Większe podatki i nowe kredyty gmin? Alternatywą – zgodne połączenie

0
fot. flyrecord.pl / Artur Błoński

Gminy, miasta, aby mogły się rozwijać i rozszerzać ofertę dla mieszkańców czy turystów potrzebują środków finansowych. Dotychczasowi burmistrz i wójt potrafią pozyskiwać je tylko w formie podatków i kredytów. Dodatkowo – bo okresowo – pozyskują je także w wyniku przyznania środków zewnętrznych, w tym pomocowych z Unii Europejskiej (UE). Te unijne w końcu ustaną, więc naszym rządzącym pozostanie tylko zwiększać kredyty lub podnosić podatki, by rozwijać nasze miejscowości…


To Mieszkańcy płacą za utrzymanie samorządów
Jednostki Samorządu Terytorialnego (gminy, miasta) funkcjonują dla nas – mieszkańców. My płacimy za ich istnienie – my również powinniśmy wymagać. Co jakiś czas odbywają się wybory samorządowe, w których możemy dokonać zmian. Jeśli obecna władza nie podoba nam się, nie ufamy jej, zawiodła i naszym zdaniem nie zasługuje na uznanie – wówczas możemy pokazać jej czerwoną kartkę i w wyborach postawić na kogoś innego. Postawić na inny plan, na koncepcję oraz na przyszłość opisaną liczbami, faktami, rozwiązaniami wynikającymi z obowiązującego ustawodawstwa.

Nasze gminy i miasta funkcjonują, bo to my mieszkańcy opłacamy ich działalność w podatkach. Prócz całej gamy podatków – jak choćby udziału w naszym PIT czy podatku CIT – rządzący mogą nam wymyślić całą rzeszę danin, które ich zdaniem powinniśmy uiszczać, by oni mogli funkcjonować. Gdy urząd chce np. wdrożyć jakieś inwestycje w mieście, przeprowadzić remont albo też zwiększyć czy też polepszyć wachlarz usług komunalnych (które opłacamy, a urzędnicy gminni realizują te usługi dla nas) – to rządzący burmistrz czy wójt – jeśli nie mają określonych środków w budżecie by takie działania przeprowadzić – mogą znaleźć finansowanie w kilku różnych źródłach. Jednym z nich jest opcja podniesienia obecnych podatków. Drugim – wprowadzenie nowych podatków. Trzecim zaś – samoograniczenie działalności aparatu administracyjnego, a ostatnim – wystąpienie do instytucji finansowych (np. banku) o kredytowanie wyżej opisanych zadań.

Niestety potężne środki z UE kiedyś się skończą…
Prócz tych standardowych działań, których konsekwencją zawsze będzie sięganie głębiej do kieszeni mieszkańców, istnieją jeszcze inne możliwości pozyskiwania finansowania. Tym, który obecnie widać na każdym kroku, w każdej miejscowości w naszym kraju – jest zewnętrzne dofinansowanie zadań samorządowych – głównie z funduszy Unii Europejskiej. Obecni wójtowie czy burmistrzowie mają wiele szczęścia, gdyż trafili na okres finansowania Nowej Perspektywy EU 2014-2020, w której do rozdysponowania na cele pomocowe dla naszego kraju jest więcej o ponad 10 miliardów Euro* w różnych programach operacyjnych niż w poprzednim rozdaniu UE 2007-2013.

Widać to dookoła, gdyż zadania takie jak, np. dofinansowanie niegdysiejszego basenu przy ul. Korfantego, przemianowanego za sprawą wysokiego – sięgającego nawet 85%** dofinansowania unijnego w staw rybny – odbywa się na naszych oczach. W pozostałych miastach naszego kraju sytuacja jest podobna. Skala jest tak wysoka, że na rynku brakuje firm wykonawczych, by sprostać remontom, budowom infrastruktury samorządowej w całej Polsce. To oczywiście należy wykorzystać – jednak tylko z głową. Bo czy trzeba brać na siłę dofinansowanie pięknego kiedyś basenu, z którego korzystało tysiące brzeżan z programu unijnego „Ochrona bioróżnorodności biologicznej”, który zmieni funkcjonalność tego pięknego niegdyś kąpieliska na staw pod ochroną? To oczywiście kwestia priorytetów zarządzającego miastem – burmistrza. To on podejmuje decyzje w tym względzie. To on będzie odpowiadał przed społeczeństwem za niezrealizowanie obietnicy wyborczej sprzed 4 lat – kiedy mówił, że „Brzeżanie zasługują na kąpielisko”.

Co będzie jednak gdy pieniądze z UE się skończą? Każdy z nas chyba wie i rozumie, że to niewątpliwie nastąpi. Wówczas to źródło dofinansowania, które tak jak pokazuje przykład Korfantego – jest źródłem ukierunkowanym na konkretne realizacje, wiążąc trochę ręce włodarzom – ustanie i nie będzie już można z niego korzystać.

Napompowana kredytem budżetowa bańka w końcu pęknie
Kiedy już nie będzie możliwości korzystania z zewnętrznych środków pomocowych – rządzący burmistrz powróci na ziemię i zderzy się z brutalną rzeczywistością. Budżet gminy – tak jak napompowany unijnymi dotacjami i kredytem w banku eksplodował w 2018r. – tak szybko pęknie i opadnie na ziemię. Wrócimy do stanu sprzed aplikowania o środki unijne i wówczas przyjdzie dopiero trudny okres, by remontowane dziś na kredyt ulice, aleje, ławki i inne zadania, które są konsumpcją, a nie inwestycją – utrzymać na należytym poziomie.

Wówczas burmistrzowi myślącemu standardowo, bądź wójtowi, który nie bierze pod uwagę alternatywnych rozwiązań np. „samoograniczenia” pozostaje opcja nr 1 – podniesienie podatków, opcja nr 2 – wprowadzenie nowych podatków albo opcja nr 3 – zaciągnięcie w bankach kolejnych, wieloletnich, wielomilionowych kredytów, które spłacać będą następne pokolenia mieszkańców.

Zgodne połączenie – przykład w Zielonej Górze
Ale jest jeszcze inna droga, którą obecni urzędujący nie potrafią pójść. To droga ZGODNEGO połączenia CAŁYCH gmin Brzegu i Skarbimierza, w wyniku której do dyspozycji mieszkańców jest wielomilionowy Bonus Ministerialny oraz rokroczne, wielomilionowe oszczędności z likwidacji zdublowanej administracji. Drogę uzyskania rządowej zachęty do zgodnego łączenia gmin w większe jednostki przeszły już gmina i miasto Zielona Góra. W wyniku zgodnego połączenia zielonogórzanie korzystają w tej chwili ze 100 – milionowego Bonusu Ministerialnego przyznanego przez Rząd zgodnie z zapisami art. 41 Ustawy o dochodach Jednostek Samorządu Terytorialnego.

*Źródło: http://www.pi.gov.pl/PARP/chapter_86197.asp?soid=82834FB47ED741F29CDE89FDA2D842B1
**Źródło: https://brzeg.pl/aktualnosci/69567-rewaloryzacja-zbiornika-wodnego-przy-ulicy-korfantego-z-wyzszym-dofinansowaniem-unijnym/

Grzegorz Chrzanowski
mgr inż. Budownictwa, przedsiębiorca ,
absolwent studiów podyplomowych Transport i Logistyka
Współzałożyciel Komitetu ds. połączenia gmin Brzeg i Skarbimierz