Mój Brzeg: Kościół św. Mikołaja – Kaplica Pamięci

1
Wejście do Kaplicy Pamięci, 1925 r.

W ubiegłym roku, a konkretnie 18 czerwca minęło 600 lat, od kiedy to w 1417 r. poświęcony został kościół św. Mikołaja, który budowano przez długie lata od 1370 do 1417 r. Od tego momentu przez kolejne wieki kościół wzbogacał się o różne elementy wystroju, najpierw typowe dla kościoła katolickiego, a po 1517 kościoła protestanckiego. W związku z tym jubileuszem chciałbym w cyklu artykułów zaprezentować poszczególne elementy tego wyposażenia, w znacznej mierze dziś już nie istniejące. W tym tygodniu przedstawię wystrój kaplicy poświęconej poległym w czasie pierwszej wojny światowej parafianom kościoła św. Mikołaja.


Wejście do Kaplicy Pamięci, 1925 r.

W Brzegu w kilku miejscach upamiętniono poległych w czasie I wojny światowej ówczesnych obywateli naszego miasta i służących w jednostkach wojskowych tutaj stacjonujących. Najbardziej monumentalne było założenie poświęcone żołnierzom 156 i 157 pułku piechoty na obrzeżach Parku Peppela, najskromniej prezentował się obelisk na cmentarzu przy ul. Ofiar Katynia. Jednak najbardziej oryginalna formą upamiętnienia poległych w czasie wojny parafian gminy ewangelickiej św. Mikołaja była Kaplica Pamięci, usytuowana w przyziemiu północnej wieży, w miejscu czternastowiecznej gotyckiej kaplicy Wszystkich Świętych kościoła Św. Mikołaja. Jej oprawę architektoniczną i malarską wykonał w latach 1920-1925 profesor Gebhard Utinger z Wrocławia. Gotyckie ostrołukowe wejście do kaplicy zostało zastąpione prostym portalem, w obramieniu o szerokich pasach i ostro sfazowanych glifach, nawiązujących do stylu art deco. W górnym pasie znajdował się napis: DEN GEFALLENEN 1914 -1918 (Poległym 1914-1918). Po bokach umieszczone były napisy odnoszące się do miejsc bitew na wszystkich frontach I wojny światowej, w których polegli parafianie brzeskiej ewangelickiej gminy.

Wnętrze – Kaplica Pamięci, 1925 r.

Nad drzwiami wyryte były dwa skrzyżowane miecze, czerwony ze złamanym ostrzem, jako symbol walki i złoty jako symbol pojednania, oplecione liśćmi dębu-symbolem bohaterskiej cnoty i liśćmi laurowymi – symbolem chwały. We wnętrzu część cokołową kaplicy zdobiły betonowe płyty na których wyryto imiona i nazwiska 1035 poległych oraz daty ich śmierci. Na polach pomiędzy cokołem a ostrołukowym wykrojem sklepienia umieszczono malowane symboliczne sceny odnoszące się do światła jako źródła życia.  Na ścianie zachodniej, która dla całego programu ideowego była najważniejsza, ukazano poległych na polu bitwy, nad którymi wśród świetlistej poświaty unosi się Zmartwychwstały Chrystus. Scenie tej towarzyszył napis: Ich lebe, und ihr sollt auch leben (Ja żyję i wy powinniście żyć). To rodzaj pocieszenia i nadziei dla tych, którzy polegli na polu chwały. Zmartwychwstanie Chrystusa – to nadzieja dla nas wszystkich.  Na ścianie południowej nad umieszczonym w tej części ołtarzem ukazana była grupa osób adorujących Chrystusa, otoczonego, świetlistą, promienistą glorią. Napis towarzyszący tej scenie: Chrystus, der Herr (Chrystus Pan). W ten sposób ukazano Chrystusa jako dawcę światła, a więc dawcę życia, błogosławiącego ziemską wędrówkę człowieka.  Na ścianie północnej, której środkową partię wypełniało duże gotyckie okno, namalowano po jego lewej stronie matkę z niemowlakiem, a po prawej grupę siedzących niemowlaków, na które padają promienie słoneczne. Temu przedstawieniu towarzyszył napis: Leben wir, so leben wir dem Herrn (Żyjemy, tak żyjemy w Panu), zaczerpnięty z obrzędu chrztu. Jesteśmy narodzeni ze światła – źródła życia.  Na ścianie wschodniej, nad wejściem do kaplicy obraz zamykający cały cykl malowideł, ukazujący poległych unoszonych do nieba, źródła światła. Towarzyszył im napis: Der Tod ist verschlungen in den Sieg (Śmierć jest pochłonięta przez zwycięstwo). W ten sposób zamknięty został cykl fresków, ukazujących w symboliczny sposób ulotność naszego życia, porównywalnego z błyskiem światła. Autorem pomysłu i wykonawcą tych niezwykle ekspresyjnych malowideł był wybitny szwajcarski architekt, malarz i projektant form użytkowych Gebhard Utinger (1874-1960). Był on długoletnim dyrektorem wrocławskiej Miejskiej Szkoły Rzemiosł i Przemysłu Artystycznego (1908-1934), później w okresie hitlerowskim, w latach 1934-1939 dyrektorem Szkoły Przemysłu Artystycznego w Lucernie. Autor wielu rozbudów i konserwacji obiektów sakralnych na terenie Dolnego Śląska (m. in. Czeska Wieś, Szydłowice) i w Szwajcarii.

Leopold Utinger, szkic do fresku w Kaplicy Pamięci w MPŚl

Jego autorstwa szkice rysunkowe do malarskiej dekoracji brzeskiej kaplicy do dziś przechowywane są w zbiorach Muzeum Piastów Śląskich w Brzegu. Cały wystrój kaplicy oraz portal do niej, utrzymany w stylistyce art deco zostały usunięte podczas remontu w 1967 r. Wtedy też przywrócono pierwotne, gotyckie ostrołukowe wejście do kaplicy. W 2014 r. powstała idea, aby w szczególny sposób uczcić zbliżające się rocznice 600-lecia konsekracji kościoła św. Mikołaja i 500-lecia Reformacji, obchodzone w 2017 r. Postanowiono przywrócić świetność dawnej kaplicy Wszystkich Świętych i przygotować jej nowy wystrój. Zwrócono się do jednego z najwybitniejszych współczesnych artystów, specjalizujących się w malarstwie sakralnym Andrzeja Boj-Wojtowicza (ur. 1959). Artysta ukończył Państwową Wyższą Szkołę Sztuk Pięknych we Wrocławiu w 1990 r. Jego działalność wpisuje się w wielką tradycję malarstwa zachodnioeuropejskiego. Tworzy sztukę przesyconą symboliką, która swymi korzeniami sięga przede wszystkim toposów biblijnych. W nich to malarz szuka odpowiedzi na podstawowe pytania egzystencjalne. Jest autorem wielu realizacji, które stanowią współczesny wystrój wielu świątyń w Polsce. Malarz przygotował kompletny projekt nowego wystroju kaplicy. Projekt obejmował sceny stanowiące wykład o  Zbawieniu. Są to następujące sceny: Wcielenie, Ukrzyżowanie Syna Bożego, Zmartwychwstanie, Powołanie Kościoła, Chrzest. W związku z tym wnętrze kaplicy podzielone zostało na trzy strefy, a różnice ikonograficzne miały być podkreślone różnymi  technikami wykonania każdej ze stref. Najniższa miała być wykonana na surowych tynkach i przedstawiała m.in postać św. Jadwigi Śląskiej, wokół ołtarza portrety świętych w kilku rzędach,  pod witrażem postać Ojca Kolbe, Pietę i postać Jana Chrzciciela, następnie kolejny rząd głów świętych i poniżej  odciśnięty wizerunek zmarłego, będący symbolem pokonania śmierci, na zakończeniu tej strefy miała pojawić się postać św. Faustyny Kowalskiej. Strefa środkowa na gładzonych bielach zawierałaby Ukrzyżowanie Chrystusa, który łączy ziemię i niebo, postaci apostołów i głowy wybranych świętych. Strefa najwyższa miała przedstawiać scenę Wcielenia połączoną z Adoracją.

Andrzej Boj-Wojtowicz, projekt nowego wystroju kaplicy, 2014 r .

W tej strefie pojawia się m.in. postać św. Mikołaja, a wokół witraża głowy świętych i teksty litanii do Wszystkich Świętych, a nad  Krucyfiksem chóry niebiańskie. Sklepienie krzyżowe miało stanowić autonomiczną całość, poprzez przywołanie sceny z Apokalipsy św. Jana, w której jest mowa jest o starcach ubranych w białe szaty i siedzących wokół tronu. Przed przystąpieniem prac zlecono wykonanie odkrywek, które miały ustalić czy pod warstwą tynku nie zachowały się oryginalne malatury Utingera. Prace te prowadziła w lecie 2015 r. konserwator Agnieszka Witkowska, która nie odnalazła w kaplicy reliktów dawnych fresków. Stwierdziła jednak znaczne zawilgocenia ścian i konieczność ich osuszenia. Z tego głównie powodu, ale także ze względu na brak środków na realizację tego przedsięwzięcia nowego wystroju kaplicy nie udało się wykonać. W kolejnym numerze o innych średniowiecznych, naściennych malaturach.

Romuald Nowak

  • Tadeusz Jurek

    Wielka szkoda, że nie udało sie zrealizować pomysłu urzadzenia nowego wystroju w kaplicy Wszystkich Świetych. Ale mimo to problem zawilgocenia ścian pozostal i warto sie nim zająć, aby nie było za późno!