas samorządowej gali w Teatrze im. Jana Kochanowskiego w Opolu 16.10.2018 r.

Rozmowa z Wojciechem Komarzyńskim – radnym, Rady Miejskiej Brzegu


Kiedy jesienią 2010 roku, w wieku 20 lat, startował w wyborach samorządowych do Rady Miejskiej Brzegu, niewielu dawało szansę młodemu i niedoświadczonemu działaczowi. On jednak już wówczas osiągnął jeden z najlepszych wyników spośród wszystkich kandydatów ubiegających się o mandat radnego. O dotychczasowej działalności, wyborczym sukcesie i powyborczym krajobrazie – rozmawiamy z radnym Brzegu Wojciechem Komarzyńskim.

 

Trzeci raz z rzędu zostaje Pan radnym i to z naprawdę imponującym wynikiem, mniejszym jedynie o niecałe pół procenta od urzędującego burmistrza! Czuje Pan satysfakcję?

Satysfakcję oczywiście tak, ale przede wszystkim ogromną wdzięczność. Wiem przecież doskonale, że w polityce człowiek jest wyłącznie dzięki ludziom i dla ludzi, a bez ich poparcia nic w niej nie znaczy i nic nie zdziała. Ja nie miałem nigdy „politycznego rodowodu”. Jestem zwyczajnym chłopakiem „zza Odry”, z okolic Grobli, czego nigdy się nie wstydziłem. Na wszystko, co w życiu osiągnąłem, musiałem naprawdę ciężko zapracować. Polityka jest, niestety, brudna i brutalna. Zdaję sobie sprawę, że gdyby nie poparcie, jakie otrzymuję od ludzi, dawno by mnie w niej nie było. Dlatego tak bardzo dziękuję moim wyborcom za to zwycięstwo, za zaufanie, za każdy jeden spośród 580 otrzymanych głosów. To wielkie zobowiązanie, którego także tym razem obiecuję nie zawieść.

Ale jak Pan to robi? Albo inaczej. Jaka jest recepta na samorządowy sukces?

Myślę, że należy być po prostu blisko ludzi. Potrafić ich słuchać i stać zawsze po ich stronie. Głównymi wartościami, jakie od początku mi przyświecały, były przede wszystkim: uczciwość, szacunek do drugiego człowieka, wrażliwość na jego problemy i potrzeby. Swoje obowiązki w radzie starałem się wykonywać zawsze z największym zaangażowaniem, a przewagę wynikającą z pełnionej funkcji wykorzystywałem tylko i wyłącznie po to, aby pomóc tym, którzy się o tą pomoc do mnie zwracali. Zawsze popierałem dobre propozycje, a sprzeciwiałem się tym, które uważałem za niekorzystne nawet wtedy, gdy nie było to dla mnie łatwe.

I rozumiem, że temu właśnie zawdzięcza Pan swój wyborczy sukces. Ale to nie jedyny, który odniósł Pan w ostatnim czasie.

Dokładnie tak. W ubiegłym tygodniu podczas samorządowej gali w Teatrze im. Jana Kochanowskiego w Opolu odebrałem z rąk Marszałka Województwa Opolskiego medal i prestiżowy tytuł „Samorządowiec Opolszczyzny”. W dedykacji umieszczonej pod tym medalem przeczytałem, że „Dobry samorządowiec to człowiek otwarty na innych, który potrafi słuchać i chce dla ludzi zrobić jak najwięcej”. Ja zawsze starałem się postępować zgodnie z tymi słowami i myślę, że to jest właśnie ta recepta, o którą pytał Pan wcześniej.

Przejdźmy jednak do tematu wyborów, a konkretnie do „powyborczego krajobrazu”. Czy wyniki Pańskiej formacji są, według Pana, satysfakcjonujące?

Wyniki, jakie uzyskaliśmy zarówno do Rady Miejskiej, jak i Rady Powiatu są naprawdę dobre. W obu przypadkach wprowadziliśmy ośmiu z dwudziestu jeden radnych. To także imponujące zwycięstwo naszego lidera do Sejmiku Wojewódzkiego. Serdecznie gratuluję moim przyjaciołom, którzy włożyli naprawdę tytaniczną pracę w ten sukces. Nie oznacza to jednak, że nie mogło być lepiej, że stać nas było na więcej. Dostrzegam bowiem sprawy, które istotnie nam zaszkodziły.

To znaczy? Może pan rozwinąć myśl?

Myślę, że niestety zaszkodziła nam sprawa budowy w Brzegu drugiego zakładu karnego. To bardzo niechciany przez brzeżan projekt, który spotkał się z tak dużym społecznym sprzeciwem, jakiego naprawdę nie pamiętam. Ja od początku o tym mówiłem i mimo, że już w lutym br. wyraźnie przeciw tej inwestycji wypowiedziała się także moja formacja polityczna, czyli struktury PiS na szczeblu powiatowym i wojewódzkim, to negatywne odium dążenia do realizacji tego przedsięwzięcia przez obecnego burmistrza zaszkodziła niestety najbardziej właśnie nam.

Patrząc na wynik wyborczy stowarzyszenia, jakie się zawiązało przeciwko tej inwestycji trzeba przyznać, że to trafna diagnoza. A jaka była druga sprawa, która wpłynęła negatywnie na Wasz wynik?

To sprawa wystawienia osobnych, a tym samym konkurencyjnych dla PiS-u list wyborczych komitetu „Porozumienie Jarosława Gowina”. Nie byłoby oczywiście w tym nic dziwnego i złego, gdyby to ugrupowanie w Brzegu faktycznie istniało. Ale, niestety, zostało one stworzone na okoliczność wyborów i skupiło ludzi dawnej Platformy Obywatelskiej i ku naszemu zdziwieniu – osoby podległe obecnemu burmistrzowi. A więc cios przyszedł z najmniej oczekiwanej strony, bowiem stało za tym jego najbliższe zaplecze. Nikt z tego ugrupowania nie wygrał, ale odebrał głosy właśnie Prawu i Sprawiedliwości. Znam przypadki, w których przez ten niezrozumiały dla mnie ruch odwróciło się od nas wiele wspierających dotąd nas osób.

Teraz jednak pozostaje się pogodzić z rzeczywistością i przejść do działania. A więc – jakie plany na rozpoczynającą się niebawem kadencję?

Oczywiście. Zawsze uważałem, że należy mówić o wszystkim otwarcie i szczerze, co nie oznacza, że zamierzam obrażać się na rzeczywistość. Jeśli popełniono błędy, warto na przyszłość wyciągnąć wnioski, ale należy działać dalej. Bez względu na to, jak się sprawy poukładają, ja zamierzam pracować w sposób, jaki czyniłem to dotychczas, czyli konstruktywnie, merytorycznie i racjonalnie. Chcę nadal dobrze reprezentować ważne sprawy mieszkańców na forum rady i popierać dobre propozycje. Jeśli jednak uznam którekolwiek za szkodliwe, będę się temu sprzeciwiał, szukając przy tym alternatywnych rozwiązań i wypracowując zdrowe kompromisy. Wierzę, że wszyscy idziemy do nowej rady w tym samym celu. Aby poprawić jakość życia naszych mieszkańców, dla nich pracować i rozwijać nasze miasto.

A zatem tego Wam życzę i dziękuję za rozmowę.

Dziękuję serdecznie.

Foto: Wojciech Komarzyński odbierający medal „Samorządowiec Opolszczyzny” podczas samorządowej gali w Teatrze im. Jana Kochanowskiego w Opolu 16.10.2018 r.