„Skok” na szalet. Wandale uszkodzili wandaloodporną toaletę miejską

2

Zmodernizowany i otwarty na początku listopada szalet miejski w Brzegu od kilku dni jest nieczynny. Przyczyna? Zwyczajowa. Ktoś uszkodził zamki z automatami wrzutowymi, prawdopodobnie w celu opróżnienia „skarbonek”.


Udało nam się ustalić, że policja przyjęła w tej sprawie zawiadomienie. Straty wstępnie oszacowano na ponad 2 tys. złotych. Wiadomo również, że koszt zakupu i montażu urządzeń pobierających opłatę kosztował Gminę Brzeg 2 706 złotych. Nie wiadomo ile monet znajdowało się w obu „skarbonkach”, ale według producenta automatów, pojemniki przy każdym zamku mogą pomieścić od 180 do 200 monet 1-złotowych.

Modernizacja szaletu miejskiego w Brzegu budziła kontrowersje od samego początku. Koszt inwestycji wyniósł ponad 190 000 złotych, co spotkało się z krytyką mieszkańców. Władze miasta zdecydowały później, że za korzystanie z toalety będzie pobierana opłata w wysokości 1 zł. Już wtedy pojawiały się opinie, że wandale wezmą na celownik właśnie automaty wrzutowe, w których znajdą pieniądze.

Dodajmy, że pierwsze akty wandalizmu wystąpiły kilka dni po otwarciu szaletu. Drzwi wejściowe do części damskiej zostały wówczas oblane niebieską substancją. Problemy pojawiały się także z samymi zamkami, które zacinały się. Nie zabrakło także sytuacji, w której ktoś postanowił załatwić potrzebę na zewnątrz…