Trzy oblicza opozycji – Felieton Posła RP Pawła Grabowskiego z cyklu „Widziane z Wiejskiej”

1

Styczeń był jednym z najciekawszych miesięcy na Wiejskiej, przynajmniej odkąd zasiadam w Sejmie. Po święcie „sześciu króli” posłowie przystąpili do pracy, zastępując na dobre kabareciarzy z serialu „Ucho Prezesa”.


Zdrada – akt pierwszy
Wszystko zaczęło się od debaty aborcyjnej. Do Sejmu wpłynęły dwa projekty obywatelskie, w skrócie – jeden liberalizujący i drugi – zaostrzający przepisy aborcyjne. I rozpoczęła się debata. Oczywiście zero konkretów. Zamiast poważnej rozmowy, rzucanie pustych haseł, mające na celu „przyciągnięcie” lewicowego elektoratu. W tym braku konkretów i lansowaniu się na pustych hasłach mistrzostwo świata zdobyli posłowie PO i Nowoczesnej, którzy „obronę kobiet” wzięli na swoje sztandary. Jak wyszło później – wszyscy wiemy. Kobiety zostały po prostu zdradzone.

Za a nawet przeciw
Po totalnej kompromitacji przy głosowaniu w sprawie przepisów aborcyjnych duet Schetyna&Lubnauer solidarnie pogrążył opozycję, która sama zwykła nazywać się „totalną”. Grzegorz wyrzucił z partii trzech posłów za to, że głosowali za utrzymaniem kompromisu aborcyjnego. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że PO opowiadała się za utrzymaniem kompromisu aborcyjnego, zatem troje posłów zostało wyrzuconych z partii za to, że… głosowali zgodnie z wolą partii. Kosmos!

Nie wiemy co głosujemy
Jakby tego było mało, Katarzyna Lubnauer (nowa szefowa Nowoczesnej, godna następczyni i naśladowczyni talentu Ryszarda Petru) w jednym z radiowych wywiadów wyjaśniła Polakom, że Nowoczesna jest w Sejmie dopiero dwa lata, dlatego posłowie Nowoczesnej nie są jeszcze świadomi tego, co głosują. No ludzie kochani… to już jest totalny odlot! To chyba o dwa lata za dużo! Kukiz’15 jest w Sejmie też dopiero dwa lata i jakoś nasi posłowie nie mają problemu z głosowaniem. Znamy zasady procesu legislacyjnego – to jest wiedza z WOS-u na poziomie gimnazjum. Rozumiem, że ani Katarzyna Lubnauer ani Ryszard Petru gimnazjum nie kończyli, ale to nie jest usprawiedliwienie dla takiego poziomu „profesjonalizmu”.

Powiał lewicowy wiatr…
Totalna kompromitacja totalnej opozycji stała się powodem do pierwszego od bardzo dawna protestu opozycji przeciw… opozycji! Na ulice Warszawy wyszli obywatele, którzy poczuli się zdradzeni przez posłów z opozycji totalnej. Rozpoczęło się wieszanie portretów „zdrajców”, wzywanie do złożenia mandatu. Przez miasto przeszedł marsz, pod flagami czerwonymi oraz tęczowymi, a w Zamościu, biuro jednej z posłanek Nowoczesnej zostało wysmarowane… kałem. Nowa lewica, stare metody.

Zdrada – akt drugi
Kiedy wszystko pięknie się układało, kiedy media pokroju Gazeta Wyborcza i TVN24 wylały (słusznie zresztą!) wiadro pomyj na opozycję totalną, kiedy lewicowy elektorat aż się prosił o to, aby stanąć na jego czele, skonsolidować go i ruszyć do boju po sejmowe stołki, okazało się, że Barbara Nowacka (nazywana – od lat! – „nową nadzieją polskiej lewicy”) pojechała… na wakacje! Widocznie pozazdrościła Ryszardowi Madery…

Lewicowa arystokracja
Zresztą, gwoli ścisłości należy dodać, że to nie pierwszy raz, kiedy Barbara Nowacka jedzie na wakacje w najbardziej gorącym momencie, kiedy jest potrzebna swoim ludziom w Warszawie. Było tak przed wyborami parlamentarnymi w 2015 r, które lewica – m.in. dzięki temu – przerżnęła, było tak i teraz. Cóż… lewicowa arystokracja, żeby nie powiedzieć – burżuazja, dająca ludziom jasny sygnał, że to ludzie są dla niej, a nie ona dla nich.

Historia się powtarza, kolejny raz
Tu jeszcze warto podkreślić, że lewica (wówczas w postaci SLD) już raz wykorzystała naiwność swojego elektoratu, obiecując zmiany w przepisach aborcyjnych. SLD zdobyło władzę, ale przepisów aborcyjnych nie zmieniło. Warto zatem, aby młodsi wyborcy o „lewicowym sznycie” poznali nieco historii polskiej lewicy, zanim ta lewica – po raz kolejny – wykorzysta ich naiwność. Kochani, nie bądźmy naiwni – bez względu na prawicowe, centrowe czy też lewicowe poglądy!

A Kukiz’15 dalej pracuje
Mimo sejmowej zawieruchy, posłowie Kukiz’15 poświęcili styczeń na pracę w Sejmie i przygotowania strategii na wybory samorządowe, na które można się zgłaszać za pośrednictwem strony internetowej: www.samorzadyzkukizem.pl. Efektem tych prac jest m.in. długo wyczekiwana ustawa o karaniu za promowanie banderyzmu, co do której musieliśmy przekonywać PiS przez niemal dwa lata. Ale udało się! Okazuje się zatem, że rzeczowa i spokojna rozmowa daje skutki, a to jest motywujące na przyszłość!

PRZYPOMNIENIE
Kończąc, przypominam o trwającej zbiórce podpisów pod referendum ws. lokalizacji drugiego więzienia w Brzegu. Chętnych do złożenia podpisu lub do wsparcia zbiórki podpisów proszę o kontakt pod numerem telefonu 690 226 236.


Paweł Grabowski – radca prawny, poseł Kukiz’15. W wyborach parlamentarnych uzyskał mandat od ponad 4,5 tysiąca mieszkańców Opolszczyzny, mimo iż były to pierwsze wybory, w których kandydował i nigdy nie należał do partii politycznej. W Sejmie jest członkiem Komisji Finansów Publicznych, Komisji Gospodarki i Rozwoju oraz wiceprzewodniczącym Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej. Prowadzi również prace Podkomisji ds. mikro-, małych i średnich przedsiębiorstw. W naszym regionie najłatwiej umówić się z nim telefonicznie, pod numerem tel. 690 226 236.

  • Gnom

    Oglądam często pana w TVPinfo gdzie jest pan częstym wieczornym gościem.Wypowiada się pan non-stop na różne tematy w studiu.Ja chciałbym się zapytać pana „co pan zrobił dla Brzegu odkąd jest pan posłem”?
    Bo ja sobie nie przypominam żeby oprócz zamieszania w sprawie nowego więzienia pan gdzieś indziej publicznie i głośno się udzielał.A jako poseł pan powinien….
    Zamiast opowiadać cuda i wianki co się dzieje na wiejskiej należałoby się wziąć za Brzeg i jego problemy za jego rozwój i potrzeby.To co się dzieje na Wiejskiej to wszyscy wiedzą i mało to kogo już interesuje..