Podejrzani ws. chemikaliów już na wolności. 7 osób usłyszało zarzuty

0
nielegalne składowisko chemikaliów
fot. archiwum

Mateusz P., Arkadiusz M., Zdzisław B. oraz Piotr G., usłyszeli m.in. zarzuty udziału w zorganizowanej grupie albo związku mającym na celu popełnienie przestępstwa lub przestępstwa skarbowego. Z kolei Daniel G., Marek B. i Mariusz B. będą odpowiadać za czyny z art. 183 § 1 k.k., czyli nielegalnego składowania i przechowywania odpadów oraz substancji zagrażających życiu lub zdrowiu wielu osób. Chodzi o ujawnione na początku 2017 roku składowiska chemikaliów w Brzegu, Pogorzeli i Domaniowie na Dolnym Śląsku.


Przypomnijmy, w połowie stycznia 2017 roku policjanci pod nadzorem prokuratury ujawnili na terenie dawnego młyna w Brzegu ponad 160 ton zgromadzonych odpadów. Kilka dni później w Pogorzeli natrafiono na kolejne nielegalne składowisko, na którym znajdowało się blisko 450 ton niebezpiecznych substancji. Należy przy tym zaznaczyć, że niepokojące informacje o procederze docierały do Urzędu Miasta w Brzegu już w październiku 2016 roku.

Dlaczego zatem sprawa wyszła na jaw dopiero trzy miesiące później? Tą kwestię również próbują wyjaśnić prokuratorzy z Opola. Wiadomo, że na razie na tą okoliczność przesłuchano funkcjonariuszy Straży Miejskiej w Brzegu.

– Na obecnym etapie śledztwa trwa utylizowanie odpadów ze składowiska w Domaniowie. Pobierane są próbki tych odpadów do dalszych badań. Prowadzone są także ustalenia odnośnie instytucji, która jako biegły z zakresu badań chemicznych wyda opinie, co do odpadów położonych w Brzegu, Pogorzeli i Domaniowie – informuje nas Stanisław Bar, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Opolu.

– W śledztwie jest siedmiu podejrzanych. Daniel G. podejrzany jest o 3 czyny z art. 183 §1 k.k., Mateusz P. podejrzany jest o 4 czyny: 1 czyn z art. 258 § 1 k.k., 3 czyny z art. 18 § 3 k.k. w zw. z art. 183 § 1 k.k., Arkadiusz M. podejrzany jest o 4 czyny: 1 czyn z art. 258 § 1 k.k., 3 czyny z art. 18 § 1 k.k. w zw. z art. 183 § 1 k.k., Zdzisław B. podejrzany jest o 4 czyny: 1 czyn z art. 258 § 1 k.k., 3 czyny z art. 18 § 1 k.k. w zw. z art. 183 § 1 k.k., Piotr G. podejrzany jest o 4 czyny: 1 czyn z art. 258 § 1 k.k., 3 czyny z art. 18 § 3 k.k. w zw. z art. 183 § 1 k.k., Marek B. podejrzany jest o 2 czyny z art. 183 § 1 k.k., Mariusz B. podejrzany jest o 3 czyny z art. 183 § 1 k.k. – informuje prok. Stanisław Bar.

Przypomnijmy, że jako pierwszy w ręce policji wpadł 41-letni Daniel G. Mężczyzna zamieszkujący w Brzegu został zatrzymany 31 stycznia 2017 r. na terenie woj. śląskiego. Sąd Rejonowy w Brzegu postanowieniem z dnia 27 października 2017 r. przedłużył tymczasowe aresztowanie wobec Daniela G. na 2 miesiące, ale postanowieniem Prokuratury Okręgowej w Opolu z dnia 22 grudnia 2017 r. areszt tymczasowy wobec Daniela G. został uchylony i zostały wobec niego zastosowane nieizolacyjne środki zapobiegawcze w postaci dozoru policji i zakazu opuszczania kraju.

– Wszyscy podejrzani byli w toku śledztwa zatrzymywani, ale obecnie pozostają na wolności i są wobec nich stosowane nieizolacyjne środki zapobiegawcze jak: dozory policji, poręczenia majątkowe, zakazy opuszczania kraju – tłumaczy Stanisław Bar z opolskiej prokuratury.

– To jest skandaliczne. Tak dużo mówi się o problemie z wysypiskami, że za tym wszystkim stoi jedna wielka mafia śmieciowa, a dziś im się pozwala, żeby wychodzili na wolność za poręczeniem majątkowym. Jestem oburzona, bo gminy musiały zapłacić za utylizację tych odpadów, a osoby odpowiedzialne za te przestępstwa nie usłyszały jeszcze wyroków i są na wolność – komentuje Aneta Rabczewska, wójt gminy Olszanka.

Rzeczywiście, dopóki sprawcy nie usłyszą prawomocnych wyroków, to samorządy nie mogą dochodzić od nich zwrotu poniesionych wydatków za wywiezienie i zutylizowanie nielegalnie zgromadzonych odpadów. Olszanka zapłaciła za blisko 450 ton ponad 800 tys. złotych, a Brzeg za 160 ton zapłacił 265 tys. złotych. Cześć tych kosztów pokryto z dofinansowań otrzymanych z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska, ale ostatecznie z budżetu Brzegu wydano na ten cel ok. 180 000 zł, a z budżetu Olszanki prawie 350 000 zł.