Miał wrócić z wyjazdu sportowego z medalami, wspomnieniami i kolejnym doświadczeniem. Zamiast tego wrócił z lękiem, który do dziś nie opuszcza ani jego, ani jego rodziców. Matka 10 letniego chłopca z Grodkowa mówi wprost, że tamten czerwcowy wyjazd zburzył spokojne życie całej rodziny, a późniejsze decyzje szkoły, innych instytucji oraz sądu tylko pogłębiły poczucie bezsilności.