Jak będzie się rozwijać pandemia? Zespół naukowców działający przy PAN opracował 5 scenariuszy

0
fot. archiwum / zdjęcie ilustracyjne

Wiele osób zadaje sobie pytanie, kiedy skończy się pandemia. Media podają różne informacje i możliwe warianty. Optymizmem powiało w momencie, gdy do użytku dopuszczono szczepionkę przeciwko koronawirusowi. Proces szczepień jest jednak długi i skomplikowany. Zespół naukowców działających przy Państwowej Akademii Nauk opracował 5 scenariuszy rozwoju pandemii. Zawarto w nich prognozy na rok 2021 i lata kolejne. Jak zmieniać się będzie sytuacja pandemiczna?

30 czerwca 2020 roku w Państwowej Akademii Nauk powołano interdyscyplinarny zespół doradczy ds. COVID-19. Jego przewodniczącym jest prezes PAN prof. Jerzy Duszyński, a zastępcą prof. Krzysztof Pyrć (Uniwersytet Jagielloński). W składzie zespołu znaleźli się także dr Anna Plater-Zyberk (sekretarz, Polska Akademia Nauk), dr Aneta Afelt (Uniwersytet Warszawski), prof. Małgorzata Kossowska (Uniwersytet Jagielloński), prof. Radosław Owczuk (Gdański Uniwersytet Medyczny), dr hab. Anna Ochab-Marcinek (Instytut Chemii Fizycznej PAN), dr Wojciech Paczos (Instytut Nauk Ekonomicznych PAN), dr hab. Magdalena Rosińska (Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego – Państwowy Zakład Higieny), prof. Andrzej Rychard (Instytut Filozofii i Socjologii PAN) oraz dr hab. Tomasz Smiatacz (Gdański Uniwersytet Medyczny). Naukowcy opracowali 5 hipotetycznych scenariuszy rozwoju pandemii w Polsce.

Scenariusz nr 1 – szczepienia zakończą się sukcesem w 2021 roku.

Zgodnie z tą hipotezą, duża część polskiego społeczeństwa przyjmie szczepionkę przeciw COVID-19 i jeszcze w tym roku uda się wypracować tzw. odporność zbiorową. Nieliczni niezaszczepieni będą mogli bezpiecznie funkcjonować. Z miesiąca na miesiąc ma też przybywać osób odpornych na koronawirusa, a system zdrowia nie będzie zagrożony paraliżem. Stopniowo, będziemy wracać do normalności. Naukowcy założyli też, że jeśli ten scenariusz okazałby się prawdziwy, to również gospodarka mogłaby powoli się wybudzać. Polacy nie będą się już obawiali o swój byt i jutro (np. w kwestiach zawodowych) i uruchomiony zostanie „odłożony popyt”, który może być czynnikiem warunkującym wzrost gospodarczy. Dzięki szczepieniom przypadki zakażeń będą sporadyczne. Przywrócony zostanie swobodny przepływ ludzi i towarów i zniesione zostaną obostrzenia przemieszczania się zarówno w strefie Schengen jak i z krajami spoza Unii.

Scenariusz 2. Program szczepień nie zostanie zrealizowany w tym roku

Kolejny scenariusz zakłada to, że w 2021 roku nie uda się zrealizować programu szczepień, co będzie niosło za sobą spore konsekwencje. Naukowcy założyli, że Polacy będą się obawiać szczepień, a co za tym idzie spora część z nas nie przyjmie szczepionki. Za takie decyzje społeczeństwa odpowiedzialność ponoszą niespójne komunikaty władz, a także m.in. środowiska antyszczepionkowe. W ślad za tym nie uda się wypracować odporności zbiorowej. Epidemia będzie się wówczas rozwijać – zdaniem naukowców PAN – silniej jesienią i zimą, a słabiej latem. Polska zostanie uznana za kraj wysokiego ryzyka, co może wpłynąć na ograniczenia podróży i transportu. Rozwijająca się pandemia wpłynie na rozwój stresu, fobii, depresji, leków. Może zwiększyć się też liczba samobójstw, a także zachowań społecznie szkodliwych. Polska gospodarka trwać będzie w stagnacji. Trudno będzie także planować wszelkiego rodzaju działalność z uwagi na pojawiające się ogniska COVID-19. Główną siłą napędową polskiej gospodarki będzie eksport.

Scenariusz 3. Odporność na COVID-19, którą powszechnie nabędziemy dzięki szczepieniom w 2021 r.,  po krótkim czasie będzie zanikać

Ten scenariusz – podobnie jak pierwszy – zakłada, że Polacy w większości zaszczepią się w 2021 roku. Liczba przypadków będzie spadać, ale zanim spadnie do zera, to zanikać będzie odporność uzyskana dzięki szczepieniom. W wyniku tego liczba zachorowań znów zacznie rosnąć. Naukowcy sugerują, że w takim przypadku powinniśmy postępować zupełnie inaczej niż podczas pierwszej i drugiej fali zachorowań. Zalecają dokładne monitorowanie sytuacji, testowanie (minimum 300 testów na 1 milion osób dziennie), wprowadzenie nakazu używania maseczek, stosowania dystansu i zasad higieny. Sugerują też dokładną izolację chorych i stosowanie innych działań ograniczających rozwój pandemii.

Badacze zauważyli też, że mimo tego, że odporność może zanikać, to wciąż będzie dostępna szczepionka, którą użyć będzie można ponownie w ramach szczepień przypominających. Wskazują też, że najbardziej pożądanym produktem będzie skuteczny lek przeciwko koronawirusowi, który można będzie np. stosować w domu.

Scenariusz 4. W 2021 roku pojawi się nowa mutacja koronawirusa, na którą odporności nie będzie zapewniać istniejąca szczepionka

Nowa mutacja nieodporna na szczepionkę może spowodować kolejne fale zakażeń. To tylko scenariusz, a jak podają naukowcy – będzie sporo czasu na to, by opracować nowy wariant szczepionki. Badacze sugerują też, że wirus może się osłabić i z czasem może stać się niegroźnym patogenem, który będzie podobny do istniejących sezonowych koronawirusów.

Scenariusz 5. W kolejnych latach, a nawet jeszcze w 2021 roku pojawi się zupełnie nowy patogen, który spowoduje nową pandemię

Naukowcy zauważyli, że ludzie nie poznali jeszcze wszystkich groźnych wirusów. Wiele z nich jeszcze się nie ujawniło, a inne są uśpione. Cały czas też pojawiają się zachorowania np. na MERS, ptasią grypę, czy flawiwirusy (powodujące zapalenia mózgu). Te nie mają póki co dużych skłonności do przenoszenia się z człowieka na człowieka. Badacze wskazali, że wskutek zmian klimatycznych w Europie pojawiły się m.in. takie wirusy jak: Zachodniego Nilu, Dengi, O’NyongNyong, czy Usutu. Podkreślili też, że sytuacja byłaby trudna, gdyby jeszcze w tym roku pojawiła się kolejna pandemia, a ludzkość musiałaby walczyć na dwóch chorobowych frontach. W takim przypadku potrzebne byłyby olbrzymie inwestycje w służbę zdrowia i jego ochronę (w wymiarze przeciwpandemicznym).

Który scenariusz jest najbardziej realny?

Naukowcy zespołu PAN stwierdzili, że wszystkie opcje mogą okazać się realne. Sugerują też, że potrzeba solidnych zmian i lepszego przygotowania instytucjonalnego do walki z istniejącą i nowymi pandemiami. Wskazali potrzebę utworzenia nowej multidyscyplinarnej instytucji do monitorowania i podejmowania działań związanych z pandemiami. Podkreślili, że koniecznie jest unowocześnienie i szkolenia służb sanitarno-epidemiologicznych. Uważają, że w walce z pandemią istotna jest nauka, którą należy rozwijać. W walce z pandemią ważna jest także odpowiedzialność i współpraca wszystkich – państw, instytucji, ludzi. Przykładem współpracy jest np. zaszczepienie się na COVID-19.