Centrum przesiadkowe bez poczekalni i kasy biletowej? Przewoźnik będzie chciał zachować przynajmniej stanowiska odjazdowe

0
Jerzy Wrębiak

Pod koniec maja br., Rada Miejska przyjęła uchwałę w sprawie odpłatnego nabycia od Przedsiębiorstwa Komunikacji Samochodowej w Brzegu nieruchomości położonej przy Placu Dworcowym. Formalnie teren ten pozostaje własnością Skarbu Państwa, a miasto za kwotę 578.100,00 zł nabędzie prawa do użytkowania wieczystego ustanowione do 5 grudnia 2089 roku. Co ciekawe, z inicjatywą utworzenia w tym miejscu centrum przesiadkowego wyszedł Andrzej Posyniak, prezes brzeskiego PKS-u.


– Pojawiła się moda na tworzenie tzw. węzłów przesiadkowych. My jako spółka nie możemy tego sfinansować samodzielnie, bo nas na to nie stać. Nie otrzymamy również wsparcia zewnętrznego, dlatego zwróciłem się do pana burmistrza z prośbą o przeanalizowanie odkupienia od nas praw do użytkowania wieczystego tego terenu wraz z budynkiem dworca. Właśnie w celu przygotowania centrum przesiadkowego, bo gmina ma możliwość pozyskać dofinansowanie na takie zadanie. Miasto wyraziło zainteresowanie i zaczęliśmy prowadzić rozmowy – mówi Andrzej Posyniak.

– Zaproponowaliśmy, że mógłby tam powstać parking samochodowy i nowoczesny budynek z kasami biletowymi, zapleczem sanitarnym, taki kompleksowy obiekt do obsługi podróżnych. Z tego dworca, oprócz kursów regionalnych, odjeżdżają też autobusy kursów międzynarodowych. Sindbad ma kilkanaście odjazdów rano i popołudniu. Do korzystania z brzeskiego dworca PKS przymierza się również nowa niemiecka firma – dodaje prezes PKS w Brzegu.

Na razie jednak nie wiadomo, czy poczekalnia w ogóle powstanie, bo wstępne plany tego nie przewidują, a o szczegółowych założeniach wiadomo tyle, co nic. Jeśli zabraknie budynku, to zabraknie również kasy biletowej, która w najlepszym przypadku – może – zostanie przeniesiona na dworzec kolejowy.

– Pan burmistrz prawdopodobnie chce ten teren przeznaczyć na parking, ale jednym z naszych warunków sprzedaży jest wyznaczenie dla nas stanowisk odjazdowych, aby ten teren nie stracił całkowicie funkcji dworca. Wstępnie pan burmistrz stwierdził, że nie zamierza tam stawiać nowego budynku. Nie znam projektu, ale ma to być raczej taka wizytówka miasta ładnie zagospodarowana – mówi szef brzeskiego PKS-u.

– Najpierw zostanie opracowana koncepcja i po analizach będziemy wiedzieli, co tam powstanie. Dzisiaj nie jesteśmy w stanie określić zakresu prac – informuje Sławomir Mordka z brzeskiego magistratu.

Dodajmy, że o planach nabycia praw do użytkowania tego terenu mówiono już wcześniej. Pierwszy projekt uchwały w tej sprawie przewidywał zakup za cenę 492.000,00 zł brutto. Wówczas jednak wycofano z porządku obrad procedowanie nad uchwałą i na kolejnej sesji Jerzy Wrębiak przedstawił nowy projekt uchwały, w której znalazła się kwota 578.100,00 zł brutto. Skąd taka podwyżka?

– Różnica w cenie wynika z negocjacji. Kwota 400 tys. złotych (netto – red.) była naszą propozycją, ale ze strony PKS-u nie było woli zbycia za tę kwotę – tłumaczy Sławomir Mordka, kierownik biura promocji UM w Brzegu.

– Doszło do nieporozumienia między ceną netto a brutto. Ja mówiłem o cenie netto, a władze miasta o brutto. PKS w Brzegu rozlicza się na zasadach VAT i według wszystkich opinii jakie zasięgaliśmy musieliśmy wystawić fakturę z VAT, stąd ta różnica w cenie – wyjaśnia Andrzej Posyniak.

Netto, czy brutto – zgoda na zakup jest. Nikt nie wie, co tam powstanie, ale wiadomo, że a’la wizytówka miasta. Jeszcze żeby tylko pojawiła się jakaś poczekalnia oraz kasy biletowe i będzie można mówić o centrum przesiadkowym.